Pierwsza misja. "I wszystko ma się dziać w odpowiednim tempie, wszak wybory prezydenckie w Rosji już dosłownie za pasem"

opublikowano: 22 lutego, 12:30

Pierwsza wizyta nowego szefa Dumy Państwowej (Borys Gryzłow pomimo, że został wybrany zrezygnował z zasiadania w parlamencie) oczywiście w Kijowie. Przewodniczący Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej Siergiej Naryszkin przyjeżdża z konkretnym przesłaniem. Politycznym: bliższa współpraca parlamentów, być może pod osobistą kuratelą przewodniczącego ukraińskiego parlamentu Władimira Litwina i Naryszkina oraz "konkrety" w gospodarce. Jeśli potwierdzą się spekulacje na temat żądań wysuniętych przez Moskwę w zamian za obniżkę cen gazu oznaczałoby to, że Rosjanie mówią Ukraińcom - albo idziecie na Zachód i nadal płacicie za gaz najwięcej w Europie, albo integrujecie się z nami i dostajecie obniżki (od razu ok. 10%). I wszystko ma się dziać w odpowiednim tempie, wszak wybory prezydenckie w Rosji już dosłownie za pasem.

Według spekulacji Kommiersant-Ukraine Rosjanie zaoferowali Ukrainie zrównanie cen dla tamtejszych odbiorców z cenami z rosyjskiego rynku wewnętrznego. Byłoby to możliwe po wejściu przez Ukrainę do unii celnej w której znajdują się już Białoruś, Kazachstan i Rosja. Za obniżkę Moskwa miała sobie też zażyczyć przekazania jej 50 procent udziału w ukraińskiej sieci przesyłowej. Potwierdzają to inne źródła w Kijowie.

Teoretycznie wejście naszych wschodnich sąsiadów do unii celnej z Rosją przekreśliłoby ich plany integracji z Unią Europejską na płaszczyźnie gospodarczej - jednak Ukraińcy aktywnie analizują dokumenty wspólnie z europejskimi prawnikami, tak, by jakoś pogodzić te dwie rzeczywistości - przynajmniej na papierze. Bardziej niebezpieczne jest przekazanie połowy udziałów w Naftogazie, zaprzepaściłoby bowiem działania na drodze do implementacji zasad europejskiego prawa energetycznego na Ukrainie. I być może o to chodzi, raczej w tym miejscu tkwi sedno pierwszego meczu Naroszkina.

Ukraina, jako kraj, który deklaruje chęć integracji z Unią Europejską i zintegrowany już z nią w ramach Europejskiej Wspólnoty Energetycznej potrzebuje wsparcia Brukseli. Tymczasem i wizyta szefa GosDumy nad Dnieprem i wybory w Rosji trafiają na kryzys europejskich relacji Ukrainy. Mimo to, jeszcze tym razem Kijów nie przyjmie warunków Moskwy. Ale stratedzy z Brukseli muszą dobrze poruszać głowami, by uniknąć takiej sytuacji w najbliższym czasie.

Tekst opublikowany pierwotnie w portalu Europa Bezpieczeństwo Energia

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Rosja Ukraina

Komentarzy: 15

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

MikroGieremek .

Zgłoś nadużycie

To chyba pozytywne!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

zejdz uczciwym ludzia z oczu pastuchu.Juz na pogrzebie Sp.Wassermana zuwazylem cos jest wart.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

zdrajca się przebudził, do Kluzikowej z tymi tekstami albo na portal Lisa

Zgłoś nadużycie

Ale to tekst P. Kowala a nie Czarneckiego czy Macierewicza, którzy mają dużo więcej partii i wolt na koncie...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ukraina musi się dobrze pragmatycznie zastanowić co jej się bardziej pod wieloma względami opłaca : czy przystąpienie do nieprzewidywalnej finansowo UE oraz ciągłe zmaganie się z wywiązywaniem z prawa unijnego czy niefrasobliwa i szczodrze nagrodzona pozycja przyjaciela i partnera Rosji...którą jak myślę jeszcze co najmniej 5 lat będzie zarządzał Putin.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Kowal,jedż na Ukrainę razem z Bolkiem Wałęsającym i Smolarem od miiichchnika,tak jak jeżdziłeś z nimi chyba do Tunezji uczyć waszej demokracji.Jedż pan i wsłuchuj się w złote myśli swoich mędrców.Zawiodłam się na panu,bardzo.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Usunięto moje dwa komentarze-co jest grane ?

Zgłoś nadużycie

Pewnie były warte tyle, co powyższe. Żenujący poziom, śmiejecie się z tuskowych lemingów, a jarkowa wojujaca "prawica" potrafi tylko rzucać inwektywami, zamiast merytorycznie odnieść się do tekstu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

KOLEJNE WYPRACOWANIE GIMNAZJALISTY?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ukraina jest bardzo ważnym strategicznym państwem dla nas Polaków i naszej wolności. Dobrze, że mamy w Europarlamencie kogoś kto się tym interesuje. Bardzo szanuję Pawła Kowala a w PJN wierzę znacznie bardziej niż w PiS!!!

Zgłoś nadużycie

zawsze TW bardziej wierzyło swoim !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy szanowni przedmówcy chociaż spróbowali przeczytać tekst bo z tego co widzę obrażać potraficie a na merytoryczną dyskusję Was nie stać??

Zgłoś nadużycie

To twardogłowy elektorat PiS-u z wiecznie oszukiwanym Jarosławem, który zbawi Polskę... stąd takie reakcje-czytanie w tym gronie jest zbyt trudne. Szkoda, że PJN-u nie ma w Sejmie-może byłoby coś więcej niż tylko cepy i razy na lewo i prawo

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Chłop ma rację, jak Bruksela odpuści Ukrainę to osłabi się nasza pozycja wobec Rosji. Ktoś parę lat temu powiedział "nie będzie wolnej Polski bez wolnej Ukrainy" - pamiętacie kto?

Najnowsze