1. U nas CBA nie będzie kusić posłanek PiS swoimi wdziękami - zażartował premier Tusk z wyroku w sprawie Sawickiej i o ewentualne przeprosiny wobec CBA.
Że nie przeprosi, to było pewne. Nie przepraszał za Cybę, to dlaczego za Sawicką miałby przepraszać.
2. Dlaczego jednak, odmawiając należnych CBA przeprosin, premier mówi tylko o posłankach? Co Pan premier sugeruje - że to tylko posłanki mają problem z uległością wobec wdzięków CBA, a posłowie są na to odporni? I że on łaskę posłankom robi, że ich uległości nie będzie wystawiał na niebezpieczną próbę, bo posłom-mężczyznom takiej łaski robić nie musi?
Wypowiedź godna seksistowskiego prostaka, nie premiera.
3. Pan premier, czyniąc aluzje do kuszenia posłanki PO Beaty Sawickiej zapomniał, że sąd jednoznacznie ustalił i ogłosił, że posłanka PO uległa nie wdziękom osobistym agenta CBA, lecz wdziękowi walizki pieniędzy i tych lodów, co je miała na Helu kręcić. Sąd wręcz wykluczył jakikolwiek erotyczny podtekst sprawy.
Wypowiedź pana premiera sugeruje, że kobiety bardziej od mężczyzn podatne są na nie tylko na wdzięk fizyczny, ale też na wdzięk (dźwięk) pieniędzy i skłonne do kręcenia lodów.
Seksistowskie prostactwo do kwadratu!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132708-slowa-godne-seksistowskiego-prostaka-nie-premiera
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.