Panu Karłowiczowi mówię: dosyć! Nie jesteśmy konfederatami z zaciśniętymi zębami o mrocznych oczach
opublikowano: 12 lutego, 21:55
W swoim tekście, opublikowanym na łamach „Rzeczpospolitej”, pan dr Dariusz Karłowicz powraca do głoszonej od pewnego czasu, jednej z bardziej tradycyjnych spośród znajdujących się w obiegu medialnym, mądrości: Prawo i Sprawiedliwość jest „de facto koalicjantem PO” poprzez swoją retorykę i działania wprowadzające podziały społeczne i radykalizujące scenę polityczną.
Tym błędnym działaniom PiS pan dr Karłowicz przeciwstawia „konserwatyzm afirmatywny”, który łączy a nie dzieli, a którego depozytariuszem jest grupa tzw. „muzealników”, czyli osób związanych z zakładaniem Muzeum Powstania Warszawskiego. Jako dowód ich odmiennego podejścia do działań publicznych i pracy na rzecz dobra wspólnego służy w tekście uroczystość odsłonięcia tablicy pamięci Lecha Kaczyńskiego, w której uczestniczyła i Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jarosław Kaczyński. Jako kontrapunkt dla tej wzorcowej sytuacji służy Marsz Niepodległości będący przykładem dzielącego ekstremizmu prawicy, któremu – zdaniem autora tekstu - hołduje Prawo i Sprawiedliwość.
Panu dr. Karłowiczowi należy się za ten tekst krótka odpowiedź: dosyć!
Nie wiem, jak długo można wciąż odgrywać te same figury retoryczne i wciąż na nowo powtarzać te same zaklęcia?
Tezy pana dr. Karłowicza są błędne z kilku zasadniczych powodów i od ich wielokrotnego używania nie przybędzie im mądrości i przenikliwości. Wręcz odwrotnie ich sens się ściera i za każdym kolejnym razem zdają się jeszcze bardziej nie-analityczne a coraz bardziej utylitarne, służące celom własnym.
Po pierwsze, trzeba w końcu jasno powiedzieć – sukces Muzeum to sukces wielu osób i wysiłku wielu środowisk, sprowadzanie go do wąskiego grona osób, które starały się na nim zbudować swą polityczną pozycję jest niemoralnym nadużyciem wobec wszystkich tych, którzy tworzyli i tworzą muzeum bez takich celów.
Po drugie, trzeba w końcu jasno powiedzieć – twórcy Muzeum nie działali wbrew instytucjom, którym bezpośrednio podlegali, tylko dzięki nim, a szczególnie dzięki opoce jaką był dla nich Prezydent Warszawy śp. Lech Kaczyński; gdyby nie fakt, iż zdobył on władzę w stolicy – a zdobył ją właśnie dzięki wysiłkowi m.in. partii Prawo i Sprawiedliwość a przede wszystkim właśnie dzięki swojej wielkiej sile politycznego przesłania i postawy bezkompromisowości; dzisiejsza sytuacja opozycji jest zasadniczo odmienna – działamy nie pod parasolem instytucji, ale wbrew ich coraz bardziej jawnej partyjnej logice działania, w której ten kto ma władzę ma prawo anihilować z przestrzeni publicznej pozostałych – to ten właśnie radykalizm nie-publicznego, ale partykularnego działania instytucji państwa polskiego zdobytych przez obecny obóz władzy prowadzi do społecznego i politycznego podziału na wykluczonych i włączonych, co widać w każdym sejmowym głosowaniu, w którym wnioski opozycji są z góry przeznaczone do odrzucenia.
Po trzecie, przedmiotem dzisiejszego najważniejszego podziału politycznego w Polsce nie jest – być może: niestety – niuansowanie treści konserwatywnych na te, które mają charakter „afirmatywny” i te, które prowadzą do podziałów – istotą jest podział na środowisko polityczne zdecydowane zachować polskie państwo jako istotną podstawę do wsparcia i realizacji zbiorowych celów narodu jako wspólnoty politycznej i środowisko polityczne, które jest przekonane, że państwo polskie nie ma (albo wręcz: nie powinno mieć) możliwości samodzielnego działania i w gruncie rzeczy jego istnienie w tradycyjnej formie nie ma większego znaczenia – może być, ale nie musi, byle sprawnie można było realizować indywidualne strategie sukcesu – atmosfera w Polsce nie przypomina czasów saskich, tylko Warszawę pod koniec XIX wieku, kiedy duża część elity zdecydowała się bogacić w ramach Imperium, a nie ryzykować starcie z nim.
Po czwarte, tezy o złym charakterze polityki partyjnej brzmią fałszywie w kontekście opisywanej przez dr Karłowicza grupy osób przede wszystkim dlatego, że grupa ta przekroczyła granicę i nie tyle chciała w Syrakuzach być mentorami władcy, ale wybrała się zbrojnie Syrakuzy zdobyć i władzę przejąć – partia PJN była bowiem niczym innym, jak dokonaniem przez to środowisko próby partyjnego podziału i to bynajmniej nie o charakterze „afirmatywnym” i dla „res publicae” i zdobycia władzy; nikt zatem, kto dokonał takiego czynu, a potem przegrał, nie może teraz z powrotem chować zbroi do skrzyni i zakładać tuniki udając ponownie filozofa.
Po piąte, od osób o ambicjach intelektualnych oczekiwać należy krytycznego oglądu świata, tymczasem dziś – co zauważam ze smutkiem – nawet osoby, które chcą uchodzić za mędrców prawicy muszą dla podkreślenia swego niezależnego poglądu powtórzyć dwa najbardziej wyświechtane komunały rodem z medialnych popłuczyn: po pierwsze, że partie „dzielą” a „podział jest zły”, a po drugie, że „PiS nie ma pomysłu na…” (to drugie to takie retoryczne odwrócenie jednej z reklam – pewna firma zawsze ma „pomysł na…” a PiS zawsze tego pomysłu nie ma, niezależnie czy mówi się o emeryturach, lekach, polityce europejskiej czy kryzysie finansów).
Zastanawiam się skąd bierze się ta postawa u osób (a nie jest to bynajmniej tylko pan dr Karłowicz) związanych w ten czy inny sposób z ogólnie rozumianą prawicowością? Przecież obok nich są też przykłady pozytywne – mędrców samodzielnych, jak prof. Legutko, prof. Krasnodębski, prof. Nowak, prof. Zybertowicz czy najbardziej niezależny z polskich umysłów politycznych pani prof. Staniszkis.
Wydaje mi się, że ważny jest tu czynnik „bywania” rozumianego jako konieczność egzystencjalna. Tym różni się nasze krakowskie „bywanie” we właściwych miejscach, które ma charakter gry towarzyskiej (też czasem nieznośnie pretensjonalnej) od stołecznego „bywania”, które jest narzędziem kariery, rozumianej całkowicie konkretnie i materialnie – kogo nie ma, ten odpada.
Wolny jest tylko ten, kto „bywać już nie musi”.
Tymczasem wiele osób odczuwa albo silną wewnętrzną potrzebę samo-afirmacji przez bywanie, albo potrzeba bywania jest dla nich niezbędna, by pozostać na grzbiecie fali, a nie być przez nią wciągniętym na dno.
Znana siła salonu polega zaś na tym, że aby bywać – nawet w charakterze tzw. „przedstawiciela drugiej strony” – trzeba wygłosić rytualne, przywołane wcześniej, dwa zdania uwiarygodnienia się w roli krytycznego obserwatora. Dwa zdania, które są powszechną „kserówką umysłową”. Do czego zresztą miałoby prowadzić takie „powszechne bywanie”, które opisuje dr Karłowicz – przy jednym stole Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jarosław Kaczyński? Jaka wynika z tego wartość publiczna? Chyba tylko taka, że wreszcie można by bywać wszędzie (także w pałacu prezydenta Komorowskiego) udając wciąż członka alternatywnego obozu politycznego. To marzenie rodem z SD czy PAXu w czasach PRL-u. Bywać wszędzie, gdzie należy, ale z moralną wyższością jednocześnie uważać, że nie jest się świnią.
My, ludzie wolni, mijamy wasze salonowe obozowiska skrzące się kandelabrami i idziemy dalej, bo wolność, to frajda a nie poświęcenie. Nie jesteśmy konfederatami z zaciśniętymi zębami o mrocznych oczach. Jesteśmy rebeliantami wolnej Polski.
kategorie: Smoleńsk Polityka
tagi: Krzysztof Szczerski PiS PJN
Komentarzy: 79
Drogi panie pośle, mam nadzieję, że przeczyta pan komentarze do tekstu. A więc dalej oblężona twierdza? Jeśli lewica przejmie władzę, a wszystko na to zapowiada, to właśnie pan poseł bedzie winny a okaże się, że Karłowicz ma rację. Jeśli PiS nie ma planu B, nie dopuszcza, że trzeba będzie myśleć o jakiś sojuszach, to źle z nami. Wyjdź pan z sejmu i rozejrzyj się wokół. Czego panu i całej Polsce życzę!
PiS nie adresuje swojego programu do 75% społeczeństwa. 50% to Ci którzy nie głosują, 30% to wyborcy innych partii. Raz w tygodniu powinna pojawiać się jakaś propozycja: obniżek podatków, łatania dziur w prawie itd. które dotykają różnych grup społecznych. Narzekanie na Tuska i obrazowe opisywanie jego klęsk niewiele daje - wystarczy spojrzeć na sondaże. Słaby PR, słabe kadry, dobre chęci. Czy tak trudno zaadresować przekaz i formułować go przejrzyście? Nawet Palikot jest tu bardziej wyrazisty, chociaż obrzydliwy. Więcej pokory, mniej narzekania życzę.
Planu B, wg którego nalezy, ewentualnie, myślec o zbliżeniu z PO, nie ma i nie może być. Nawet, gdyby "góra" PiS szła w tym kierunku, to "doły" zmiotą taką "górę". Nie ma żadnych koalicj,koligacji z zaprzańcami DT, a rozglądac sie trzeba, i jednoczyć, nawet siegając po prawicę Jurka, czy korwinowskie spojrzenie. A salonowe towarzystwo, tzw. warszawkę, trzeba skreślić na zawsze z bytu publicznego....im szybciej tym lepiej.
JMP, Do MINIONEJ - też boje się, że PiSowi grozi mentalność gnostycka czyli podział kraju na Polaków prawdziwych i nieprawdziwych, tych ostatnich niestety byłaby spora większość, pewnie ok. 85% (bo aż tyle NIE głosowało na PiS). Stąd prawie żadna zdolność koalicyjna,albo albo: MY albo ONI, wszystko albo nic, wojna na śmierć i życie ze "zdrajcami". Radykał Szczerski widocznie chce, jak Marszałek, wysłać tych zdrajców do Berezy? Zamiast myśleć o szerokiej koalicji zdrowo myślących, łącznie z różnymi Odszczepieńcami jak Karłowicz, a nawet z jakąś frakcją przytomniejszych (pewnie tacy też są?)platformersów, wystraszonych rosnącą siłą Palikota. Tryumf albo Zgon jako program polityczny to dobre dla sekty, ale nie dla partii, która chciałaby Polskę wyprowadzić z postkomunistycznego bagna.
Zgadzam się z posłem Szczerskim, a dodać też muszę uwagę na temat objawów schizofrenii w niektórych kręgach PIS-u, źle rokujących politycznie. Ulegając przewrotnej manierze wielu mediów z lat panowania Platformy, polegającej na stałej krytyce agresywnej jakoby natury tej partii, starają się politycy z tej grupy wykazać nadprzeciętną potulnością. To jest bezsensowne, a poza tym niesie okazje wrogom PIS-u do dzielenia tej partii wedle spolegliwości.
Dziekuję pani Minionej za głos rozsądku. Tekst p. Karłowicza był bardzo mądry, wyważony i nie urażający nikogo. Agresywna wypowiedź pana Szczerskiego toruje palikotowi drogę do stanowiska premiera. Niech Bóg ma nas w swej opiece.
"Drogi panie pośle, mam nadzieję, że przeczyta pan komentarze do tekstu." Następny nawiedzony. Wpis na pierwszym miejscu, a już wie co jest pod nim. Gratuluję Panu Szczerkiemu.Logika argumentów jet bez zarzutu.
Śmieszne, jak poddany partyjny (niezależnie od szyldu), któremu płacą za propagandę, który już naukowcem nie jest, z tej strony bierze się za analizę. - Tkwiąc w samym środku działań wojennych - o tym co na zewnątrz peroruje.
Jeszcze sobie ustawia oponenta jak chce - że to PJN - i "łoi" (zdrajców) ile wlezie. Ile można? - odbijam argument... - I dla posła informacji - u nas w miasteczku - pisowiec z peowcem na kawę i na piwo chodzi, i my się tu nie pozabijamy, bo jest wojna i rebelia w Warszawie. My tu ze sobą współpracujemy i naprawdę budujemy RP, podczas gdy cham wąsaty, tłumok Danziger i XIX-wieczny nieudacznik, wojny prowadzą.
Aha, i nie widzę polemiki z twierdzeniem red. Zaremby, też z Rzepy łikendowej: "Amerykańscy republikanie mogą stanowić dla polskiej prawicy wzorzec. Ich czołowi publicyści nie ogłaszają, że skreślają trzy czwarte narodu jako niepatriotyczną masę" - co, nie doczytał Pan poseł, a może w Zaremby przypadku nie wchodzą w grę antypatie osobiste...?
Aha - i owszem - Gang Tuska to dla Polski realne, namacalne zło, brak ludzi żeby Bożka strącić to już jest nieszczęście i tragedia... - Proszę też od tej strony na to wszystko spojrzeć.
Kolejna polemika o niczym i nie służąca niczemu,żadnemu rozwiązywaniu problemów, żadnym nowym inicjatywom... personalno-środowiskowa przepychanka zamulająca umysły i zawalająca łamy prawicowych portali ... O NIE, pomyliłem się: TEN TEKST SŁUŻY JEDYNIE PROMOWANIU OBU POLEMISTÓW - Karłowicz i Szczerski! DOŚĆ ZAMULANIA, DOŚĆ PANOWIE!!!!!!!!
Trudno zrozumieć co się stało z tzw. Teologią polityczną, ale chyba chłopaki dali się wykorzystać przez Salon i tuskowców do "mącenia wody" !???? MY wiemy jak iść !
Masz rację! Ja też nie tęsknię do blatowania się z UBeckimi mordercami i bolszewickimi konfidentami herr tuSSka.
Pięknie was JMR, Krasnodębski, JK i bracia Kar. wychowali. - Teologia Polityczna = "UBeccy mordercy". Pięknie.
Zawsze ceniłem Karłowicza, ale dziś rację przyznaję Szczerskiemu.
"Zwracamy, się wobec tej groźnej sytuacji, do wszystkich Polaków, organizacji społecznych i partii politycznych, dla których wolność Ojczyzny i wolnego w Niej słowa jest sprawą najwyższej wagi, o udział w manifestacji i Marszu w Obronie Wolności Mediów. Pamiętajmy - walcząc o TV Trwam, walczymy o swoją wolność i wolność Ojczyzny. Apelujemy o liczny udział w manifestacji w sobotę 18.02.2012 r. Rozpoczniemy ją przed Sejmem RP o godz. 13.00, a następnie przemarsz pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu, gdzie będzie główna część manifestacji wraz z modlitwą o Wolną Ojczyznę. Pokażmy, że Polska to nie jest „nienormalność”, a „mohery” to dumni obrońcy Krzyża i wolności. Zademonstrujmy swoją Polskość, a nie „europejskość”, biało-czerwonymi barwami. Tam będzie Polska! Zapraszają organizatorzy Marszu: "Solidarni 2010" oraz "Poznański Klub Gazety Polskiej" "
PIS ma duzo pomyslow, tylko jakos tak dziwnie nic z tego nie udaje sie zrealizowac...Arytmetyka w glosowaniach to zbyt proste wytlumaczenie.Jak to mozna byc czesto "za" a nawet "przeciw"...ktos wytlumaczy? Nawet siedzac przy monitorze mozna miec jakis wplyw na rzeczywistosc ...odbierac pomysly, kreowac,inspirowac,bawic sie.. TrenowaNIE usciskOW dloni na sejmowych korytarzach TO NIEZBYT PLODNE ZAJECIE.
Nie wiem, kto ma rację. Ale jak czytam Karłowicza, to wiem o czym mówi, natomiast autor tego tekstu mówi: "nie, bo nie". Wyjaśnienia (od po pierwsze aż po czwarte...) to mniej lub bardziej zrozumiałe powtarzanie owego "nie".
Tekstu Karłowicza w Rzepie nie czytałem, ale po lekturze Szczerskiego wiem, że są "mędrcy samodzielni” i inni, do których zapewne należy dr Karłowicz. Kwestią do rozwikłania jest jeszcze, czy Karłowicz nie jest mędrcem, czy nie jest samodzielny? Pewnie i to i to. :-) /// PS. Jeśli się dobrze orientuję, to dr Karłowicz "karierę materialną” robi w zupełnie inny sposób niż insynuowany przez Pana Posła…
Aliści, Panie Piotrusiu! Aliści.
Chodzi o TU Alianz? Taki członek zarządu rzeczywiście może być nieco wyalienowany i mało rozumieć tzw. zwykłych ludzi.
Dzisiaj tylko PiS jest alternatywa dla wolnej Polski. PSL< PO<SLD<palikociarnie, to jedno szambo totalitarne, z ktorymi nie da przeprowadzic sie zadnych reform, ani zmian odbudowy i rozwoju Polksi.To stara nomenklatura rodem PRL, z tymi hienami nie da zmieniac sie Polski, to bagno ciagnace Polke na dno! To sbecy, mordercy, to mafiozi, to dewastatorzy
Do; Tylko PIS itd... z 10.02. 22,37 aby nie spotkac wlasnie autora tego wpisu nie zamierzam uczestniczyc w marszu 18.02.2012 na Krakowskim .Wyobrazam juz sobie tresci roznych "manifestow" jacie przyniesiecie na ten marsz.
"Nie jesteśmy konfederatami z zaciśniętymi zębami o mrocznych oczach". No właśnie, że jesteście. Pominąłbym "zaciśnięte zęby" i "mroczne oczy", ale konfederatami jesteście. Stanowisko p. Kaczyńskiego jest zrozumiałe tylko pod warunkiem, że "toczy się śmiertelna wojna o Polskę". Jeśli to odrzucimy (a wielu odrzuci!), to strategia Kaczyńskiego jest - łagodnie mówiąc - dziwna.
Jeszcze dwa zdania i będę miał diagnozę dla Ciebie. Proszę ... Za darmo!
WACŁAW, dobrze, że nie ostro, łagodnie podkreśliłeś tę odmienność z Twoim widzeniem problemu, jako "dziwne". Może być dla Ciebie "dziwne", ale takie jest i nie chcemy by było inne. Dla mnie dziwne jest Twoje "zdziwienie", wątpliwości, ktorych nie podzielam.
"Muzealnicy" odlecieli już dawno.
a może jesteście po prostu targowiczanami. Jak spojrzeć na ataki waszych przedstawicieli w PE na polski rząd i Polskę albo na Macierewicza i Fotygę którzy w USA pluli na Polskę to ja nazwałbym was raczej zdrajcami wolnej Polski
wedlug ciebie to tylko nasi wschodni sasiedzi sa przyjacielami Polski i tylko wspolpraca jak w sledztwie smolenskim jest prawidlowa. czlowieku co ty bierzesz ze tak cie POpieprzylo.
Re Antykomuch! Zdrajców określa się po stosunku do swojego państwa/RP/i wobec rodaków.Nie zauważyłem ,azeby pani Fotyga ,pan Macierewicz w jakikolwiek sposób mieli by współpracowac z obcymi przeciw swoim/Polakom nie POlaczkom/.Niezbyt uważny obserwator sceny politycznej widzi kto Polskę i Polaków POniża.Tak to hołota spod znaku PO i SLD .Ludzie dla których państwo to interes na którym możne nieżle zarobić, a najczęściej ukraść/ liczne afery za SLD i PO/.Zastanawiam się skąd takie moralne i intelektualne nic ,jak ty czerpał wzory,kto był twoim mentorem mendo ?Rozumienie i zrozumienie to nie to samo.Zgadzam się z jednym z internautów,iz pan Dariusz Karłowicz PObłądził.Powtarzanie sloganów ,iz PIS nie ma pomysłu na Polskę ma bardziej uwiarygadnić pana Karłowicza w oczach salonu ,niż być realną/faktyczną/ analizą niemocy PIS-u.Szkoda ,że pan Dariusz próbuje w ten sposób zaznaczyć,iz jest obecny na salonie i że ma "coś" do powiedzenia o Polsce i Polakach anno domini 2012.
Ty antikomuch wiernaja bladź. Wsiegda możno na tiebie położytsia!
dr Karłowicz plótł już swoje muzealnicze przemyślenia w krakowskim OMP w grudniu. dr Tomasz Żukowski powiedział mu co o tym myśli - i miał w 100% rację!! Politycy z muzealników żadni, mysliciele i pięknoduchy - tak!!
W całości popieram
Ale mnie dzisiaj nakręciłeś człowieku. Wiem ,że powinienem napisać -szanowny panie profesorze , panie pośle i wszystkie te grzecznościowe dyrdymały , ale nigdy nie byłem niewolnikiem konwenansu . Też mnie zdenerwował ten artykuł, próbowałem o tym napisać ,ale dopiero to co teraz przeczytałem ,to prawdziwe mistrzostwo polemicznego fechtunku .Naprawdę dałeś mi dzisiaj niezłego kopa.Pozdrawiam i dziękuję
Zgadzam się z Panem, moje spostrzezenia są bardzo podobne, dziękuję Panu za ten tekst. Panu dr Karłowiczowi z pewnością się one (pańskie słowa) nie spodobają, ale jak to mówią: "prawda w oczy kole". Pozdrawiam Pana Profesora serdecznie.
Ten tekst tylko potwierdzi przekonania pana Karłowicza. Oczywiście,, w jego mniemaniu. Z nim jest z jak z marksizmem - jest niefalsyfikowalny. Innymi słowy, ma zawsze rację. Trzeba mieć niezły tupet, żeby oskarżać o partyjniactwo i samemu - zresztą bardzo nieudolnie - budować partię z kieszonkowym Geremkiem na czele, która dokonała podziału i stała się realną, a nie funkcjonalną koalicją PO. Takie głodne kawałki to sobie może pan Karłowicz sprzedawać na swoim seminarium. W realnym sporze nie wytrzymują krytyki.
Pięknie Pan to wyłożył Panie Krzysztofie. Memento dla Karłowicza: Nie mieć, ani bywać tylko Być Wolnym Człowiekiem oto jest zadanie.
Karłowiczowi spodobały się żyrandole.
I ordery od władcy żyrandoli.
Nie czytałam tekstu p. Karłowicza. Opieram się li tylko na opinii dr Krzysztofa Szczerskiego. Nie mam podstaw, żeby Mu nie wierzyć - stąd mój głos. Zdecydowanie sprzeciwiający się obiegowej, najbardziej idiotycznej tezie o dzieleniu społeczeństwa przez PiS. Może p. Karłowicz zechciałby w łaskawości swojej wyłuszczyć przekonywująco na czym ta "haniebna"rola PiS polega. Bo chyba nie na tym, że jako jedyna formacja skutecznie opiera się formatowaniu przez media i jest odporna na wirusa infekującego umysły?
jeżeli jedynym pomysłem na ratowanie nieplatformerskiej prawicy jest wejście na "salony" z gestem zrozumienia błędu, że POPiS nie powstał, to faktycznie lata niezależności programowej PiS-u okazałyby się latami straconymi a ludzie popierający owy program ludźmi zawiedzionymi a następnie rozczarowanymi...i tak chyba jest wśród nich rozczarowanie wzrostową pozycją Palikota, który uspokoił się i teraz zbiera procenty na wizerunku spokojnego aczkolwiek wyluzowanego programowo polityka...możliwe także, że minie mu bunt radykalizmu i zorganizuje jeden ruch na jedną partię bo po co więcej? kiedyś też była jedna partia i rządziła prawie 40 lat, zatem niektórym przyzwyczajenia oraz upodobania z tamtych czasów pozostały. Niezależność intelektualna Palikota jest hipokryzją, a o prawdziwej niezależności intelektualnej pisze pan Szczerski...tylko który intelektualizm Polacy zechcą docenić i co oraz kto, Polakom jest potrzebny i do czego?
Przyznaję Panu rację. Musicie Państwo pamiętać, że ci z Polaków, którzy marzą o normalnym, suwerennym, silnym i bezpiecznym państwie pilnie Was obserwują. Nie da się opowiadać Polakom o wizjach takiej Polski, jeśli nie stoi za tym jednoznaczne działanie! Mam dość udawania i legitymizowania atrapy demokracji, z którą mamy od kilku lat do czynienia. Musicie zwracać się bezpośrednio do ludzi, przestać wreszcie brać udział w bezsensownych "dyskusjach" reżimowych mediów. Dzisiejszą władzę należy traktować tak, jak na to sobie zasłużyła: jak władzę komunistów w latach 80-tych.
Dzieki za tekst. Tekst Karlowicza jest godzien GW, jak widac Rzepa rozwija sie. Zasadniczym nieporozumieniem jest przyporzdkowanie Teologii POlitycznej srodowisku prawicowemu.. przeciez oni czasami uzywaja jezyka zydobolszewickich politrukow z okresu stalinizmu z lat 30-tych. Najbardziej ciekawe jest, kto ich tego nauczyl. Nasi milusinscy musieli przejsc odpowiednie szkolenie, ktore weszlo im w krew. Kto i kiedy je prowadzil? Dla mnie sa czyms w rodzaju czerwonej kapeli pracujacej na tylach wroga. A propos PiS: jak widac z aktywnosci medialnej PiS nie wykorzystuje wpadek PO.. jak widac JK jeszcze znajduje sie w szponach lipinskiego, hofmana i tej kliki. Mam nadzieje, ze wejscie Macierewicza nieco zmieni sytuacja i polski element potrafi przekonac JK o koniecznsci zmiany strategii.
Pan Karłowicz to typowy pożyteczny idiota, oni są zawsze.
pożytecznym idiotą to jesteś ty, choć może o tym nie wiesz, bo właśnie takie teksty jak twoje skłócają ze sobą ludzi i wykluczają wszystkich tych, którzy ośmielą się mieć krytyczny pogląd dot. działań PiS. Nie wyciągasz wniosków z tego co mówi Zybertowicz o tym, że należy przyciągać do siebie tych, którzy są pogubieni inną retoryką niż taką plemienną furią jaką ty prezentujesz
Auauau, a czy wiesz że Karłowicz został już przyciągniety? Zgadnij kotku przez kogo?
A skąd ty możesz o tym wiedzieć geniuszu? Umiesz to wykazać? Czy tylko prymitywnym podziałem plemiennym nasi, nie-nasi (czyli ci co krytykują PiS)? Dałeś się wmanewrować w tą wielką wojnę partyjną między PiS i PO, i w ten podział na zdrajców i "Wolnych Polaków". A my jako niezależni obywatele, którzy nie są zawodowymi politykami, mamy obowiązek zachować trzeźwość umysłu, niepoddawać się propagandzie partyjnej i przekonywać niezdecydowanych do naszej konserwatywnej wizji Polski, a nie ich z góry kopać w dupę, bo ośmielili się skrytykować JK
Auauau, auauau, auauau ....
Karłowicz ma sporo racji, ale jego analiza dotycząca marszów niepodległości i tego organizowanego przez PiS jest kompletnie nietrafiona. Także ocena odbioru społecznego tych inicjatyw jest chybiona, przynajmniej tak wnioskuję po rozmowach z ludźmi z mojego otoczenia, a także z wpisów internetowych. Zresztą i tak myślę, że większości ludzi takie inicjatywy i tak latają koło nosa, bo stawiają "grillowanie" ponad wspólne uczczenie ważnych momentów historycznych. Ale to akurat zrozumiałe wśród społeczeństwa, które przez 123 lata nie miała własnego państwa i któremu zostały zniszczone więzi społeczne. Ale pisanie przez Szczerskiego, że są "rebeliantami wolnej Polski" mnie odstrasza, bo Polska już jest wolna i nie ma w niej miejsca na żadne partyzantki. Polska wymaga reformowania, a nie odzyskiwania wolności, wymaga normalnego rynku, walki z korupcją i wzmacniania demokracji przez konserwatywną politykę fiskalną i eksponowanie pożądanych u obywatela wartości. Natomiast insynuowanie środowisku "Teologii Politycznej", że mają cokolwiek wspólnego z salonem uważam za niedorzeczne
ten cały Karłowicz to mózg rozłamowców Marka Jurka, więc nic dziwnego, że ciągle pyszczy na Jarosława. A pozuje jeszcze na katolika! Gorszy wróg od Tuska, bo z własnego gniazda.
Cooo? Jestem czlonkiem partii Marka Jurka i znam Karłowicza, ale coś mnie chyba ominęło, bo nic nie wiem o Twoich rewelacjach!
"ten cały Karłowicz"to człowiek go...o środowiska a nie żaden katolik!Czy to czasami nie fundacja tegoż "mędrca"wywieszała plakaty ostrzegające Polki przed macierzyństwem i możliwością powrotu do pracy.
Brawo, panie pośle. Bardzo dobra riposta.
Dlaczego Polska Historia Najnowsza ma tylko trzy odniesienia pierwsza to Powstanie Warszawskie druga to Katyn , trzecia to Smolensk . Dlaczego pomija sie caly szereg dokonan w walce z Niemcami w 1939 i dalej . Dlaczego historia najnowsza jest traktowana wrecz wybiurczo . Dlaczego przemilczane sa postacie osiagajace sukces na swiecie za to calkowicie negowane w Polsce . Za to p-rzedstawia sie wrecz gloryfikuje sie ludzi zwiazanych z tzw sluzbami . Solidarnosc po dojsciu do wladzy skrzetnie pomijala osiagniecia Polakow na swiecie . Dzialanie celowe , czy pruba ukrycia wlasnej nieudolnosci . Dlaczego nie ma pruby stworzenia ciaglosci . Dlaczego nie pokazuje sie sukcesow Polakow na swiecie , oderwanych od Ojczyzny z powodow przez nich niezawinionych . Od rana do nocy karmi sie nas martyrologia . Karmi nienawiscia polityczna , Pomijajac wartosci czysto techniczne potrzebne do rozwoju Polski . Dlaczego kreuje sie obraz Polski majacy niewiele wspolnego z rzeczywistoscia . Wszelkiej masci nieudacznicy maja wiecej do powiedzenia zarowno w strefie gospodarczej jak i politycznej . Dziwna jest ta rzeczywistosc , ten podzial na biednych i wzbogaconych , na tych z komunistycznym indeksem i na tych co tego indeksu nie maja a stanowia przytlaczajaca wiekrzosc . Dlaczego elita ta prawicowa dala sobie narzucic taki styl uprawiania polityki tego to juz zrozumiec nie moge .Jutro mam enta rocznice slubu . Gdybym umial robic na drutach to bym zrobil Zonie czapke i szalik i rekawiczki na prezent . Glupio sie przyznac ze czlowiek jest takim nieudacznikiem . Moze czasami warto . Pozdrawiam Karol P
Bledy sa celowe za co serdecznie przepraszam . Jestem nie wksztalcony
"Nie jesteśmy konfederatami z zaciśniętymi zębami o mrocznych oczach." ------ To D.Karłowicz ma rację. Pańskie porównania jego środowiska politycznego do PAXu, czy SD są zwyczajnie niesmaczne.Wymieniając pisowskich intelektualistów słusznie pomija Pan osobę R.Terleckiego, również profesora, który na swoim blogu pisze: "1. "Musimy poderwać tych, którzy przyzwyczaili się żyć na kolanach, musimy doprowadzić do upadku tego rządu." 2."Owszem, nauczyliśmy się czekać, dla Polaków to nie nowina, kiedyś w szkołach czytaliśmy o stuleciu zaborów, a wielu z nas pamięta beznadziejne dekady komuny. Ale wolności nie zdobywa się czekaniem." 3."Nie mamy czasu do stracenia." Jeżeli to nie jest polityczny radykalizm z nożem w zębach, to co nim jest? A może woli Pan opinię jednego z działaczy FM PiS, niejakiego Sergiusza Muszyńskiego, o Unii Europejskiej? Proszę bardzo: "„Nadszedł w końcu czas, gdy w całej Europie głos eurosceptyków jest coraz silniejszy. Nadeszła pora na rzetelną kampanię informacyjną, która udowodni Polakom, iż wobec bycia częścią składową paneuropejskiego, niedemokratycznego imperium na glinianych nogach są realne alternatywy; że wszelkie korzyści jakie czerpiemy z projektu europejskiego - otwarte granice, strefa wolnego handlu - możemy utrzymać będąc suwerennym państwem; podobnie jak Liechtenstein, Norwegia, czy Szwajcaria. Unia Europejska nie jest strefą "dobrobytu"; wręcz przeciwnie - to obszar szalejącej biurokracji, która spowalnia polską (i nie tylko) gospodarkę.”..... Przedstawicie takie opinie szerokiemu kręgowi Polaków, a te 30%, które dostaliście ostatnio skurczy się do 15... I jeszcze jedno - to Pańskie patetycznie zawołanie: "Panu Karłowiczowi mówię dosyć!".... Chyba jednak co do Pana mieli rację Mazurek i Zalewski w "Uważam Rze"...
jakis czas czytalam "Teologie Polityczna". Do czasu Marszu Niepodleglosci. To co oni wtedy wymiodzili w temacie bylo takiego kalibru, ze spojrzalam se raz jeszcze na pasek czy dobrze kliknelam, bo poczulam sie jak w ...Tygodniku Powszechnym. szkoda, wielka szkoda.
Gratuluję zajęcia stanowiska , doceniam szybkość riposty na tego tygodniowy Plus - Minus Rzepy z artykułem ktory czytałem i przecierałem oczy . Ma Pan pasje polityka a nie tylko rzetelnego posła. Ponawiam moje poparcia dla Pana jako frontmana PiS.
P.Karłowicz duzo zawdzięcza Gazecie Wyborczej i " salonowi"- sponsorują jego fundację. Musi zasłuzyc na dalsze Laski. Co do meritum - to wywody od momentu powstania PJN są podobne.Trzeba się porozumiewać bo ..... Przypominam, był Smolensk. Dopóki nie zostanie wyjaśniona ta tragedia nie ma mowy o "głaskaniu się".
Brawo Autor.Świetnie Pan opisał na przykładzie p.Karłowicza &Co.zawiązanie nowego Okrągłego Stołu -realistów IIIRP i Partii Władzy.Budujmy spokojnie PPP-Polskie Państwo Później nie oglądając się na filozoficzne Bractwo salonowo -antysalonowe "Zjeść i Wypić". Suwerenna Polska w chrześcijańskiej Europie.Popierajmy Braci Węgrów,nie angażujmy się w wewnętrzne rozgrywki zdrajców Polski i ludzi działających na Jej szkodę.
Kolejny zawód. Tak lubiłam Pana słuchać. Dlaczego dzielicie prawicę? Tego wam nie wybaczą porządni ludzie.
Karlowicz et co to tacy armchair fighters. Ktory z wolnych ludzi gives a s.hit co oni maja do powiedzenia.
Wszystkim entuzjastom demagogicznych tez p.Szczerskiego polegających na waleniu po łbie Karłowicza zachęcam do uważnego prześledzenia tekstu pt. Duch Partyjnej polityki zamieszczonego w Plusie -Minusie (Rz.11-12.bm). Żałosne wywody p.Szczerskiego potwierdzają zasadność niepokojów Karłowicza co do dalszego jałowego sposobu uprawiania polityki przez prawicę w kraju. Ci natomiast którzy nie czytali Karłowicza - zachęcam do lektury. Jeżeli nie jesteście zainfekowani partyjniactwem - przyznacie w wielu sprawach rację Karłowiczowi.
Odnosnie bywania to Prezes Kaczyński powinien bywac tam, gdzie omawia sie sprawy istotne dla Polski , np. na posiadzeniach Rady Bezp.Narogowego, czy lubi pana Komorowskiego czy nie lubi, jest to prawie obowiazek przywodcy partii opozycyjnej.Ponadto cenie Pania Prof.j.Staniszkis podobnie jak Pan K.Szczerski za jej krytyczne oceny partyjnej polityki kadrowej PIS oraz za Jej "niebywanie" na partyjnych miesiecznych procesjach pisowskich 10go kazdego miesiaca.Sama tez chodze na cmentarz, aby oddac hold Zmarłym pod Smoleńskiem.A jak rozumiec wstąpienie A.Macierewicza do PIS i ew. wybranie na wiceprzewodniczacego.A marsz 13 grudnia z okazji rocznicy wybuchu stanu wojennego został zawłaszczony przez PIS .Pana D.Karłowicza artykul w Plus/Minus dodatku do Rzepy to przedumane filozoficzne dywagacje faceta, który zazdrosnie patrzy na program Jana Pospieszalskiego w TVP Info.Jego czyli Karłowicza przynudzanie w PVP Kultura pewnie "juz nie powrócą".Trzeba bylo zacisnac zęby, aby to od poczatku do końca wysłuchać.
Świetny tekst!
Panie Doktorze, bardzo serdecznie dziękuję za ten tekst. Właśnie tak powinien PiS przedstawiać swoje racje, wszędzie gdzie tylko się da. Nie zaszkodzi trochę tej dumy z przynależności właśnie do tego środowiska. Bo to prawda,że "wolność to frajda". Jeszcze raz dziękuję. Sarna
Bardzo dobra riposta.BRAWO
Pan Karłowicz mówi kiuzikową,tylko trochę inną stylistyką.Przesiąakł smrodem PJN-u i tak mędrkuje...
To strateg tej partyjki.
Jak to jest z tym bywaniem? Rozumiem, że odbieranie zaszczytów od premiera po Smoleńsku (jak w przypadku autora powyższego tekstu) jest jak najbardziej na miejscu, zbrodnią jest zaś debata o podmiotowości z udziałem prezydenta. Czyżby moralność Kalego?
PiS ma w swych szeregach zdrajcow,ktorzy maja ogromny wplyw na "taktyke niemocy PiSu". Jesli nadal nie zdemaskuje sie rzadow zdrady narodowej a bedzie sie tylko zajmowalo szczegolami dzialalnosci parlamentarnej PO to nie oczekuje zadnej zmiany na lepsze.Dotychczasowa "ofensywa" PiSu nie wywolala w spoleczenstwie ogolnego niepokoju zwiazanego z niszczeniem gospodarki,szkolnictwa,wolnosci obywatelskich,a co najtragiczniejsze niszczenie demokracji i niepodleglosci Polski. Dlaczego Kaczynski i jego partia nie powiedza wprost,ze ludzie obecnej wladzy sa agentura naszych odwiecznych wrogow,Rosji i Niemiec?
Ojojoj. Zdrajców to chyba gdzie indziej jest pełno. Belki w oku....wlasnym nie widzimy, a.........
Boże chroń Polskę przed takimi gadającymi głowami jaką jest Dariusz Karłowicz.Takie osoby dodają wiatru w żagle wszystkim przeciwnikom PiSu, jedynej partii, która broni gospodarki narodowej RP.
Czy odbieranie nagród od premiera ponad rok po katastrofie smoleńskiej i skandalicznych działaniach rządu w tej sprawie jest w porządku Panie Pośle? Pan Poseł Szczerski nie tylko odebrał nagrodę od Tuska, ale jeszcze sam się nią szczyci we własnym biogramie. Nie przeszkadza Mu to odbierać innym prawa do debaty z udziałem prezydenta. Kali ukradł krowę?
Nagroda Prezesa Rady Ministrów nie jest przyznawana osobiście przez Premiera i nie jest dowodem uznania od niego - jest to nagroda, którą przyznaje środowisko akademickie m.in. za wyróżniające się prace naukowe; Prezes Rady Ministrów jest prawnym fundatorem tej nagrody; nie uważam za celowe odmawianie przyjęcia tej nagrody właśnie dlatego, że nie ma ona charakteru politycznego a wyłącznie środowiskowy, tzn. naukowcy wyróżniają nią naukowców komentarz jest zatem krzywdzący
to polacko-ubecka specjalność: rozmydlać, zacierać , snuć jakieś mgły żeby informacja broń Boże obywatela nie informowała a tylko dawała mu do przeżucia jakąś lekkostrawną papkę od której obrzmiały mózg staje się jeszcze bardziej obrzmiały - Czarnecki zaproponował nowe kryterium polityczne ;w Polsce mamy de facto tylko niepodległościowców i zdrajców - bardzo czytelny i realistyczny podział i tego proponuję się od dzisiaj trzymać
Pokorne ciele dwie matki ssie. Szczegolnie gdy wolne jest. Od rozumu...
I kogo ma Pan na myśli? Profesor Szczerski atakuje bardzo ad hominem, niemal niebędąc w stanie odnieść się do argumentów przedstawionych w tekście dr Karłowicza, któremu również nie brakuje rozumu. Proszę też zwrócić uwagę, że człowiek ten zbudował środowisko intelektualne, fundację dobroczynną (tak, pomaga biednym dzieciom, samotnym matką i śmiertelnie chorym - czy to też jest pożałowania godne, bo Prezes się ze swoją filantropią nie afiszuje?) i to wszystko nie mając, jak Kaczyński, na utrzymaniu tylko siebie. Dla pokolenia ludzi młodszych, którzy muszą sobie od ust odejmować, żeby próbować w jakikolwiek sposób realizować Polskość, Chrześcijaństwo czy nawet kulturę - to są ważne fakty. Nie pluć - myśleć!
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"