Red. Marek Palczewski: Nowy styl dziennikarstwa politycznego na Salonie 24. "Z pewnością dowiemy się jeszcze czy łupać mule po kolei"

Mule z frytkami. Polecamy, ale nie w nadmiarze. Fot. wPolityce.pl
Mule z frytkami. Polecamy, ale nie w nadmiarze. Fot. wPolityce.pl

Cieszę się, jak zwykle się cieszę, z nowego zjawiska. Że politycy wzięli się za dziennikarstwo. Dosłownie. (...)  Marek Migalski w salonie24.pl przeprowadził rozmowę z Jackiem Kurskim. Program „Gra podwójna”.

Wątek pierwszy: spóźnienie się do programu Jacka Kurskiego 12 lub 15 minut. Nie byłem przy tym. Z pewnością było dużo emocji. Kurski ucieszył się, że Migalski wraca do zawodu – politologa. Jeszcze wcześniej był ornitologiem-nielotem, teraz jest z zawodu Europosłem.

Wątek drugi: Kurski denerwuje dziennikarzy.

Wątek trzeci: Kurski ma mnóstwo zalet. Dowiadujemy się, że wg Migalskiego Kurski bawi się swoim cynizmem, natomiast ludzie biorą to za prawdziwą maskę, uups, za prawdziwą twarz – poprawia się Migalski.

Rozmowa przyjacielska, ciepła, miła. Nic tak nie zbliża ludzi do siebie jak wspólny wróg, a niegdyś przyjaciel. Migalski do Kurskiego: byliście w kontrze wobec Kaczora. Ładne i odważne. I stwarza nowe standardy dziennikarskie. Po co używać nazwisk, kiedy można z sympatią i pieszczotliwie mówić o nieobecnych bez nazwisk, a i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Bo przede wszystkim liczy się kultura polityczna.

Co prawda obaj panowie nie mówili o mulach z Brukseli, o których tak smakowicie pisał Piotr Semka w ostatnim numerze „URze”, ale nie szkodzi - z pewnością jeszcze dowiemy się czy łupać mule od razu wszystkie i zjadać na raz, czy zjadać rozłupując skorupy po kolei.

A jeszcze nie tak dawno Marek Migalski miał za złe dziennikarzom, że przyczyniają się  do degradacji polskiej demokracji i państwa dlatego, że nie wypełniają swojej funkcji, polegającej na mobilizowaniu polityków do rzetelnej pracy. Dziennikarze rozpuszczają swoich politycznych ulubieńców, natomiast tych, których nie lubią, szykanują. To cytat z jego wypowiedzi ze spotkania SDP w Katowicach.

Można by powiedzieć też, że dziennikarze przekrzykują swoich rozmówców, nie dopuszczają do słowa, przerywają w pół zdania, sugerują odpowiedzi i są nieobiektywni. Oczywiście, co innego Europoseł. W programie zaprezentował pełen obiektywizm wobec swojego partnera i obydwaj mogli mieć wspólne zdanie na temat Jarosława Kaczyńskiego.

W kategoriach sportowych Migalski i Kurski wygrali z PiS 2:1. Oby taki wynik powtórzyła Polska reprezentacja z Portugalią. Trzymam kciuki.

I niech Kurski nie spóźnia się na spotkania z dziennikarzami. Bo na spotkanie z Migalskim – może. I tak tego większość internautów nie zobaczy.

Marek Palczewski
29 lutego 2012

Ps. Będę czekał na kolejny program. Bo rozmowa politycznych celebrytów immobilizuje polityków do rzetelnej pracy, i daje sporo rozrywki. To taki politainment; program Migalskiego udowadnia, że politycy mogą się już obyć bez nas - dziennikarzy. (...)

 

Red. Marek Palczewski, SDP.PL, Nowy styl dziennikarstwa

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych