Kowal o umowie gazowej: "to kompromitacja negocjacyjna rządu polskiego"

opublikowano: 18 października 2010 roku, 12:17 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:41

PAP

We wczorajszych ustaleniach w dużej mierze wracamy do tego, co od dłuższego czasu proponowała opozycja i niezależni eksperci. Można powiedzieć, że to kompromitacja negocjacyjna rządu polskiego, który przez 2 lata trzymał Polaków w niepewności - zarówno przedsiębiorców jak i odbiorców indywidualnych. Pokazuje to słabość państwa i wpływa negatywnie na postrzeganie naszej gospodarki, która może pozostać bez gazu, mimo że rząd ma rzekomo lepsze kontakty z Rosja.

W niektórych elementach w relacjach z Rosją lepiej występować po uzyskaniu wcześniej wsparcia Unii. Czyżby rząd polski, zgadzając się na zawarcie kontraktu do 2037 nie rozumiał polskiej racji stanu oraz wyzwań przyszłości? Na szczęście okazało się, że podpisywanie takiej umowy wcale nie jest konieczne! Katastrofą byłoby skazanie Polaków na drogi rosyjski gaz na tyle lat. Stary projekt umowy oznaczał, że Polska wbrew UE udziela gwarancji na monopol Gazpromu na przesył gazu przez długie dziesięciolecia. Podpisanie takiego kontraktu byłoby zbytecznym gestem wobec strony rosyjskiej.

Propozycje opozycji zostały na szczęście częściowo uwzględnione, a rząd w ostatnim momencie zmienił niekorzystne zapisy dla Polski. Zawieranie umowy do 2037 roku nie miało uzasadnienia ekonomicznego i dodatkowo blokowało dywersyfikację dostaw energii. Gazoport powinien być gotowy od 2014 roku, a wraz z nim w przyszłości możemy liczyć na rozwój polskich inwestycji i ewentualne pozyskiwanie gazu łupkowego.

Interwencja Komisji Europejskiej wbrew stanowisku polskiego rządu okazała się korzystna dla konsumentów w Polsce. Okazało się, że Moskwa przyjęła postulat zawarcia umowy do 2022 roku. Paradoksem jest, że uniknięcie kłopotów w bilansie energetycznym w przyszłości stało się możliwe dzięki postawie instytucji UE i zmianie stanowiska Rosji, która liczy na poprawę relacji z  Zachodem. Niestety nie spowodowała tego nieustępliwość polskich negocjatorów.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Rosja rząd Umowa gazowa

Komentarzy: 16

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Właśnie jesteśmy świadkami rozgrywki pomiędzy Berlinem i Moskwą na naszym boisku przy zupełnie biernej, wasalnej postawie zarządu tego boiska.

Zgłoś nadużycie

Berlin i Waszyngton nie chciały się zgodzić na oddanie tak dużego tortu Moskwie. Niemcom nie w smak również zbyt głębokie wtykanie rosyjskiego nosa na obszar Unii Europejskiej. Ta kiełbasa nie dla was tylko dla nas powiedziała Angela Merkel.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

condominium,jednak?z jednej strony dobra unia a z drugiej dobre ruskie?a my?między walcami,jak zwykle?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak Panie Pawle. Chłopaki w krótkich spodenkach grają w nogę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

akademia z tej okazji juz sie odbyla wiec o co ten caly zgielk

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No to ja juz gupi jestem. No to zle, ze jest ta umowa, czy dobrze?

Zgłoś nadużycie

To pierwsze. Ale zupełnie pierwsze.

Zgłoś nadużycie

dobrze, ale rząd skrewił w negocjacjach. spoko tekst. postuluję: więcej Kowala, mniej Fotygi! :)

Zgłoś nadużycie

To dobrze, ze dobrze. Szkoda tylko, ze wbrew intencjom polskiego rzadu bo ten, o ile dobrze rozumiem, nie chcial podpisac dobrej dla Polski umowy. Dobrze kombinuje? (A tak w ogole to kto widzial zapisy tej umowy? Czyzby Pan Kowal?)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I jednym i drugim na rękę jest to, że rządzą nami nadęte pajace. Wyborcy Cudaka, możecie spokojnie spoglądać w lustro ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i poszła w pył tak mis(t)erna "praca" "naszego" rządu. POwyższe POkazuje że PO nic nie zdziałała, a POzorów tyle że cho cho :)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Pawle, takie uwagi warto wtłaczać we wszelkie medialne okienka, bo one pokazują absurdy i nieudolność obecnych "nowoczesnych" PO-lityków. Proszę częściej pisać do wpolityce, bo ma Pana potencjał jest ewidentnie i ze szkodą dla Polski nie wykorzystywany. JM

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To była wyrachowana zagrywka negocjacyjna premiera Pawlaka. Pokazaliśmy stronie rosyjskiej gotowość pójścia na jak najdalsze ustępstwa, aby pokazać naszą dobrą wolę poprawy stosunków dwustronnych. Aby jednak zabezpieczyć nasze interesy, świadomie została wpisany do umowy klauzula, która powodowała niezgodnośc umowy z prawem europejskim. UE musiała zareagować i zmieniono zapisy pod naciskiem UE. W ten sposób zabezpieczyliśmy nasze interesy, a na tego złego wyszła UE a nie Polska. Majstersztyk. Brawo premier Pawlak!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Waldek do Donka: -nu dawaj , pojdiom w zopu sowietom !!

Zgłoś nadużycie

Jaki znów majstersztyk? Gdyby nie naciski kontrakt opiewałby jak nic na te prawie 30 lat!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak zwykle u PiS - krótka pamięć, bo ciemny lud nie ma jej wcale. Czy jeszcze ktoś pamięta negocjacje pisowskiego PGiNG z Rosjanami z 2006roku? Tamto piszczenie, że się nie dało inaczej? Tamte ceny podyktowane przez Moskwę przy braku zabezpieczenia dostaw dodatkowych? Wtedy można było się wykazać nieustępliwością i bezkompromisową odwagą. Jak zwykle silni w gębie i to na wewnętrznym rynku - jak trzeba było powalczyć o nowy Traktat to poddali wszystko - za to teraz Kaczyński na Wawelu świeci niezłomnością, a Kowal udaje że o niczym nie pamięta...

Najnowsze