Instytucja świadka koronnego nieodpowiednio stosowana, może prowadzić wymiar sprawiedliwości na manowce niesprawiedliwości
1. Nie wiem już, czy w sprawie zabójstwa generała Papały prawdziwa jest stara wersja, czy nowa, czy wymiar sprawiedliwości szedł w maliny kiedyś, czy idzie dziś. Bardziej mi wygląda, że dziś, ale zostawiam to, bo nie wiem.
Wiem natomiast, że instytucja świadka koronnego, zwłaszcza w ręku nieprzygotowanych do niej instytucji ścigania i wymiaru sprawiedliwości, to jest dobry sposób na puszczenie sprawiedliwości w maliny.
2. Bo na czym polega owa instytucja świadka koronnego? Otóż na tym, że bierze się delikwenta, obiecuje złote góry - odpuścimy ci grzechy, wybaczymy winy, damy willę z ochroną i basen - bylebyś tylko, przyjacielu złoty, naopowiadał nam o innych przestępcach.
No i delikwent opowiada. Opowiada i topi. Najchętniej topi przypadkowych ludzi, albo jakieś przestępcze pionki, bo prawdziwych gangsterów topić się boi.
A wymiar sprawiedliwości, jeśli nie potrafi odróżnić picu od prawdy, to nierzadko fałszywym tropem zapuszcza się w maliny i ściga nie tych, których ścigać trzeba.
3. Nie lubię ustawiać siebie w roli mentora, który marudzi - a nie mówiłem?
Ale ja akurat mówiłem, że instytucja świadka koronnego może być bardzo groźna dla sprawiedliwości. Gdy wiek cały temu, 1993 roku rząd Pawlaka (SLD-PSL) zgłosił projekt ustawy o świadku koronnym do Sejmu, jako nowowybrany wtedy poseł PSL gardłowałem w Sejmie za odrzuceniem tego projektu. I doprowadziłem do jego odrzucenia w pierwszym czytaniu.
Tak jest, proszę państwa. Były w Polsce takie czasy, że nowowybrany poseł rządowej koalicji, były sędzia, mógł wyjść na trybunę sejmową, obsobaczyć własny rząd, wbić w ziemię projekt tegoż rządu, z niezrozumiałej dziś zupełnie przyczyny - po prostu dlatego, że projekt był zły.
Ledwie dwa miesiące byłem wtedy w Sejmie, ale nie paraliżował mnie strach wobec własnego rządu, ministrów, premiera - po prostu mówiłem i robiłem, co uważałem za słuszne. I nie tylko ja - za moim wskazaniem przeciw rządowemu projektowi głosował wtedy cały klub PSL-u!
Projekt ustawy o świadku koronnym został zgodnie z moja sugestią odrzucony.
Uchwalono go kilka lat później, gdy juz nie byłem w Sejmie, tylko w NIK-u. Uchwalono go niestety z wadami, które sprzyjały takim problemom, jak te ze świadkami koronnymi w sprawie zabójstwa Papały.
4. Żeby nie być gołosłownym - sięgam do stenogramu mojego sejmowego wystąpienia z 9 grudnia 1993 roku.
Powiedziałem wtedy tak (fragmenty)
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie z pewnym żalem głosował... za odrzuceniem tego projektu w pierwszym czytaniu.
... Rzeczywiście, zachodzi obecnie konieczność znalezienia skuteczniejszych instrumentów w walce ze zorganizowaną przestępczością. Ale to nie mogą być takie instrumenty, jakie proponuje ten projekt, w każdym razie nie w takiej postaci. ... Ciężar tego projektu tkwi zupełnie gdzieindziej. - w zwolnieniu sprawcy przestępstwa od odpowiedzialności karnej. I to jest właśnie ten wielki wyłom w dotychczasowych regułach Kodeksu postępowania karnego, bo jak wiemy, do tej pory takiej możliwości nie ma. Każdy sprawca przestępstwa ściganego z urzędu musi być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Poważnym niebezpieczeństwem tego projektu...jest dosyć daleko idące ograniczenie dotychczas obowiązujących reguł postępowania sądowego. Bo co to znaczy, że sprawca zobowiązuje się do przekazania w porę przed sądem określonych informacji? Świadek ma jeden obowiązek w postępowaniu sądowym: ma mówić prawdę i nie ma się do niczego zobowiązywać. Jedyny obowiązek -to mówienie prawdy. Może w zamierzeniu twórców tego projektu chodzi i o prawdę, ale w istocie o powtarzanie tego, co świadek zeznał w postępowaniu przygotowawczym. I trudno będzie sprawdzić, czy to jest rzeczywiście prawda.
Druga istotna kwestia... to jest niesprawiedliwość tego projektu, jeśli chodzi o porównanie sytuacji sprawcy, świadka koronnego w myśl tego projektu, a więc świadka będącego sprawcą przestępstwa, z sytuacją świadka innego, również koronnego, ale nie będącego sprawcą przestępstwa.
Sądzę, że w naszym postępowaniu karnym problemem jest przede wszystkim to, że boją się zeznawać i są zagrożeni zwykli ludzie, ci którzy zeznają w sprawach o przestępstwa, a nie przestępcy decydujący się zeznawać przeciw swoim wspólnikom. Z problemem tym w mojej praktyce sędziowskiej wielokrotnie się spotykałem. Ludzie po prostu boją się zeznawać. Nie może być zgody na taką ochronę świadka-przestępcy... w sytuacji, gdy takiej ochrony nie będzie dla zwykłego świadka....
...I jeszcze jedna kwestia, kwestia ochrony praw pokrzywdzonego w tym postępowaniu. Prawa pokrzywdzonego są w naszej procedurze karnej niewielkie, ale nawet w zakresie, w jakim funkcjonują, powinny być większe. Pokrzywdzony decyzję o umorzeniu postępowania wobec sprawcy przestępstwa na jego szkodę może skarżyć. Tryb zaskarżenia jest dosyć ułomny -możliwość ta istnieje tylko na szczeblu organów prokuratury – ale jest. A tutaj w ogóle się nie mówi o prawach pokrzywdzonego w sytuacji, kiedy miałoby nastąpić zwolnienie sprawcy od odpowiedzialności.
Projekt, którym dzisiaj dysponujemy, niestety nie może być przedmiotem dalszej rzeczowej debaty. Dlatego Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego wnosi o jego odrzucenie. (Oklaski)
5. Jak wspomniałem, projekt poległ, natomiast ja sam, zgodnie z zapowiedzią, opracowałem wkrótce projekt ustawy o świadku incognito, czyli ochrony świadka niebędącego przestępcą, który przypadkowo widział jakieś przestępstwo. Projekt wniesiony przez Klub PSL został uchwalony w 1995 roku, a potem w 1997 roku przeniesiony do nowego Kodeksu postępowania karnego.
I ta instytucja, moje legislacyjne dziecko, świadek-incognito, dobrze służy sprawiedliwości.
Świadek koronny służy sprawiedliwości znacznie gorzej, ale ta instytucja moim dzieckiem już nie jest.
Ale nie należy wylewać tego dziecka z kąpielą, lecz parę rzeczy w usuwaniu świadka koronnego zmienić. Pomyślę nad tym i przedstawię.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131382-swiadek-koronny-czyli-wpuszczanie-sprawiedliwosci-w-maliny-prawdziwych-gangsterow-topic-sie-boi
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.