Dziś spotkanie "Trójkąta Kaliningradzkiego" a właściwie "Królewieckiego" bo jak trafnie zauważa pan rzecznik:
Moim zdaniem z wspomnianą inicjatywą sprawa ma się podobnie jak z przekazem serwowanym przez nasze MSZ. Na użytek wewnętrzny mamy więc przynoszącą korzyść i generalnie pozytywną strukturą "królewiecką", ale za granicą nie jest ona już tak jednoznaczna, podobnie jak celowe unikanie kaliningradzkiego określenia:
Co mam na myśli?
Dyplomacja rosyjska i niemiecka są na wskroś pragmatyczne. O ile Polska zadowala się wizerunkowym charakterem inicjatywy, która "nabiera charakteru stałego", o tyle dla naszych partnerów jest to platforma realizacji konkretnych celów politycznych.
To zapewne w tym gronie zrodził się pomysł małego ruchu granicznego pomiędzy Obwodem Kaliningradzkim a Polską. Nie jest tajemnicą, że takie rozwiązanie poprawiłoby funkcjonowanie niemieckich firm, które są w rosyjskiej eksklawie bardzo aktywne. Sprawa ma priorytetowe znaczenie także dla Moskwy, Obwód otoczony przez UE coraz bardziej odstaje gospodarczo od reszty Federacji, co może wzniecić społeczne niezadowolenie 1 mln mieszkańców tej jednostki administracyjnej FR. Mały ruch graniczny stworzy także nieograniczone możliwości dla rosyjskich służb specjalnych czy świata przestępczego, które za pomocą tego "okna" na Europę będą mogły prowadzić własne interesy wnikając w głąb strefy Schengen.
Ze wszystkich analiz, które przeprowadziliśmy, wynika, że umowa (...) będzie miała pozytywny skutek i dla Polski, i dla Rosji
- stwierdził wiceminister SZ Maciej Szpunar.
Gdy pada sakramentalne pytanie o konkrety, które wymieniłem powyżej w odniesieniu do RFN i FR (poparte linkowaną analizą), dyplomacja Radka Sikorskiego stwierdza zwykle, że będziemy świadkami kontaktów międzyludzkich, skorzysta handel przygraniczny, który podupadł. Nikt nie dodaje, że umowa nie znosi ceł, ba, wyłączono z niej lotniska i porty morskie. Warto zadać zatem pytanie, czy ułatwiając interesy (różnorakie, nie tylko gospodarcze) Rosjanom udało nam się załatwić w zamian choćby kwestię blokowanej przez nich Cieśniny Pilawskiej?
Z tego, co wiem, to w kwestii żeglugi po Zalewie Wiślanym osiągnęliśmy już pewien postęp, ale jedno z drugim jest powiązane. (...) Podpisanie umowy o małym ruchu granicznym, wzrost kontaktów między obywatelami polskimi i zamieszkałymi w okręgu kaliningradzkim (...) z pewnością stworzy taką atmosferę, która ułatwi rozmowy, aby sytuację Zalewu Wiślanego rozwiązać do samego końca
- powiedział Szpunar.
Skoro właściwie nic nie zyskujemy, warto by bilans nie był dla nas przynajmniej ujemny. Tymczasem w tle majaczy zawieszenie współpracy polskiej z litewską inicjatywą budowy elektrowni w Wisagini. W tym samym momencie wylano fundamenty pod budowę elektrowni w Kaliningradzie, bilans energetyczny FR wskazuje, że będzie produkowała energię na eksport.
W momencie, w którym Sikorski ogrzewa się w towarzystwie Ławrowa i Westerwelle (obu w doskonałych humorach) warto przypomnieć sobie zapowiedzi, wedle których jeśli Wilno nie ureguluje sytuacji litewskich Polaków, Warszawa rozważy budowę mostu energetycznego z rosyjskim obwodem...
Piotr A. Maciążek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/129085-maciazek-drugie-dno-spotkania-trojkata-kaliningradzkiego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.