Jerzemu Bukowskiemu w odpowiedzi - ŚZŻAK ws. pomnika Czterech śpiących

Fot. PAP / Andrzej Hrechorowicz
Fot. PAP / Andrzej Hrechorowicz

Przed kilkoma dniami  operatywny rzecznik  krakowskiego Porozumienia Organizacji  Kombatanckich i Niepodległościowych Jerzy Bukowski –   od kilku lat niezwykle waleczny w walce z nieistniejacym już systemem a  znany z wybiegania przed szereg, raczył  poświęcić uwagę  mojej skromnej osobie – rzecznika Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Otóż druh Bukowski ( tak się składa że obaj jesteśmy harcmistrzami),  ma mi za złe że „ przedstawiciel  największej organizacji kombatanckiej w Polsce  nie wyraził zdecydowanego poparcia dla inicjatawy młodzieży z  KoLibra która domaga się  usunięcia reliktu komunizmu w postaci pomnika Braterstwa Broni” wzniesionego, jako pierwszy powojenny monument na warszawskiej Pradze.  Mianowany więc zostałem jeżeli nie zapamiętałym komuchem to przynajmniej obrońcą   minionego systemu.  Filozof Bukowski daje mi jednak szansę. „Być może wypowiedź Filipkowskiego wynikała jedynie z werbalnego nieporozumienia”.

Cóż się stało? Zapytywany telefonicznie przez dziennikarza „ Rzeczypospolitej”  o stosunek  Związku do  sprawy powrotu zdemontowanego czasowo w związku z budową metra pomnika, odpowiedziałem  że   Swiatowy Związek nie zajmuje jeszcze w tej sprawie stanowiska. To drobne słówko  uleciało z druku. I stało się przyczyną szarży  pana Bukowskiego.

Godzi  się więc przypomnieć filozofowi z doktoratem że obowiązkiem rzecznika jest prezentowanie opinii macierzystej organizacji a nie własnej, jak to on ma w zwyczaju. Ze SZZAK jest  stowarzyszeniem demokratycznym  i  swoje    stanowisko  przedstawia  po dyskusji. A to  niestety często trwa! Nie mogę więc  sobie pozwolić na to, co jest metodą rzecznika Bukowskiego: wieczorem wiadomość a rano już znamy stanowisko krakowskiego Porozumienia, czytaj Bukowskiego. Najczęściej zgadzam się zresztą  z jego poglądami, ale nie mam szansy z nim się ścigać.

Ale zostałem wywołany do tablicy. Więc odpowiadam. Coraz bardziej ubogi w siły ( średnia wieku to w tej chwili 88 lat!)- i  pracujące wyłącznie społecznie kadry - Związek dosłownie walczyć  musi o wiele spraw: godziwą opiekę socjalną nad weteranami, obiecywaną i  chowaną pod stół  przez kolejne rządy ustawę,  wypracowywać formułę działań  naszych następców, przygotowywać zjazd, godną oprawę ważnych rocznic jak np. przemianowania ZWZ w AK, czy dnia Żołnierzy Wyklętych (w której to sprawie znajdujemy sojuszników jedynie po prawej stronie sceny politycznej), upowszechniania wiedzy historycznej i wychowania patriotycznego itd,itp.  Spór o pomnik „czterech śpiących” jest w tej kolejce sprawą n-tej wagi. Ale p Bukowskiego, nie będącego  - chociażby z racji wieku -  kombatantem te sprawy nie obchodzą. On walczy z komunizmem , a kto  się spóźnia tego należy szybko przywołać do porządku . Bo przeciez tylko my ( ja!) możemy mieć rację!

Tymczasem  w naszych szeregach spotykam różne głosy. Większość tego symbolu nie chce.    Przypomina – Braterstwo broni to  oszustwo i blaga.  Istniało ono  wówczas gdy na sowieckich czołgach akowcy wjeżdżali do Lwowa, gdy wspólnie z  czerwonoarmistami patrolowaliśmy Wilno. Ale skończyło się po kilku dniach rozbrojeniem, , wywozkami czy przymusowym wcielaniem do armii Berlinga. Tylko do stycznia 1944 roku  prześladowania dotknęły 30 tysięcy akowców! Ale słyszę i takie głosy. Na tym pomniku stoją i polscy żołnierze. Dzielni chłopcy Nie zdążyli do Andersa, jedyną szansą wyjścia z łagrów  było dla nich dotarcie do wojska.  Wojowali w drelichach i  podszytych wiatrem paletkach.    Walczyli dzielnie np na czerniakowskim powstańczym przyczółku,   i ginęli jak muchy  pod sowiecką komendą,  jak  pod Lenino  w niepotrzebnej i tragicznie  bitwie o wieś, gdy  Stalin chciał się  przekonać czy Polacy będą walczyć,   rzucani byli tysiącami na ufortyfikowany wał pomorski. Pamiętajmy też  że w Polsce poległy  setki tysięcy sowieckich żołnierzy. Było wśród  nich więcej niż w  jakiejkolwiek innej armii złodziei, bandytów, gwałcicieli. Ale przede byli towszystkim zwyczajni  ludzie którzy osierocili ponad   600 tysięcy rodzin. Mieli przed sobą lepiej uzbrojonych i przeszkolonych Niemców, a za sobą   zaporowe oddziały NKWD, które bez oporów strzelały do swoich. Spoczywają u nas na zadbanych na ogół cmentarzach.   Przeniesieni z setek miast i miasteczek gdzie obowiązkowo nad ich  mogiłamii zamiast krzyży  po wojnie ,stawiano armaty czy czołgi- jak symbol dominacji przyniesionego wbrew naszej woli systemu. Ale zastanówmy się – słyszę nieliczne wprawdzie, ale głosy. Czy nie stać nas na pozostawienie  w kraju nie setek ale jednego symbolicznego pomnika minionego czasu, który przypominałby historię. Pomnika który oczyszczony z  nieprawdziwej formuły  rzekomego „braterstwa broni” niósłby zwyczajny tekst „ Poległym na polskiej ziemi w latach 1943-45”

Hasło rzucone przez KoLiber „Goń z pomnika bolszewika” jest zapewne dla nastolatków zrozumiałe i  nośne. Dla nas – kombatantów, ale i ofiar zmagań z systemem – bardziej złożone. Dlatego wolałbym by druh Bukowski miast dziwić się i wymuszać na nas natychmiastowe decyzje, próbował zrozumieć swoich starszych kolegów, którzy mają zwyczaj wyrażane opinie zawsze przemyśleć.

Tadeusz Filipkowski, rzecznik ŚZŻAK

PS. Na marginesie. Wkrótce po odsłonięciu pomnika, wzorem  okupacyjnych akcji „ małego sabotażu” zawieszono na nim ramę roweru, zdezolowany budzik i wymalowany na dykcie napis : bierzcie czasy i rowery, uciekajcie do cholery”. Od tamtego zdarzenia władza ludowa umieściła pod pomnikiem stały posterunek.,,,

Pomnik „Czterech śpiących” zobaczyłem po raz pierwszy w czerwcu 1946 roku, gdy w harcerskich mundurkach wieziono nas „Willysem” ze szkoły Batorego do  siedziby bezpieki przy ul Cyryla i Metodegoost , na wprost pomnika.. Po pierwszym przesłuchaniu nie miałem już zębów, ale  za to utrwalone przekonanie o skutkach „braterstwa broni”.

 

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych