EURO 2012 ponad wszystko? "Czy obywatel wybiera premiera i prezydenta po to, żeby mówili mu co ma czuć? Kiedy i z czego ma się cieszyć?"

fot. PAP / A. Warżawa
fot. PAP / A. Warżawa

Czy obywatel wybiera premiera i prezydenta po to, żeby  mówili mu co ma czuć? Kiedy i z czego ma się cieszyć? Oto bowiem w ostatnim czasie w związku z bojkotem EURO na Ukrainie oraz zapowiedzią manifestacji w Polsce słyszymy apele, że podczas  EURO musi "panować klimat wspólnoty narodowej”(Komorowski), że nie  wolno „popsuć” ( Komorowski) i „zdewastować” ( Tusk) „święta futbolu”. Co więcej:

„ EURO to musi być powód do radości”

- stwierdził apodyktycznie  Tusk, a Komorowski wyraził życzenie,

żeby to wielkie wydarzenie sportowe wiązało nas mocniej pozytywnymi przeżyciami.

Obie  te wypowiedzi brzmią i groźnie, i absurdalnie. W imię EURO obywatele mają więc zapomnieć o swoich problemach, degrengoladzie państwa, w którym żyją, a nawet machnąć ręką na „jawne łamanie praw człowieka” i „brutalną eliminację przeciwników z życia publicznego” na Ukrainie ( Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na salonie24.pl). Słowem, jak zasugerował Komorowski należy „ważne racje przenieść na późniejszy okres”.

Czy rządzący chcą więc świętowanie EURO zadekretować? Czy obywatele powinni spodziewać się  specjalnego rozporządzenia przed EURO? Czy władza zakaże manifestować, demonstrować i strajkować? A może też chorować, umierać, grzebać umarłych, okazywać publicznie smutek i narzekać na cokolwiek? Czy czeka nas „oczyszczanie” ulic, nie tylko z bezdomnych psów (wzorem  Ukrainy), lecz także z obywateli starszych, brzydkich i wyglądających nie dość trendy? Czy specustawa  nakaże  „wyrażać słowem, miną i gestem radość z EURO”. Czy w celu  jej przestrzegania przez obywateli  władza PO zamierza, jak zwykle wzorując się na  Roku 1984 Orwella, wprowadzić Policję Myśli? Czy podczas EURO „oddawanie się rozmyślaniom w miejscu publicznym stanie się  niebezpieczne”? Czy obywatel będzie musiał starannie „ukrywać prawdziwe uczucia”? Myśli i emocje, zwłaszcza te „szkodliwe” i „niewłaściwe” mogą niestety wywołać  drgnienie  powieki, nerwowy tik, podświadomy wyraz troski. Wszystko to może zdradzić, że obywatel nie uległ „pozytywnym  przeżyciom”.

W społeczeństwie współczesnym status sportu waha się między zabawą a powagą. Na kształtowanie się tej ambiwalencji zwrócił uwagę już w 1938 roku Johan  Huizinga. „W wypadku sportu -pisał w Homo ludens- mamy do czynienia z zabawą, która kostnieje w powagę, lecz odczuwana jest jeszcze jako zabawa”. Tym da się chyba tylko wytłumaczyć schizofreniczne poglądy Tuska na EURO, który raz  uważa je za priorytet swojego rządu, wyzwanie cywilizacyjne,  biznes narodowy, element zintegrowanej strategii promocyjnej, innym zaś razem stwierdza, że „im mniej polityki w piłce nożnej, tym lepiej”, a EURO to okazja, „żeby przyjechać, napić się piwa z Polakami”.

Jednak nawet  tak prestiżowe wydarzenie sportowe - upomniał Jarosław Kaczyński- nie może być dla nas wymówką od wyraźnego głosu sprzeciwu wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada.

Jean Baudrillard w Cieniu milczącej większości zapytywał dlaczego ludzie są zdolni przedkładać  „mecz piłki nożnej ponad ludzki i polityczny dramat”? Dlaczego tak często wygrywa „skandaliczna obojętność”?

Sport jest dzisiaj wykorzystywany przez niektórych polityków do kontrolowania emocji społecznych:sterowania nimi, ich kanalizowania i pacyfikowania. Pełni też funkcję kompensacyjną. Tusk w expose z 2007 roku wspominał, że imprezy sportowe to we współczesnym świecie „główne źródła dumy narodowej”. Czy źródłem takiej dumy nie powinno być jednak dla obywateli przede wszystkim ich własne państwo? Polska nowoczesna, solidarna, bezpieczna i praworządna? Nawet  zadekretowana  przez rząd PO duma z EURO nie wymaże pamięci o haniebnie prowadzonym śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej.W tekście Ojczyzna prof. Zdzisław Krasnodębski zauważył:

Ojczyzna to nie jest tylko (…) drużyna piłkarska, choć są tacy, którzy chcieliby patriotyzm sprowadzić do wspólnego ryku kibiców i uczynić ze strzelenia bramki największe i jedynie poprawne zbiorowe przeżycie narodowe.

Reklamując swój autorski (?) program „Boisko w  mojej gminie” Tusk zachwalał boiska, jako miejsca: budowania poczucia wspólnoty, umiejętności kooperowania, przygotowania do dorosłego życia. Jako „człowiek  wychowany na podwórku” oświecał obywateli, że „bez dobrego boiska, bez drużyny, bez twardej walki, bez uczenia się reguł (...) nie wygramy tej wielkiej konkurencji na jaką skazuje nas współczesny świat i współczesna Europa”. Czy naprawdę tylko sport uczy pracy zespołowej i solidarności? Czy każda droga do kariery musi zaczynać się na boisku?  W jakiej to konkurencji „piłkarska drużyna Tuska” wygrała w Europie i na świecie?

***

Philippe Aries w słynnej książce Człowiek i śmierć przytaczał anegdotę o św. Ludwiku Gonzadze. Pewnego dnia, gdy  młody święty grał w piłkę, zapytano go, co by uczynił na wieść, że rychło umrze. Ten  odpowiedział, że dalej grałby w piłkę. Wbrew pozorom anegdota nie miała gloryfikować postawy epikurejskiej. Wprost przeciwnie, miała  uświadomić, że w każdym momencie życia człowiek powinien być gotowy na śmierć. „Światło łaski w ostatniej chwili nie uratuje od potępienia, jeżeli całe życie było grzeszne”-  wyjaśniał Aries. Jeśli więc chcemy z czystym sumieniem „dalej grać w piłkę” i cieszyć się spontanicznie a nie z nakazu rządowego piłkarskimi  mistrzostwami Europy musimy najpierw wyrazić solidarność z uwięzioną Julią Tymoszenko. A „presja polityczna na ukraiński rząd, łącznie z bojkotem EURO 2012 na terenie naszego wschodniego sąsiada to -zdaniem Jarosława Kaczyńskiego -  jasne opowiedzenie się po stronie demokratycznej i praworządnej Ukrainy”.

 

Agnieszka Kanclerska, Wrocław

 

 

 

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych