Szokujące dane dotyczące rozrzutności ekipy premiera Donalda Tuska ujawnił "Dziennik Gazeta Prawna".
Koszt nowego auta w Polsce to średnio ok. 80 tys. zł. Tymczasem rząd wybiera auta za prawie 130 tys. zł. A każde ministerstwo ma 26 samochodów. Rekordzistą w tej stawce jest Ministerstwo Obrony Narodowej, na którego czele stoi obecnie Tomasz Siemoniak. W garażach ma 85 służbowych aut.
Już teraz łącznie w ministerstwach jest ponad 400 samochodów! I co z tego wynika? Zupełnie nic. Bo dzisiaj oprócz gazety, która przyniosła newsa i cytowań w internecie mało kto się tym przejął. Co więcej z doniesień dziennika wynika, że ministerstwa zamierzają kupić kolejne auta. W tym wszystkim zastanawia mnie jedno – czemu coraz rzadziej media spełniają funkcję kontrolną? Bo mimo, że informują, rządzący się z nimi nie liczą. A może wygląda to nieco inaczej. I media zwyczajnie przestają dociekać. Kończą temat na jednym tekście. Powinny go drążyć, do momentu, aż wywołają reakcję. W przeciwnym razie rządzący będą czuli, że cokolwiek zrobią będą mieli na to ciche przyzwolenie. A nasz zawód ulegnie powolnej deprecjacji.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131996-kiedys-takie-sytuacje-nas-szokowaly-dzis-jest-na-nie-ciche-przyzwolenie-26-aut-na-ministerstwo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.