Uderzenia kijem, które rytualnie wymierza się białoruskiemu prezydentowi zawsze były markowane. „Twarda” polityka Sikorskiego wobec Mińska nie jest wyjątkiem od tej reguły, jak stwierdza podsekretarz stanu polskiego MSZ odpowiedzialna za wschód:
„sankcje nakładane na Białoruś trzeba rozumieć selektywnie. To nie są sankcje, których celem jest zniszczenie białoruskiej gospodarki (…) są one punktowe, wymierzone w konkretne osoby.”
Muskany po grzbiecie „Baćka” pod wpływem „kija” zwykle szybko zamykał w żelaznym uścisku swoich ramion więźniów politycznych, których przehandlowywał na polityczną odwilż.
Wydawało się, że po polsko-niemieckim otwarciu się na Łukaszenkę i straszliwym policzku otrzymanym od niego po wyborach prezydenckich reguły białoruskiej gry rozumie także minister Radosław Sikorski. Wielokrotnie zapewniał, że tym razem nie przehandluje kolejnych sankcji za więźniów politycznych, bo droga ta prowadzi donikąd.
Podczas środowego programu „Kropka nad i” szef MSZ zmienił jednak zdanie twierdząc, że: „w każdej chwili jesteśmy gotowi do normalizacji stosunków z Białorusią pod warunkiem, że zostaną zwolnieni więźniowie polityczni.”
To chyba najlepsze podsumowanie naszej polityki wschodniej nad Świsłoczą.
Piotr A. Maciążek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/127913-maciazek-polityka-sikorskiego-prowadzi-nasze-relacje-z-bialorusia-donikad
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.