Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemaine Zeitung" pisze, że "polityka europejska nie doceniła wytrwałości myślenia w kategoriach narodowych". Mimo jednolitego rynku, swobodnego przemieszczania się ludzi, towarów, kapitału i usług "obywatele Unii Europejskiej pozostali sobie obcy". Według "FAZ" ta sytuacja to dowód na klęskę Unii Europejskiej:
W zasadzie integracja europejska ponosi porażkę dokładnie na tym polu, które było jej główną troską: pojednanie narodów, które w swej długiej historii odnosiły się do siebie z podejrzliwością, zawiścią i wrogością.
Niemiecki dziennik stawia tezę, że renesans narodowych uprzedzeń to efekt uboczny kryzysu strefy euro. Polaków jednak to nie dotyczy, ponieważ rząd Donalda Tuska nie sięga po narodowe stereotypy w walce o własny interes narodowy:
Szczególnie w Polsce dobrze widać, że elity zrozumiały, co jest stawką w tej grze. Rząd (Donalda) Tuska nieustępliwie walczy o swoje interesy, tak jak każdy kraj w UE, także Niemcy. Jednak premier nie czerpie z wielkiego rezerwuaru ran historycznych i antyniemieckich resentymentów, tak jak to czynił poprzedni rząd. UE będzie mieć przed sobą przyszłość tylko wówczas, gdy tak pozostanie we wszystkich państwach członkowskich.
Redaktorzy "Frankfurter Allgemaine Zeitung" zdają się mylić "myślenie w kategoriach narodowych", które jest naturalne i zgodne z interesem narodowym danego państwa z uprzedzeniami, stereotypami i wrogością, które również są naturalne, ale z którymi można walczyć w imię pojednania między narodami.
Pojednania jednak nie można utożsamiać z niepamięcią i żądaniem wyparcia się narodowej tożsamości w imię jakiegoś iluzorycznego interesu europejskiego.
Unię Europejską często określa się hasłowo jako "jedność w różnorodności", dlatego dziwić musi zawiedzione oczekiwanie redakcji "FAZ", że obywatele UE nie przestali być sobie obcy. Obcość to kategoria kulturowa, której nie zmieni otwarcie granic, swobodny przepływ towarów i usług, ani nie zadekretuje się politycznymi decyzjami. Trudno uznać to za klęskę UE, chyba że co innego rozumie się pod tym pojęciem.
Komentarz niemieckiego dziennika to dobry przykład na to, jak niektórzy postrzegają integrację europejską. A mówiąc precyzyjnie, jak widzą to niemieckie elity. Zrekonstruujmy ten tok myślenia krok po kroku:
1. Myślenie w kategoriach narodowych wciąż jest obecne.
2. "Polityka europejska" nie doceniła tego faktu.
3. Mimo dobrodziejstw, jakie daje integracja europejska, obywatele UE pozostają sobie obcy.
4. Jest to dowód na klęskę Unii Europejskiej.
5. Narodowe uprzedzenia to skutek kryzysu strefy euro.
Wniosek, jaki wyciąga "FAZ" z tych przesłanek jest następujący:
Mimo tego, że obywatele UE są sobie obcy i wyrażają swoje opinie odwołując się do kategorii narodowych, a nierzadko do wzajemnych uprzedzeń i wrogości, "politycy zachowują w tej sytuacji rozsądną postawę".
"FAZ" pisze, że rząd Donalda Tuska "zrozumiał co jest stawką w tej grze" i nie korzysta już z antyniemieckich resentymentów. I to jest wzór do naśladowania dla pozostałych państw członkowskich. Jeśli pójdą tą drogą, UE ma przed sobą przyszłość. Dopowiadając tę myśl, trzeba by stwierdzić, że - zdaniem niemieckiej gazety - odwoływanie się do kategorii narodowych i krytyka postępowania Niemiec stawia pod znakiem zapytania przyszłość projektu europejskiego. Bo Unia Europejska to my - mówi "Frankfurter Allgemaine Zeitung".
A jeśli ktoś ośmieli się zwrócić uwagę szanownym niemieckim dziennikarzom i politykom, że jest to myślenie w kategoriach narodowych, a nie daj Boże - mocarstwowych - podpadnie natychmiast pod paragraf "narodowe uprzedzenia" i zostanie oskarżony o antyeuropejskość.
Jak mówi lewacki klasyk, jeszcze tylko "Polacy muszą wyrzec się polskości", ponieważ niektórzy politycy już zrozumieli, co jest stawką w tej grze.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/127503-niemiecki-dziennik-chwali-tuska-za-to-ze-zrozumial-co-jest-stawka-w-tej-grze-i-nie-czerpie-z-antyniemieckich-resentymentow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.