Czarę goryczy przelało powieszenie na historycznej bramie Stoczni Gdańskiej napisu „im. Lenina”

Fot. PAP
Fot. PAP


Minęły 23 lata odkąd „skończył się w Polsce komunizm”, a na planach miast wciąż widnieją komunistyczne nazwy ulic, zaś na skwerach stoją pomniki czerwonoarmistów. Nie wszędzie nazwy ulic Hanki Sawickiej czy Gwardii Ludowej zostały przemianowane na mniej totalitarne. Czarę goryczy przelało powieszenie na historycznej bramie Stoczni Gdańskiej napisu „im. Lenina”. Kilku posłów PiS, PO i SP postanowiło położyć temu kres i napisało ustawę o usunięciu symboli komunistycznych z przestrzeni publicznej.

Sytuacja, w której nie dość, że symbole komunistyczne nie znikają, a wręcz są przywracane, zakrawa na absurd. Władze Gdańska czynią z otoczenia Stoczni skansen komunizmu w dosłownym tego określenia znaczeniu. Podobnie jak władze Warszawy, które zgadzają się na powrót pomnika „Czterech Śpiących” (Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni) na warszawską Pragę. W ten sposób przyczyniają się do ugruntowania w głowach przeciętnego Polaka poczucia, iż przykładowa Hanka Sawicka i Karol Świerczewski powinni być honorowani na równi z, dajmy na to ojcami polskiej niepodległości Józefem Piłsudskim i Romanem Dmowskim (którego pomniki swoją drogą lewica chce usuwać) czy Żołnierzami Wyklętymi.

Stefan Sękowski, "Jedziesz Pan Sawickiej, potem w lewo Świerczewskiego", Gość Niedzielny

 

Na zdjęciu: ponowny montaż komunistycznego patrona Stoczni Gdańskiej - zbrodniarza Lenina, odpowiedzialnego za śmierć milionów ludzi, w tym setek tysięcy Polaków. Dyktatora, który w 1920 roku napadł na odradzająca się Polskę. Warto przypomnieć, że dzieła tego zbrodniarza drukuje finansowana milionami polskiego podatnika "Krytyka Polityczna"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych