Co pomaga na zły humor? Tomaszowi Lisowi - nic. "Chwali Tuska, zaś obrzuca obelgami Zarembę, Karnowskich i Jankego"

opublikowano: 20 lutego, 23:10 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 11:40

Rys. Andrzej Krauze

W Polsacie krążyła ongiś anegdota. Dotyczyła ważnego członka zarządu tej firmy, który już tam nie pracuje.

Pan ów urzędował na najwyższym piętrze wysokiego biurowca na Pradze Południe, który jest siedzibą tej firmy. I bardzo cierpiał, bo każdego dnia musiał jeździć w tę i z powrotem windą, razem z pracownikami. Czasem bardzo poślednimi. Specjalnej windy dla członków zarządu Zygmunt Solorz nie wymyslił.

Kiedyś dygnitarz medialnego przemysłu, a zarazem znany dziennikarz, wsiadł do windy i przytrafiła mu się sytuacja, która zdarza się choć raz każdemu, kto jeździ takimi windami. Już ma ruszać, a jeszcze ktoś ją zatrzymuje. Znów wydaje się, że  start jest tuż tuż. Ale znowu ktoś blokuje drzwi nogą. I a dokładkę ci uprzykrzeni współpasażerowie wciskają rozliczne piętra. A nasza gwiazda chce jak najszybciej na parter. A tu takie opóźnienie.

Gwiazda zaczyna więc wrzeszczeć swoim znanym telewizyjnym głosem.

Jak tak, to możemy się zatrzymywać na każdym piętrze!

I na oczach zdumionych współpasażerów ów ważny ktoś własnoręcznie wciska kolejne przyciski. Żeby zamanifestować swój gniew, swoje głębokie oburzenie na rzeczywistość. Więc potem winda staje co chwila. Gwiazda karze samą siebie, ale i innych.

Na stronie internetowej Polski the Times ukazała się pełna, a w gazecie papierowym ograniczona wersja wywiadu z Tomaszem Lisem. Została zareklamowana jako „mocny wywiad o polityce i dziennikarstwie”. Mocny kojarzy się z innym słowem” odważny. W wywiadzie Lis chwali Donalda Tuska, zaś obrzuca obelgami Zarembę, Karnowskich i Igora Janke. Zaiste mocne i odważne.

Moglibyśmy próbować tłumaczyć Lisowi, że krytykować kogoś nie musi znaczyć częstować go grubym słowem. Ale przypomniała nam się tamta scenka w windzie i zrezygnowaliśmy. Nie ma sensu.

Redakcja

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Tomasz Lis

Komentarzy: 27

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mówi się... że LiSS to syn starego UBeka.

Zgłoś nadużycie

zachecony przeczytełem ten podły tekst. Ten gosc to po prostu łajza miernota i frustrat. Zazdrosci śmaciarz niezależnosci i rzygac mu sie zapewne chce jak patrzy w lustro na swe sprzedawczykowskie oblicze. odpuscie malutkiemu człowieczkowi z malutkim przyrodzeniem

Zgłoś nadużycie

"Jakbym był Zarembą, to bym pewnie Lisa nienawidził. Ale psychoanalityka nie będę mu fundował - mówi Tomasz Lis "

Zgłoś nadużycie

A czego spodziewacie się po Lisie - synku aktywisty PZPR-owskiego z prowincji?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pieknie dzisiaj czyścił Pryncypała Cymbał BOLKa - rozkosznie było słuchac Celińskiego i osobistego asystenta Pryncypała - to było lepsze nic Zakowski w TV z kolesiami z Polityki Gratuluje Lisowi brawo brawo cacy cacy

Zgłoś nadużycie

Lis jest zazdrosny o Janke, bo chłopina starał się o wywiad z Obamą, a tymczasem Barack wybrał Janke i salon24. O takich rzeczach się nie zapomina!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W Igora Jankego to ja dzisiaj też mam ochotę porzucać obelgami - za promowanie obrzydliwego paszkwilu Joanny Mieszko-Wiórkiewicz.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

szumowina czy szubrawiec? jedno i drugie

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na zły humor, (nie tylko red. Lisowi), zawsze pomaga - NASZA Justyna, która dzisiaj była gościem w wieczornym programie T. Lisa. "Mocne" wywiady dziennikarzy o dziennikarzach, zdarzają się po wszystkich stronach, nie bądźcie tacy skromni !

Zgłoś nadużycie

Jak powiedzial "medrzec" Palikot-zadusic tego Lisa -wypatroszyc i skore dac bezdomnym -jakis pozytek prznajmniej bylby z tego drania...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Polska The Times? hmm... pracowałem dla polskapress i powiem krótko: bagno i jeszcze raz bagno!! powiem wiecej: BAGNO gdzie za sznurki pociągaja ludzie zwiazani z PO. pisze to z pełna odpowiedzialnoscia( znacie moje IP) dodam jeszcze: gdyby ludzie z THE TIMES wiedzieli co dzieje sie w redakcjach polskapress, wspólpraca POLSKAPRESS z THE TIMES skończyłaby w trybie natychniastowym!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ja to lajno omijam i nie mam zadnych z nim problemow.

Zgłoś nadużycie

Naprawdę podobał się wam wywiad z ojcem Rydzykiem w Uważam Rze? Takie mają być standardy dziennikarstwa? Pytam tylko i wyłącznie o tem wywiad. To jest ten standard? To było coś strasznego i żenującego. Za taki wywiad nie dałbym zaliczenia na piewszym roku studiów dziennikarstwa.Spójrzcie obiektywnie. Opamiętajcie się. Nie bronię nikogo. Ale jeśli zrezygnujemy z wszelkich reguł, jeśli polityka zatruje nam umysły do końca, zatrze nam wszelkie profesjonalne kryteria, to jako dziennikarze zapiszmy się do partii, kandydujmy do Sejmu i nie zawracajmy czytelnikom głowy.

Zgłoś nadużycie

Publicysta. Wywiad z Rydzykiem był po prostu mało ciekawy. Nijaki. Identyczny poziom jak WSZYSTKIE wywiady salonowych dziennikarzy z Tuskiem, Komorowskim itd. Stosujesz podwójne standardy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Syfi-Lis, czyli kiła!!

Zgłoś nadużycie

Litwin. Chodzi właśnie o to, że straciliśmy wspólne kryteria przyzwoitości zawodowej. Że polityka dała nam alibi, aby nie dbać o obiektywizm, profesjonalizm, standardy. Owszem, są równie nieprzyzwoite wywiady z Tuskiem i Komorowskim, ale czy to jest jakiekolwiek usprawiedliwienie dla kompromitującego wywiadu z o. Rydzykiem w Uważam Rze? Publicyści sami sie pogrążają, tracą autorytet i poważanie. Ludzie przestaną czytac gazety z powodu takich właśnie wywiadów, kiedy dziennikarze przestają się szanować w poczuciu misji, politycznej walki ze "zdrajcami". Zastępując polityków, przestajemy być dziennikarzami. I to mnie martwi. Kto ma wierzyć dziennikarzom, skoro, stają się politycznymi działaczami?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

pytanie re(dak)toryczne - komu chuj w dupe i na kupe?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

do niejakiego "ARCYCIEKAWY": co powyzszy tekst ma wspólnego z PiS-em i Kaczyńskim? Poprzez swój wpis-bełkot pokazałeś tylko, że jak każdemu ograniczonemu intelektualnie po-wskiemu przygłupowi, wszystko kojarzy się z PiS-em i Kaczyńskim

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Gdybyś Arcyciekawy wyjął łeb z Donaldowej ... to wiedział byś że całowacze to gatunek występujący jedynie wśród bratnich ci POkrak.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie cierpie Lisa,to funkcjonariusz medialny i swołocz! Ale jeżeli krytykuje Igora Janke,to moge się pod tym podpisać i jeszcze dorzucić kilka uwag!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

:))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wywiad z Lisem-znakomity.A najpiękniejsze zdanie brzmi:"nie będę komentował tego,co się rodzi w bliźniaczych jednojajowych głowach".Jest też mowa o rozmowie niepokornych jednojajowych z Ojdyrem,prowadzonej w pozycji "plackiem".Hej!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jeżeli to chociaż ułamek prawdy o red.Lisie, to ja mu współczuję i to głęboko. Już za chwileczke, już za momencik program z PanLisem przestanie się kręcić... i kto mu wtedy łapę poda???

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jest taki facet facet ktory zamiast jaj ma zbuki i wszystko smierdzi mu stechlizna prawda Gorex

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ta metafora nie dla mnie zbyt czytelna,ale jeśli wyciągasz wnioski z autopsji,to nawet nie wypada mi polemizować.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pluszak tuskowy. Zabawka.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A panowie zapomnieli jak pracowaliscie w Dzienniku /ktory zbankrutowal/, jak dzien w dzien , Karnowscy, Zaremba, Michalski i inni dowalali Lisowi ile sie dalo np.:Wala Tomaszowi Lisowi, cala prawda o Hannie Lis, sondy Karnowskiego na temat Lisa itp.Bylo to niestrawne i tak jest dla was bardzo grzeczny uwazam.Pokory wiecej panowie.

Najnowsze