Krótkie rozważania w rocznicę powstania Armii Krajowej

opublikowano: 15 lutego, 13:31

Są pewne stereotypy krążące po Europie: pracowity i zdyscyplinowany Niemiec, leniwy i kombinujący Grek, Polak nie umiejący rządzić krajem w czasach pokoju i sprawdzający się jedynie w chwilach zagrożenia (ułańska fantazja)...

Generalnie „chłodna”, pracowita i zaradna północ przeciwstawiana jest „temperamentnej” i zabawowo nastawionej ludności południa, a postępowy, modernistyczny Zachód stawiany jest w kontrze zaściankowemu i katolickiemu Wschodowi... Z pejoratywnym i prześmiewczym kontekstem, z poczuciem wyższości „cywilizowanych” społeczeństw; tak jakby inne państwa nie miały prawa żyć w swoim tempie i w świecie swoich wartości...

Zadajmy sobie pytanie, czy wspomniane wyżej „zalety” nie bywają w pewnych sytuacjach wadami? Czy gdyby przedwojennej Polsce  trafił się polityk na miarę Hitlera – zyskałby w tym chrześcijańsko sformatowanym  kraju podatny grunt na podpalenie świata i zorganizowanie mega-fabryk śmierci? Czy Polscy „katole” daliby się uwieść psychopatycznemu przywódcy i karnie, bezmyślnie realizowaliby jego zbrodnicze idee, organizując i nadzorując wysiedlenia, getta, transporty, obsługując krematoria gazowe, eksterminując i likwidując miliony bezbronnych i niewinnych dzieci, kobiet, starców?

Pytania nie są wcale retoryczne – ilość Sprawiedliwych Wśród Narodów  Świata stawia Polaków w moralnej czołówce Europy...

Pamiętajmy o tym, zwłaszcza  w kolejną rocznicę powstania  Armii Krajowej – największej zbrojnej, podziemnej formacji niepodległościowej II wojny światowej...

Lech Makowiecki

P.S. I krótka, rymowana refleksja – młodym ku rozwadze:

ODPOWIEDŹ  MŁODYM  POLAKOM

 

Cóż  mam ci odpowiedzieć

Nastoletni Polaku?...

Tamten chłopak z Powstania

Był prawie w twoim wieku...

Głowę miał pełną marzeń...

Pierwszą miłość chciał przeżyć...

Los mu nie dał wyboru,

Zginął za to, w co wierzył...

Pytasz mnie o dziewczęta

Polska gimnazjalistko...

Podobne były do was:

Młodość... Uśmiech... I wszystko...

A ta sanitariuszka

Miała (jak  ty) chłopaka...

Dorwał ją szwabski pluton.

Nikt po niej nie zapłakał...

Tulisz do piersi dziecko

Matko-Polko dzisiejsza...

Tam nie było litości

Nawet dla tych najmniejszych

Gdzieś, na nieludzkiej ziemi

Z głodu i zimna gasły...

Z brzuchów matek wydarte...

Zagazowane w Auschwitz...

A świat zapomniał o tym...

A o nich  tutaj - cisza...

Młody Krzysiek Baczyński

Więcej już nie napisze

Strof o ludziach wspaniałych

Dobrych, mądrych, odważnych

Których tak dziś nam braknie

Gdy los kraju  się waży...

A świat stacza się w przepaść,

I wszystko koniec wieszczy,

Zaprzańcy wyprzedają

Przyszłość naszą - za bezcen...

Krzyczę przez gwar zabawy,

Ryk tłuszczy... Błaznów rechot...

„JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA...”...

Słyszę was?... Nie... To echo...

Lech Makowiecki

Z cyklu – znalezione w sieci:

ballada z płyty „Katyń 1940” – „Czterdziesty Czwarty”...


 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: AK, Armia Krajowa historia historia Polski Niemcy

Komentarzy: 9

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Czy Polscy „katole” daliby się uwieść psychopatycznemu przywódcy i karnie, bezmyślnie realizowaliby jego zbrodnicze idee?" Większość Polaków woli nie ryzykować i biedny PiS ciągle w opozycji. Na marginesie - powinno być liczba Sprawiedliwych, to są w końcu ludzie, więc policzalni.

Zgłoś nadużycie

Nie! Policzalna większość Polaków uprawnionych do głosowania zaryzykowała i oddała na kolejne cztery lata władzę w ręce nieodpowiedzialnych ,aroganckich ,zapatrzonych w wirujące im przed oczyma gwiazdki (dobrze ,że nie czerwone) europejskiej unii i wszechogarniającą tolerancję (byle nie dla chrześcijaństwa) -zamienianą w anarchię obalanych wartości ,dyskretnie ;dławiąc się frazesami o demokracji -tę właśnie demokrację dla większej części społeczeństwa ograniczając ,mydląc oczy i uszy tego biednego społeczeństwa polityką "miłości"-wspomnianą wcale niemałą część spychając na margines człowieczeństwa porównaniem jej do "bydła". Ta druga część zaryzykowała głosując na tę władzę i chyba właśnie zaczyna żałować,że podjęła to ryzyko -bo właśnie widzi jak na jej karki zakładany jest bydlęcy łańcuch.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

piękny wiersz !dziękuję !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zadziwiajace, jak jeden szczegol ciagle umyka wychwalajacym Niemcy. Chodzi o wprowadzenie euro. Wszystkie kraje wprowadzajce umowily sie na 2 letni pobyt w wezu walutowym aby w ten sposob ustalic stabilne relacjie miedzy roznymi walutami. Te relacje miedzy walutami mialy zostac dokladnie odzwierciedlone przy wyoborze kursow przeliczoniowych wlasnych waltu na euro. Niemcy wprowadzajac euro jako ostatni kraj na 24 godziny przed wymiana wybraly kurs przeliczoniowy odpowiadajacy 21% (sic!) dewaluacji DM. Niemcy w ten sposob jeszcze raz okazaly wiernosc niemieckiej cnocie: jezeli mozemy kogos oszukac, to go wlasnie oszukamy. Niemcy wypowiedzialy w ten sposob wojne gospodarcza wszystkim innym krajom Uni. Dzieki temu oszustwu zaczely je niszczyc gospodarczo. euro zostalo wprowadzone w roku 1.1.2002. I tak Francja w latach 1996-1999 miala dodatni bilans platniczy, rowniez Wlochy. ZALAMNIE NASTEPUJE wlasnie po wprowadzeniu Euro. Grecja miala rowniez dodatni bilans platniczy. Ponizej link do statystyki niemieckiej. Kliknac na x i ramka zniknie. Na dole pare innych krajow. SZOKUJACE JEST TO, ze w Polsce komentatorzy ekonomiczni z uporem maniakow a moze idiotow przemilczaja ten fakt oszustwoa Niemiec w formie olbrzymiej dewaluacji DM, ktora zapewnila niemcom przewage konkurencyjnosci: z dnia na dzien za drogi i nie konkurencyjny towar niemiecki stal sie tanszy o 21%. LINK DO STATYSTYKI NIEMIEKIEJ. http://de.statista.com/statistik/daten/studie/15613/umfrage/handelsbilanz-von-frankreich/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ROTFL. Portal wPolityce zamieszcza teledysk, gdzie wykorzystano fragmenty serialu "Kolumbowie. Rocznik 20", nakręconego wg. powieści Romana Bratnego... Dziewczęta i chłopcy z prawicy polskiej, może teraz jakieś motto z "Roku w trumnie"? ;)))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

> Pytania nie są wcale retoryczne – > ilość Sprawiedliwych Wśród Narodów > Świata stawia Polaków w moralnej > czołówce Europy... I powinniśmy być z tego dumni! Ale warto się zastanowić czy to dlatego, że jesteśmy tacy odważni, dobrzy, wspaniali (a powinniśmy tak o sobie myśleć - tego mamy ewidentny deficyt), czy dlatego, że taka była sytuacja, że tutaj Żydzi mieli najciężej i tutaj było ich najwięcej i właśnie w takiej sytuacji ludzie - akurat Polacy - mogli wykazać się dobrocią serca i ogromną odwagą w stosunku do Żydów. Nie chodzi o negowanie historii czy dopieprzanie naszym walczącym przodkom, z których jestem niezmiernie dumny, ale o kwestie stricto socjologiczne. Strach pomyśleć, że jednak Polacy byliby w stanie przy odpowiedniej psychomanipulacji pójść za kimś takim jak Hitler. Ludzie to ludzie.

Zgłoś nadużycie

Brak zrozumienia... Ja właśnie chciałem udowodnić, że pewne narodowe cechy charakteru (niemiecka karność, posłuszeństwo, zdyscyplinowanie) mogą być pomocne we wprowadzaniu totalitaryzmu... Co do Żydów - proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy gdyby to Polacy byli eksterminowani, a Żydzi mogli im pomóc - czy byliby skłonni ryzykować losem swoim i swoich dzieci? Dla ułatwienia dodam, że niemożliwe byłoby opanowanie transportów w getcie bez aktywnego udziału policji żydowskiej (która w ten sposób przedłużała sobie życie na kilka, kilkanaście tygodni). A przecież wysyłali na śmierć swoich ziomków... Zresztą ogromny udział procentowy Żydów w powojennym UB też coś o tym mówi...

Zgłoś nadużycie

Panie Leszku, poruszamy się w granicach pewnych stereotypów. Temat jest gigantyczny, tak obszerny, że kilkanaście notek w blogu sobie z nim nie poradzi. :) Można byłoby o tym napisać kilka dobrych książek popartych relacjami, dowodami, badaniami itp. :) Muszę oczywiście przyznać rację, że pewne cechy narodowe są pomocne we wprowadzaniu różnych zmian w społeczeństwie. I te cechy, które w pewnym przypadku są wspaniałe w innym mogą okazać się zgubne (posłuszeństwo, zdyscyplinowanie to raczej dobre cechy, które można wykorzystać tak jak to zrobił Hitler). Kwestia tego jak jakiś przywódca na nich zagra. Polecam zapoznać się z badaniami Philipa Zimbardo (najbardziej znany ostatnio z http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Lucyfera a ogólnie z http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny), które pokazują, że praktycznie każdy w pewnych warunkach może zrzucić maskę człowieczeństwa i stać się bestią - strasznie przykra sprawa. Nie wiem, czy Żydzi en masse by pomagali eksterminowanym Polakom - na pewno i tacy by się znaleźli jednak podejrzewam, że byłoby ich procentowo mniej niż Polaków pomagających Żydom (ale może bazuję tylko na stereotypach? :) ). Tylko co to zmienia takie "co by było gdyby"? Pisze Pan, że Żydzi pomagali eksterminować własny naród - fakt. Ale przecież byli i tacy Polacy (tak w trakcie wojny jak i po), którzy pomagali eksterminować Polaków. Nie bądźmy aż tak naiwni, żeby twierdzić, że jesteśmy święci, a to co złe to nie my. Bądźmy szczerzy, krytyczni i... dumni z tego z czego możemy i powinniśmy być dumni (AK jest powodem do dumy!), ale umiejmy przyznawać się do błędów. W UB na wyższych stanowiska rzeczywiście było wyjątkowo dużo Żydów w stosunku do ich ilości w naszym społeczeństwie, ale nie zapominajmy, że przecież byli tam też Polacy, a szeregowymi pracownikami byli przede wszystkim... Polacy. :( Zdrajcy, bo zdrajcy, szuje... ale jednak nasi ziomkowie. :(

Zgłoś nadużycie

Oczywiście - w każdej społeczności są ludzie wspaniali i ludzie podli... Dlatego musimy to potraktować (liczyć) statystycznie... Stąd te stereotypy. Jedynie edukacja i dobre wychowanie pomoże nam wpoić nowym pokoleniom pewne wartości; ot, i cała tajemnica... A mnie równie żal dzieci z Auschwitz, Wołynia, Powstania Warszawskiego czy Drezna, które zginęły niewinnie...

Najnowsze