W SPRAWIE "TECZEK BOLKA" - KRÓCIUTKO. "Nie zamieszczałbym tego wpisu, gdybym nie musiał"
opublikowano: 21 lutego, 7:19
PAP/Radek Pietruszka
W wydanej w 2008 roku książce SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii. autorstwa panów Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka na stronie 43 pada stwierdzenie: Z kolei odtajnienia i skopiowania do0kumentacji wytworzonej w 1992 roku przez tzw. komisję Ciemniewskiego odmówił w 2007 r. marszałek Sejmu Ludwik Dorn. Kiedy po publikacji książki trafiłem na to zdanie, zdziwiłem się; całego zdarzenia nie pamiętałem, a domyślałem się, że podejmowałem decyzję po 6 lipca 2007 r., czyli po wybuchu tzw. afery gruntowo-przeciekowej, w której wyniku rozpadła się ówczesna koalicja rządowa, a ja skupiony byłem na dwóch powiązanych ze sobą zadaniach: jak nie dopuścić do stworzenia rządu odwetu na PiS, co wydawało mi się możliwe tylko poprzez jak najszybsze rozwiązanie Sejmu. Nie badałem wtedy sprawy dokładniej, bo uznałem, że nawet, jeśli stwierdzenie panów Cenckiewicza i Gontarczyka jest co najmniej nieścisłe, to nie ma wystarczającego powodu, by z nim publicznie polemizować. I obaj autorzy i ich książka, którą uważam za rzetelna pracę historyczną byli wówczas przedmiotem zmasowanego ataku ze strony tzw. przemysłu pogardy (copyright by Piotr Zaremba), w którym funkcje majstra objął ówczesny premier p. Donald Tusk. Zdawałem sobie sprawę, że ewentualna polemika z mojej strony zostanie wmontowana we wrogi rzetelnym badaniom historycznym kontekst polityczny.
Ostatnio jednak sprawa mojej decyzji z 2007 roku wróciła na szerokie forum debaty publicznej za sprawą publikacji w Naszym Dzienniku oraz Uważam Rze, których autorzy powtarzają - o co nie mam do nich pretensji - twierdzenie panów Cenckiewicza i Gontarczyka. Jestem w tej sprawie indagowany przez dziennikarzy. Chodzi o moje dobre imię. Zwróciłem się zatem do szefa Kancelarii Sejmu o udostępnienie mi stosownego, podpisanego przeze mnie pisma lub decyzji. Prośba moja została spełniona. Poniżej podaję In extenso moje pismo ( znak: LD-182-12692)07) z dnia 12 lipca 2007 do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej śp. Janusza Kurtyki.
W odpowiedzi na pismo Pana Prezesa, z dnia 12 czerwca 2007 roku ( Znak: BU 070-4(2) 2007), w sprawie odtajnienia i przekazania Instytutowi Pamięci Narodowej kopii dokumentacji tzw. komisji Ciemniewskiego ( badającej realizację uchwały sejmu z dnia 28 maja 1992roku), uprzejmie informuję, że na podstawie art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, wyrażam zgodę na udostępnienie ww. dokumentacji w celu sporządzenia z niej kopii.
W tym celu proponuję skontaktować się z Biblioteką Sejmową, gdzie w zasobach Archiwum Sejmu znajduje się dokumentacja wskazana przez Pana Prezesa.
Jednocześnie pragnę poinformować Pana Prezesa, że dokumentacja tzw. komisji Ciemniewskiego oznaczona została klauzulą „ściśle tajne” bądź „tajne”, a na gruncie ustawy z dnia 22 stycznia 1999 roku o ochronie informacji niejawnych, Marszałek Sejmu nie ma możliwości „odtajnienia” do0kumentów stanowiących tajemnice państwową.
Ludwik Dorn
Otóż, jak widać panowie Cęckiewicz i Gontarczyk nie napisali prawdy, całej prawdy i tylko prawdy. Nie twierdzę jednak, że kłamali, czyli świadomie podali nieprawdę.
Być może było tak, że żaden z nich nie miał uprawnienia do dostępu do dokumentów oznaczonych klauzulą tajności.
Być może w owym czasie w całym IPN-ie nie było nikogo, kto miałby takie uprawnienia i mógłby pobrać z Archiwum Sejmu uwierzytelnioną kopię ( choć trudno mi w to uwierzyć).
Być może wykładnia ustawy o ochronie informacji niejawnych przywołana w cytowanym piśmie, a sformułowana przez służby prawne Kancelarii Sejmu, była nietrafna lub tez możliwa była inna wykładnia.
Wszystko to „być może”, ale rzecz w tym, że:
- Nikt z IPN nie skontaktował się z Archiwum Sejmowym;
- Po moim piśmie z 12 lipca 2007 roku Prezes IPN nie korespondował ze mną dalej w tej sprawie.
Nie zamieszczałbym tego wpisu, gdybym nie musiał.
kategorie: Historia
tagi: Cenckiewicz Dorn Ludwik IPN Wałęsa Lech
Komentarzy: 52
no dobra Dorn - tak długo wiedziałeś o istnieniu tych dokumentów a nic nie robiłeś by je ujawnić gdy trwała nagonka na historyków
Panie Dorn, prosze już dać spokój. Zachowuje się Pan dokladnie tak samo jak wtedy, gdy opuszczał Pan PiS. Proszę sie nie rozmieniać na drobne, bo traci Pan wiarygodność. Wczoraj, w salonie24, w odpowiedzi na opinię blogera "Bialkowski" jedyne, na co Pana było stać, to uwaga, że zrobił błąd ortograficzny. Czemu się Pan tak denerwuje?
Widzę Panie Dorn że boi się Pan Cenckiewicza i Gontarczyka prawie jak Rydzyka :) Zdanie cudne: " Otóż, jak widać panowie Cęckiewicz i Gontarczyk nie napisali prawdy, całej prawdy i tylko prawdy. Nie twierdzę jednak, że kłamali, czyli świadomie podali nieprawdę."...... ciekawe czy wszystkich Pan tak tłumaczy :) Ale w sumie Pana wpis w 100 % pasuje do tej książki - Panowie nie napisali prawdy, całej prawdy ..... tylko z jedną różnicą że jednak KŁAMIĄ ..... trochę w TV Trwam pobrylują to tyle ich.... na końcu i tak będą się tłumaczyć z nieuctwa i braku profesjonalizmu.
Ludwik fajny z ciebie gosc i lubie cie sluchac,w przeciwienstwie do tych debesciakow rzadowych,ale tutaj dales w tej sprawie tak zwanej d..y!!
Panie Ludwiku. Jeśli te historyczne akta zostaną zniszczone. Powiem.-Miałeś chamie złoty róg! Ostał ci się ino przyrośnięty do tyłka sejmowy fotel. Tłumaczysz sie pan jak dziecko.
w wyjasnieniu Dorna jest POWAZNA zagwozdka i WIELKA TAJEMNICA; historycy napisali, że na prośbę Kurtyki Dorn odmówił wydania akt, a Dorn poprosił dzisiaj kopacz o kopię swego pisma, i ta mu dała kwit że Dorn odmówił wydania, ale zezwolił skopiować. Dodaje też Dorn że zupełnie nie pamięta czy przepisy sejmowe w ogóle dopuszczały wgląd ludzi z IPN. (sic!) no i najważniejsze - Dorn dodaje - ŻE NIKT SIE Z IPN NIE ZGŁOSIŁ. pozostaje niewyjaśnionym zagadnienie, skąd Dorn wie dzisiaj NA PEWNO, skoro tak słabo pamięta tamte zdarzenia... że nikt z IPN się nie zgłosił??? teraz drodzy czytelnicy wybierzcie czy a/ historycy się pomylili, a u prezesa IPN w kancelarii ktoś pismo Dorna zaginął zeby nigdy nie odczytano teczek bolka? b/ Dorn odmówił, dziś kłamie posiłkując się Kopacz fałszerką stenogramów,
Ależ wypisujecie pierdoły. Z tego pisma wynika jasno, że jeżeli ktoś zawalił i unikatowa możliwość przejęcia (skopiowania) bolkowych dokumentów sie nie powiodła - to wina spada, w całości, na IPN. Czyli panowie C i G mijają się z prawdą.
Właśnie,że wcale to z pisma nie wynika. Rozumiem, że chciałby Pan obarczyć winą Cenckiewicza i Gontarczyka. Taka mała manipulacja, a wielu, podobnych Panu byłoby zadowolonych.
Tak, udostępnił, ale nie mieli dostępu do nich bo są "tajne". A tajne bo współpraca Bolka jest "tajemnicą państwową". Na jakiej podstawie twierdzi, że to ma być tajemnica państwowa?
Ale polemizujecie; zupełnie głupio. Dorn - jak wynika z pisma - zgodził się na udostępnienie materiałów. Skoro panowie C i G nie mieli stosownego certyfikatu, to przecież takich osób w IPN, nie brakowało. Oni mogli obejrzeć i akta skopiować. Ale ktoś, gdzieś nie dopilnował i resztę znamy. Dorn akurat nie jest tutaj niczemu winien. A tutaj "leci" cały zestaw negatywnych, o nim opinii. Dyskusja powinna być sensowna, a nie taka jak (dotąd) na tym wątku.
Ludwiku kim ty jesteś śpiochem czy dupkiem.Polacy nie są idiotami.Bolek okazał się cwanym idiotą i wyrolował POLAKOW.
A kto Pana zmusił Panie Dorn.Zdrajcą nie ufam.Dobrze,że nie jest Pan już w PiS.Dużo Pan robił zamieszania swego czasu w PiS.Prawda wyjdzie na jaw.Wielkie uznanie dla niezłomnych historyków.
Nie używa się zwrotu "panie Ludwiku" do osoby, która nas do tego nie upoważniła, nie jest naszym podwładnym, nie jest dużo młodsza itp. Ten nowy zwyczaj charakteryzuje prostaków po licencjacie w bankach i TPSA...
Proszę się odnieść do treści wpisu "Ewy z Niemiec", a nie pouczać wszystkich, jak należy się zachowywać. Można odnieść wrażenie, że próbuje ją Pan obrazić tylko dlatego,że ma Pan inne zdanie niż ona. Forma jaką użyła, w tej określonej sytuacji, w komentarzach, jest jak najbardziej poprawna.
Oj Badaczu, Badaczu masz problem ,pietra, stracha. Sprawiedliwośc nadchodzi i co bys nie wymyslił nie unikniesz rozliczenia.
e,badacz z SB,spokojnie bo ci zyłka peknie
Panie Dorn, a ja Panu nie wierzę jak Sabie
Ale z cIEBIE ham kRZYCHU.
Ale obrzydliwe tłumaczenie panie pośle. Jak dzieciak w piaskownicy a nie dorosły facet. Wszyscy winni , Sp Kurtyka, historycy a Dorn cwaniak jak zawsze święty.
Ale obrzydliwe tłumaczenie panie pośle. Jak dzieciak w piaskownicy a nie dorosły facet. Wszyscy winni , Sp Kurtyka, historycy a Dorn cwaniak jak zawsze święty.
Dorn jak zwykle łże jak bura suka
Ludwiku Dorn i Sabo przecież mieliście nie iść tą drogą.
Dobra,dobra Panie Dorn!Wczoraj odsluchalem nagranie "Polski punkt widzenia" z panem Antonim Macierewiczem i uslyszalem tam,ze takze KOntrwywiad Zwracal sie do pana z takimi porosbami dotyczacymi innych spraw o dostawal odmowe,a ich chyba nie uzna Pan za ludzi pozbawionych certyfikatu dostepu do akt zastrzezonych.Poza tym akta tek komisji nie sa zadnymi "tajnymi" tyko w/g prawa sa aktami jawnymi!!I dostep do nich ma prawo kazdy kto sie o nie zwroci!Lepiej bedzie jak Pan sie bardziej zainteresuje stanem prawnym,a nie probuje ratowac wlasnej dupy!
Krzych..No dobra.., że hazardowa-była KAŻDY wie..a NIKT z osób pilnujących prawa nie powie , że była..O, Smoleńsku -nie wspomnę.. No,- dobra Krzych! ..Nie można ujawniać - tego, co tajne! To grozi więzieniem..
We fragmencie "stanowiących tajemnice państwową" powinno być "tajemnicę państwową", czyli nawet druga osoba w Państwie robi ortografy!
@ POKO już wyjaśniam o co mam pretensje - gdy trwała nagonka na historyków a nawet wyrzucanie ich z pracy Dorn nie zająknął się o tym że w sejmie leżą kopie donosów Bolka, niszczono ludzi a on biernie się przyglądał, nie zarzucam że nie ujawnił zawartości bo nie wiem czy byłoby to legalne ale zarzucam że przemilczał istnienie tych dokumentów
Miał i wykorzystał. Twoja wypowiedź ma tyle sensu, co stwierdzenie, że w ubiegłym roku nie było lata.
Do BADACZA HISTORII... Miał i wykorzystał. Twoja wypowiedź ma tyle sensu, co stwierdzenie, że w ubiegłym roku nie było lata.
Pan Dorn zrobil teraz co bylo w jego mocy, odnalazl swoje pismo jako marszalka sejmu w tym czasie, przytoczyl jego tresc i teraz przepraszam Pana Dorna za zarzuty "zaslaniania sie brakiem pamieci".
2009 r. Pan Dorn w radiu Tok FM niezwykle ciepło przepytywany przez panią Paradowską opowiada o swoich planach. Mówi o założeniu partii,która zdobędzie ok 10% poparcia. Pamiętamy co było potem.
http://niezalezna.pl/23852-oswiadczenie-macierewicza-ws-l-walesy
czyli p. Cenckiewicz i Gontarczyk mylą się z premedytacją ?
Bardzo ceniłam Pana posła Dorna. Ale kręci, nie jest w porządku. Przykro.
Wiecie Rodacy kiedy on mnie podpadł. Otóż właśnie w czasie jego pobytu w audycji w Radiu Maryja kiedy stwierdził, że świadomie głosował za akcesją do uniji oraz, że dzisiaj by zrobił to samo i że nie widzi istnienia Polski poza uniją, ale i, że to co zostało zniszczone w polskiej gospodarce to było sensowne. A więc gratuluję Ziobrowi takiego członka w SP. Chłopcy możecie się zwijać.
Lulu wydał zgodę , ostrzegł o trudności dotarcia do dokumentów ze względu na ich klauzulę tajności - wykonał w 100 % swoją marszałkowską powinność - kto się Lula może czepiać? tylko agentura i nią inspirowani !!!
ja uwazam ze pies Saba jest madrzejszy od jego opiekuna Dorna
Panie Dorn-a jakby pan miał ufajdane spodnie to nie poszedł by pan na obrady sejmu,czyli do swojej pracy??i w usprawiedliwieniu napisałby pan :z powodu brudnych spodni moją nieobecnośc w sejmie proszę uważac za usprawiedliwioną.Wstyd p. Dorn-tak tłumaczyc sie może dziecko w przedszkolu,a nie facet dorosły,poseł,były marszałek sejmu,minister.Pytam-dlaczego nie rozpoczął pan procesu odtajniania tych teczek??odtajnic moga ci co je utajnili-przeciez ci ludzie jeszcze nie popełnili samobójstw-oni żyją-skandal p. Dorn-skandal.
agentura i nią inspirowani dali głos
zAUWAZCIE pANSTWO CHARAKTERYSTYCZNY FAKT: WSZYSCY DYSKUTANCJI, zarowno za jak i ci "przeciw" za oczywiste uwazaja ze teraz te "dokumenty" "znikna". ROZUMIECIE? Wszyscy UWAZAMY za normalne ze teczka Bolka, scisle tajna. zostanie teraz szybko i Potajemnie zniszczona!!! W Archiwum Polskiego (?) Parlamentu. Parlamentu????
Kris,przeczytaj "Uważam Rze" z bieżącego tygodnia;polecam artykuł o człowieku, który się podpalił pod kancelarią premiera , protestując przeciw temu, co się wyrabia w warszawskim urzędzie skarbowym, w którym pracował.To naprawdę powala z nóg! W instytucji,w której zapadają poważne decyzje , mające konsekwencje prawne i finansowe dla podatników panuje bałagan, chciałoby się rzec "kontrolowany", istnieje obieg dokumentów służbowych, ale tylko takich, które mają "krążyć" i t.d.Takie właśnie przypadki, jak ten , o którym piszę, świadczą o tym, że państwo polskie właściwie nie istnieje - jest jego atrapa z paroma pajacami pokazywanymi w przekaziorach jako "przywódcy" państwowi.
Czy gdyby Dorn postąpił właściwie to Polska wrociłaby do III RP?. Szanowałem Dorna, za nie afiszowanie się swoim pochodzeniem, ale też nie zaprzeczanie mu.Podobnie jak przynależności ojca do KPZU. No i co mogę teraz myśleć?. "Polska XXI","Solidarna Polska". Co jeszcze?.
zaczynam rozumiec dlaczego wylany został z PiS-u. takich jak on było wielu
teraz wiem dlaczego trzeci blizniak przestal byc blizniakiem,i bardzo dobrze ze tak sie stalo .takie towarzystwo to nie w PIS
CÓŻ PANIE MARSZAŁKU, NIESTETY NIE TYLKO NIE POPISAŁ SIĘ PAN ORTOGRAFIĄ ,STOSUJĄC BŁĘDNĄ PISOWNIĘ NAZWISKA PANA CENCKIEWICZA, ALE RÓWNIEŻ NIEDOSTRZEGAJĄC ISTNIENIA PRZEPISÓW USTAWY O IPN, KTÓRE STANOWIŁY PODSTAWĘ DO PRZEKAZANIA TYCH DOKUMENTÓW DO INSTYTUTU. A OBECNIE TO TOWARZYSZE W SEJMIE POSTARAJĄ SIĘ, AŻEBY TE DOKUMENTY SIĘ ZDEMATERIALIZOWAŁY. BRAWO, TAK SKUTECZNIE DZIAŁAJĄ NIEKTÓRZY POLITYCY PRAWICY, FIRMUJĄCY SOLIDARNĄ POLSKĘ.
i komu tu wierzyc? Smutne to iprzygnebiajace. Panowie Ceckiewicz i Gontarczyk to ludzie zklasa.
Panie Marszałku miej godność.Olałeś sprawę.Myślałeś że koryto się nigdy nie przewróci."Miałeś chamie złoty róg ... .Jesteś niewiarygodny.Od Ciebie zaczęły się wszystkie rozłamy w PIS-ie.Menda z wozu innym lżej.....
http://www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8&feature=g-vrec&context=G2639200RVAAAAAAAADQ
Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą :)
Dorna powinna zadziwic wielkie zainteresowanie BOLKA swoimi papierami w czasie jak byl prezydentem.No ale LUDWIS nie szukal prawdy,on szukal nastepnej BABY!
Zakłamana prawda i akrobacja-prawna tu Pana Dorna, jakby już od wtedy już pół-PO-prawny,ale i dziś, nawet nie powołuje sygnatur tej opinii prawnej w piśmie, a i utajnia też NAZWISKA autorów-Lewników tego PO-prawnego wtedy utajniania.Widać i dziś P.Dorn,jak ta Czapla i Co.Paczka
Oj Ludwiku może poczytaj odpowiedź na dyskusyjne conieco Twe argumenty.Ciekaw jestem co dalej????
Panie Dorn, nie osmieszaj sie Pan! A dlaczego będąc wicepremierem i ministrem spraw wewnetrznych i administracji nie pozwolił pan aby strazacy mieli placone za nadgodziny tylko mieli zwrot godzin których dotychczas nie moga odzyskać? Nadgodzin jest ponad 10mln godz. Dlaczego Pan nie zaczął zmieniać warunków emerytalnych słuzb mundurowych? Dlaczego woził Pan swoją żone państwowym śmigłowcem? (O tym mówiły media). Dlaczego w tych sprawach nie ma Pańskich sprostowań?
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"