W tle kampanii prezydenckiej Rosja obchodziła (23.02) Dzień Obrońcy Ojczyzny. Święto ustanowiono w 1922 roku jako Dzień Armii Czerwonej i Floty. Ostatnim „sukcesem” rosyjskiej armii w dziele obrony ojczyzny była interwencja sierpniowa 2008 na terytorium Gruzji. Z tego powodu zapewne w ramach obchodów prezydent Miedwiediew spotkał się z twórcami nowej propagandowej produkcji o tejże wojnie.
Miedwiediew zaznaczył, że wydarzenia z sierpnia 2008 należy zapamiętać, aby zapobiec powtórce historii, ale jeśli do niej dojdzie to odpowiedź będzie tak samo zdecydowana jak poprzednio.
Z kolei na spotkaniu z dowódcami amii premier Putin zaznaczył, że za konflikt należy winić gruzińską elitę polityczną, oraz że zależy mu na odzyskaniu relacji z „bratnim narodem gruzińskim”.
Nigdy nie utożsamialiśmy gruzińskiego przywództwa z narodem gruzińskim. Mam nadzieję, że bratni dla nas naród ostatecznie zrozumie, że Rosja nie jest jego wrogiem a przyjacielem
- powiedzieć miał Putin. Nawet nie pytany o Gruzję premier Rosji chętnie zbacza z tematu by przypomnieć społeczeństwu o tym jak konieczna była ostatnia interwencja zbrojna na Kaukazie. Czyżby tuż przed wyborami prezydenckimi w Rosji chciano posłużyć się obrazem wroga?
Wszystko to na tle wzmożonej przez Rosję militaryzacji okupowanych gruzińskich regionów, która - jak twierdzi Moskwa - jest odpowiedzią na nieostrożne „zbrojenie reżimu Saakashvilego przez USA”. Tu powtarzany jest argument o tym jak wysoce nieodpowiedzialne i błędne jest ze strony USA zbrojenie „nieprzewidywalnego” przecież „reżimu”, które miałoby rzekomo zachęcać Tbilisi do agresywnej polityki.
W styczniu wrogie komentarze Rosji wywołała dyskusja o możliwości rozmieszczenia w Gruzji elementów NATO-wskiej tarczy antyrakietowej. Jak powiedział Putin:
Nie mamy gwarancji, że USA nie rozmieści systemów obrony przeciwrakietowej w Gruzji, a jeśli tak się stanie to będzie horror, gdyż w tym wypadku Rosja będzie zmuszona wymierzyć swoje systemy na Gruzję
W odpowiedzi prezydent Saakaszwili stwierdził, że Gruzja nie boi się gróźb rosyjskiego lidera, któremu własny kraj „wali się na głowę".
Wyniki spotkania Saakaszwili-Obama, które zapowiada zacieśnienie współpracy wojskowej, dostarczyły Moskwie wygodnego pretekstu by kontynuować militarną retorykę.
W dniu Obrońcy Ojczyzny gruzińscy internauci zorganizowali kampanię wpisów na oficjalnym facebookowym fan-page`u prezydenta Rosji. Najczęściej pojawiające się posty nawołujące prezydenta do wycofania rosyjskich wojsk okupacyjnych z terytorium Gruzji zostały zlikwidowane. W wyniku dużej aktywności gruzińskich użytkowników fan-page stał się czasowo niedostępny.
W następstwie wojny sierpniowej Rosja i Gruzja zawiesiły relacje dyplomatyczne. Kreml konsekwentnie odmawia wznowienia relacji z administracją prezydenta Micheila Saakashvilego, którego obwinia za konflikt sierpniowy. Tbilisi jest gotowe wznowić relacje tylko w wypadku jeśli Moskwa wycofa uznanie niepodległości Abchazji i tak zwanej Osetii Południowej, tym samym zwracając respekt gruzińskiej jedności terytorialnej.
W czasie gdy w Gruzji trwa tydzień pamięci sowieckiej okupacji, w Rosji na ekrany kin wchodzi druga już propagandowa produkcja odwołująca się do ostatniego konfliktu rosyjsko-gruzińskiego. „Sierpień. Ósmego” to film akcji z elementami science-fiction opowiadający historię matki heroicznie próbującej ocalić z objętego wojną regionu Cchinwali swego małoletniego synka. Pierwsza rosyjska produkcja propagandowa na temat wojny sierpniowej „Olimpus Inferno” była wyprodukowana już kilka miesięcy po wojnie.
W zasadzie tego typu retoryka Moskwy, od kilku już lat niezmienna, nie powinna dziwić. Zaskakującym wyłomem w tej medialnej wojnie, było szczere oświadczenie Miedwiediewa w listopadzie 2011, że dzięki wojnie sierpniowej Rosji udało się zapobiec wstąpieniu Gruzji do NATO.
My zwyczajnie uspokoiliśmy sąsiada, aby zachowywał się odpowiednio względem Rosji i swych mniejszych sąsiadów. A dla naszych partnerów, w tym dla NATO, był to sygnał by zanim podejmą decyzję o ekspansji pomyśleli o geopolitycznej stabilności.
W trakcie obchodów dnia Obrońcy Ojczyzny Władimir Żyrinowski skrytykował Gruzję za „niewdzięczność” wobec stabilizacyjnej misji Rosji w regionie:
Dopóki była tam rosyjska armia w ciągu dwustu lat panował pokój, a dziś Gruzini ośmielają się otwierać muzea okupacji
Według gruzińskiego analityka Iraklego Menagarishvili wzmożona obecność Gruzji w retoryce Moskwy wskazuje na wzrost jej niepokoju o swoje wpływy na Południowym Kaukazie, w obliczu wzmocnionej aktywności USA. Jego zdaniem jest to sygnał skierowany bardziej do Waszyngtonu niż Tbilisi.
W gruzińskich mediach pojawiły się nagłówki o antygruzińskiej histerii w Rosji, telewizja PIK zamieściła online sondaż, w którym 64% internautów uznało, że coraz częstsze obwinienia Moskwy względem Tbilisi wskazują na zagrożenie nową wojną.
Diana Zadura
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/127667-antygruzinska-histeria-w-rosji-i-putin-i-miedwiediew-posluguja-sie-obrazem-wroga-w-kampanii-wyborczej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.