Eurodeputowany Migalski deklaruje i ostrzega: za pokazanie języka będzie "kop w twarz"

PAP
PAP

Dzisiaj o kimś, kto się nazywa Przemysław Wipler i dał się nagrać w czym, co na pierwszy rzut oka wygląda na drugą część "Blair Witch Project"

http://bozeuchowaj.salon24.pl/399942,k-k-tv-wipler-kaczynski-jak-ten-atlas-wywiad

Polecam tę godzinną nudę i gratuluję wszystkim, którzy dotrwają chociażby do połowy. A warto, bo jest tam także o mnie. I to właśnie skłoniło mnie do skrobnięcia paru zdań o koledze Wiplerze. Bo zupełnie niepotrzebnie mnie tam zahaczył, a taka to już panuje na naszym, politycznym podwórku zasada, że jak ktoś komuś pokazuje język, to musi się liczyć z tym, że dostanie kopa w twarz. Przemysław, który w polityce jest niedawno, nie wiedział zapewne, że mam w zwyczaju oddawać i to tak, żeby nie być dłużnym. Stąd ten wpisik. Zastanawiałem się nawet, czy to robić, bo nie za bardzo chciałem zwiększać rozpoznawalność komuś, kto jest tak popularny, jak aktorzy fińskiego kina moralnego niepokoju, ale czego się nie robi dla celów dydaktycznych. I dla zabawy - przyznajmy.

Eurodeputowany, politolog, doktor, szef sztabu PJN w czasie ostatniej kampanii Marek Migalski na Salonie24.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych