Odwaga Bronisława Komorowskiego – aż trzy dni wstrzymał się z gratulacjami dla Putina
opublikowano: 8 marca 2012 roku, 15:24
Fot. PAP / Jacek Turczyk
Co to musiała być za wewnętrzna bitwa! Dzwonić już teraz, czy poczekać parę dni? Jak to odbierze Władek? Co powiedzieć? Zacząć po polsku czy w jego języku? Czekać na wyniki czy nie?
Ostatecznie prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu można w sumie pogratulować. Wytrzymał. Nie zadzwonił do Putina od razu. Sporo ryzykował, że jego trzydniowa zwłoka zostanie w Moskwie odebrana jako afront. Na szczęście naprawił to odpowiednim komunikatem. Krótkim, ale treściwym.
Dowiedzieliśmy się, że polski prezydent pogratulował Putinowi zwycięstwa w wyborach. I – co najważniejsze – podkreślił, że
Polska i Rosja w ostatnich latach potrafiły nawiązać dialog, który służy rozwiązywaniu spraw trudnych i budowaniu współpracy dwustronnej.
Ten „dialog” i „współpracę” szczególnie dobrze widać w kontrakcie gazowym i całej polityce Gazpromu zmierzającej (niezwykle skutecznie) do eliminacji Polski jako kraju tranzytowego oraz zablokowania wydobycia nad Wisłą gazu łupkowego. Widać go w retorycznej i faktycznej polityce militarnej Rosji, dozbrajającej Białoruś i stawiającej rakiety w Kaliningradzie oraz po wschodniej stronie granicy biegnącej przez Puszczę Białowieską. Widać w katyńskich dokumentach trzymanych na Łubiance już 72 rok. Widać też na płycie smoleńskiego lotniska, gdzie leży najdobitniejszy symbol tej „współpracy”.
Jaki ma sens trąbienie wszystkich niezależnych rosyjskich organizacji o fałszowaniu wyborów, jeśli przywódcy innych krajów tę szopkę organizowaną przez radzieckiego pułkownika KGB sankcjonują? Gratulując oficjalnie uzyskanych wyników odbierają tym organizacjom głos, ładują kit w szczelinę, która w ostatnich miesiącach pojawiła się w rosyjskiej pół-dyktaturze.
Przypomnijmy – kilka tysięcy przypadków łamania prawa wyborczego, wożenie wyborców autobusami od lokalu do lokalu, uniemożliwienie startowania prawdziwie niezależnych kandydatów – tak wyglądał wyścig zorganizowany przez Putina. Rosyjskie wybory idealnie oddaje satyryczny filmik krążący po sieci, w którym sprinter z głową Władimira Władymirowicza z uśmiechem odstrzeliwuje (dosłownie) innych biegaczy, a do mety nie musi nawet dobiegać, bo szarfa jest przesuwana w jego kierunku.
Czy Bronisław Komorowski musiał dzwonić do Putina? Nie, ale wtedy złamałby tę nietuzinkową taktykę stosowaną przez polskie władze na kierunku wschodnim: nie drażnić Rosji, udawać przed własnym narodem, że się liczymy, siedzieć cicho i modlić się o spokój.
Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski słusznie uważa, że Polska jest – za zgodą naszego rządu – przez Rosję marginalizowana i to zjawisko będzie się nasilać.
Politolog powiedział dla Stefczyk.info:
Francuzi sprzedają Rosji broń (mistrale), Niemcy budują centrum szkolenia bojowego armii rosyjskiej pod Niżnym Nowogrodem (porozumienia z czerwca 2011 r.). A nie wiadomo nic na temat jakiegokolwiek konsultowania tych decyzji z Polską, czy to jako partnerem z Unii, NATO czy z Trójkąta Weimarskiego. A zatem rzekoma silna pozycja Polski polega na tym, że w ogóle nie bierze się jej pod uwagę przy tego typu sprawach. Chyba, że założymy, że Polski nie interesuje transfer wysokiej technologii wojskowej do Rosji. Przy tym dziwnym założeniu moglibyśmy uznać, że wszystko jest w porządku.
Według Żurawskiego vel Grajewskiego to polityka od paru lat realizowana przez nasz rząd, z której zdano sobie sprawę nie tylko na Kremlu. Stąd nie zabiega się już o poparcie Polski w ważnych sprawach, lecz tam, gdzie zapadają decyzje.
Najwyraźniej dla polskiego prezydenta wszystko rzeczywiście jest w porządku. Bronisław Komorowski nie przyczynia się do zmiany tej sytuacji dzwoniąc na Kreml i grzecznie się kłaniając po wyborczym teatrzyku Putina.
kategorie: polityke
tagi: Bronisław Komorowski prezydent Putin Rosja
Komentarzy: 32
Takie zwlekanie trzy dni jest niepotrzebnym i ryzykownym wymachiwaniem szabelką...Powinien zadzwonić od razu. Bo Rosjanie mogli pomyśleć, że Polska milcząc wypowiada im wojnę.
Gratulacje powinien złożyć jeszcze przed wyborami.
agresywnie milcząc, dodajmy.
"Mówi się".. że Brunek wydzwaniał już od soboty, ale putyn miał go w d.. i odebrał telefon dopiero w środę.
prawie niezależny ,ty facet masz niestety coś z deklem jak i twój komor
WYRECYTOWAĆ REGUŁKĘ NA WDECHU, STOJĄC WYPRĘŻONYM JAK STRUNA - TO SZTUKA IŚCIE CYRKOWA. W 3 DNI TO SUKCES... PUTINA :D
Myślę, że lepiej by zrobił gdyby zadzwonił z gratulacjami przed głosowaniem. Dużo lepiej.
Zgadzam się, powinien zadzwonić przed głosowaniem. Dzwoniąc po głosowaniu pokazał że nie był pewien zwycięstwa Władymira Władymirowicza - a to nie dobrze. A skandalem jest dzwonienie aż TRZY DNI po wyborach. To już jawna wrogość! Ale doradców Komorowski ma bystrych. Kilka dni przed wyborami Kuźniar już się cieszył że Putin znowu będzie prezydentem.
POlska jest – ale za ZGODĄ WIĘKSZOŚCI "PO-LSKIEGO" NARODU – przez Rosję marginalizowana i to zjawisko będzie się nasilać.
Taki pro rosyjski aktywista jak Komoruski powinien zadzwonic juz na dzien przed wyborami.
gbur-komuruski z niczym się nie wstrzymywał. ze szczęścia mu po prostu głos odebrało
Komoruski czekał aż Putin wytrzeźwieje by świadomie przyjął te ważne gratulacja.
Putin nie trzeźwieje...
No nie wiem, we wtorek rano niespodziewanie byl zawital do Afganistanu, podejrzewam ze w poniedzialek miedzyladowal gdzie trzeba...
Komorowski swoje miejsce zawdzięcza Putinowi!!! To jego człowiek nad Wisłą!
Wojna z Iranem, kto na tym zyska - na pewno Rosja. http://www.youtube.com/watch?v=S6QfvYqUrPw&feature=player_detailpage
Gajowy lubial sobie popolowac na gluszce i cietrzewie na dalekiej Syberii. Przez zlozenie holdu ma szanse tam jeszcze pograsowac z... palikotem.
W sumie nasz prezydent ma latwa robote, tyle ze zgiety jest.
Czego się czepiacie tresera kaszalota,szukali dla niego słowników poprawnej pisowni i stąd ta zwłoka.
Już niebawem ta fikcja z NATO jako gwarancji naszego bezpieczeństwa wyjdzie na jaw.Te gierki Berlina i Moskwy nad naszymi głowami to nic innego jak powtórka z historii...
...gdyby zadzwonił tak jak większość tzn. zaraz po wyborach, to Putin może nawet by nie zwrócił uwagi na jeden z wielu gestów gratulacji...natomiast trzy dni po wyborach, napewno zostało odnotowane jako jednak wykonane i przeczytano może co napisał Bronisław Komorowski...
Dobrze, ze po trzech dniach. Po czterech ambasador Rosji moglby sie zdenerwowac i udzielic reprymendy ? Cholera, epoki mi sie pomylily...
Trzy dni..?! Poprawiał BŁENDY ortograficzne :-D
Jaka tam odwaga? Nasza Czomolungma intelektu przez trzy dni układała sobie teks okolicznościowy,usiłowała też zapamiętać co i jak ma powiedzieć Władimirowiczowi.
nie odwaga tylko PRIKAZ.
Patrzcie. To tym razem nie było międzylądowania?. Kupiono vipaeroplan?.
A czy on jarzy co sie dzieje w świecie-powiedzieli mu ,że Władek wygrał-powiedzieli kto to Władek i powiedzieli co ma Władkowi powiedziec-no to powiedział-dobrze,że nie kazali pisac.
Pyza! Ty to dopiero byles herosem, kiedy za czasow pisowskich miales synekurke w TVP!
stary posowiec TW "LIZOL " Mozna sprawdzic
BOHATER Z RUSKIEJ BUDY.PRYNCYPAŁ WYCIAGNIE GO ZA USZY
Nie to co Bolek,ktory wysylal poddancza depesze do Janajewa w dzien puczu.
Komoruski pewnie siedział w gronie swoich towarzyszy mazowiecko-lityńskopodobnych ,którym daje zarobić i dumali.Przez trzy dni może i wystarczyło, by nauczyć tego nieuka i tępaka odczytania paru zdań z kartki.Następnie poczuł się spełniony,dumny z siebie,taki bahatyr.
Nie przegap
- "Układ zamknięty" w kinach 5 kwietnia. "Zainteresowanie filmem wynika z tego, że twórcy dotknęli tematu ponadnarodowego, ponadsystemowego"
- NASZ WYWIAD. Prof. Krasnodębski o niemieckim filmie z AK w tle: To element świadomej polityki historycznej i świadectwo przemiany pamięci
- Stankiewicz o kulisach odejścia z "Wprost". "Mam dla Lisieckiego propozycję: niech napisze nad winietą gazety, o kim pisać nie można. Inaczej okłamuje Czytelników"
- NASZ WYWIAD. Gadowski o uniewinnieniu Turowskiego: "Ta logika mówi nam, że nie wolno dotykać funkcjonariuszy służb PRL, ponieważ dziś mają najwięcej do powiedzenia"
- Podtrzymuję to, co napisałem rok temu: tragedia smoleńska wygląda jak zamach. Wszystko co się dzieje, sprawia wrażenie zacierania śladów. Teraz jeszcze bardziej
- CZTERY PYTANIA do Andrzeja Sadowskiego. "W Polsce przestępca ma więcej praw niż przedsiębiorca"
- Hofman: Arabski wykonywał polecenia premiera, atakował prezydenta i pozbawiał go bezpieczeństwa. Trafi na ławę oskarżonych
- Po co prokuratorzy badają próbki z ciał ofiar katastrofy smoleńskiej? "ND" sugeruje, że chodzi o weryfikację rosyjskich ustaleń
- 70 lat temu Niemcy aresztowali Jana Bytnara. "Rudy" mimo tortur nikogo nie zdradził
- KULT "UKŁAD ZAMKNIĘTY" - TELEDYSK i making of . POSŁUCHAJ wypowiedzi KAZIKA o tym CO MOŻE ZROBIĆ URZĘDNIK
- "Teatr hańby" w czasie posiedzenia komisji spraw zagranicznych. Burzliwe przesłuchanie Tomasza Arabskiego. NASZA RELACJA
- Stanisław Janecki w tygodniku "Sieci": "to ci, którzy teraz mówią: „Won stąd na szczaw”, sami się na taki los skazują"