Niecierpliwie wyczekująca wiosny, nasza nieoceniona w zbieraniu informacji osa, postanowiła wykorzystać pierwsze słoneczne popołudnie na odwiedzenie pewnego słynącego ze słodyczy miejsca. Krążąc nad warszawską Starówką przyfrunęła nad przesłodką ul. Miodową. Przycupnąwszy na ministerialnym gzymsie zacnego resortu zdrowia, natknęła się na tajną naradę Bartosza Arłukowicza.
Koniec z tą całą błazenadą!
- usłyszała grzmiący głos ministra, przyobleczonego w srogość spojrzenia.
Po co komu te okolicznościowe spędy, życzenia, opłatki?
- krzyczał gorączkowo najwyższy urzędnik do pracownicy w miodowym kostiumie, której osie niestety nie udało się rozpoznać.
Panie Ministrze, opłatek był w grudniu
- cedziła nieśmiało.
Wiem przecież! Do dzisiaj pamiętam zdziwioną minę biskupa, do którego powiedziałem proboszczu. Nikt człowieka nawet nie zbriefuje jak należy. Zupełnie jak z tą listą refundacyjną. Ale koniec z tym. Mój resort, moje zasady. Od dzisiaj żadnych jajek, opłatków i żadnych życzeń!
- usłyszała przez otwarte okno zdziwiona osa. Zatoczywszy wiosenną rundkę nad palarnią podchwyciła jeszcze kilka słów o lisie ukrywającym się w norze i czerwonym światopoglądzie pana Bartosza.
Cóż, czerwone zawsze wylezie spod pomarańczowego
- pomyślała, spoglądając na swój żółtoczarny, zgrabny korpusik.
Pędząc co sił pod wiatr z ul. Miodowej, nasza skrzydlata, żądna plotek przyjaciółka, nie omieszkała podzielić się z nami tą świąteczną sensacją. Tak oto po raz pierwszy od 10 lat w ministerstwie zdrowia nie będzie resortowego „jajeczka”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/129867-osa-nadaje-115-ministerstwo-zdrowia-zrywa-z-tradycja-po-raz-pierwszy-od-10-lat-nie-bedzie-resortowego-jajeczka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.