Radczenko: Mur między Polakami i Litwinami rośnie. Przepaść się pogłębia. Będziemy potrzebować dziesięcioleci na jej zasypanie

opublikowano: 4 lutego, 11:32 | ostatnia zmiana: 4 lutego, 11:40

wikipedia.pl

Daniel Cz., młody chłopak z Wilna, uczeń Gimnazjum im. Jana Pawła II, został pobity do nieprzytomności po wyjściu z dyskoteki w Domu Polskim w Wilnie. Podobno za to, że wraz z kolegami rozmawiał po polsku.

Podobno, bo świadkowie – koledzy, którzy byli razem z pobitym chłopakiem — milczą na ten temat i nie chcą składać zeznań na policji. Policja – ku oburzeniu lokalnych polskich mediów, które już swój wyrok wydały — nie spieszy się z uznaniem sprawy za konflikt na tle narodowościowym (obrońcy praw człowieka od dawna narzekają, że litewska policja bardzo niechętnie rejestruje pobicia na tle narodowościowym czy rasowym, uznając je zazwyczaj za przejawy bardziej pospolitego chuliganizmu - wywołującego mniej emocji, a więc i mniejszy ból głowy u badających sprawy funkcjonariuszy). Być może nie spieszy się całkiem słusznie, bo organy praworządności powinny działać i wydawać wyroki na podstawie faktów, a nie emocji. Nie zmienia to jednak faktu, iż sprawa jest paskudna i źle rokująca na przyszłość.

Mimo iż zajście jest niewesołe przypomniał mi się… stary kawał o niedźwiedziu i zajączku.

Zły niedźwiedź chodził po lesie i tylko czekał, aby komuś przyłożyć. Zobaczył zająca:

Te zając, czemu chodzisz bez czapki?

I łup go. Idzie dalej zobaczył wilka:

- Wiesz co, nadal mam ochotę komuś przyłożyć.

- No to idziemy do zająca — mówi wilk.

- On już dostał, głupio tak jakoś....

- Pretekst zawsze się znajdzie. Poprosisz go o papierosa. Jak da z filtrem to powiesz, że chciałeś bez filtra. Jak da bez filtra to powiesz, że chciałeś z filtrem

– uspokaja niedźwiedzia wilk. Poszli do zająca.

- Cześć zajączku. Poczęstujesz mnie papierosem?

- Chcesz z filtrem czy bez filtra? — pyta zajączek.

- Zając Ty znowu bez czapki chodzisz!...

Otóż tak na dobrą sprawę w okolicach Krasnuchi i wileńskiego dworca dostać w gębę można było zawsze. To że tym razem napastnicy się przyczepili „pszeków” i języka polskiego wcale nie znaczy, że chodziło im o dyskryminacje na tle narodowościowym (chociaż oczywiście może być i tak), podobnie jak cios za niepoprawną odpowiedź na pytanie „Есть закурить?” – nie oznacza dyskryminacji niepalących. Niedźwiedź bije nie dlatego, że zając jest bez czapki, a dlatego że chce mu się komuś przyłożyć.

W wypadku Daniela Cz. najbardziej niepokojący jest więc nie sam fakt pobicia (chociaż sam Daniel zapewne uważa inaczej), a to że – jeśli oczywiście doniesienia medialne się potwierdzą — dzielnicowa chuliganeria i bandyterka „на вооружение” już zaczyna brać hasła narodowościowe. Oczywiście wcześniej czy później do tego dojść musiało; niektóre media, a przede wszystkim politycy spod usankcjonowanego przez wileński sąd dzielnicowy hasła „Litwa dla Litwinów" z takim zapałem w imię swoich doraźnych korzyści ostatnio formują stereotyp „złego” Polaka, który żąda nie wiedzieć jakich przywilejów (np. pisania swego imienia i nazwiska zgodnie z pisownią oryginalną). Tylko czekać jak w Nowej Wilejce czy Solecznikach jacyś lokalni chuligani w dresach pobiją Litwina za to, że mówił po litewsku. Bo przecież polskie media i politycy w formowaniu stereotypu „złego” Litwina w niczym nie ustępują swoim kolegom po drugiej stronie barykady. Litewskie media zareagują oczywiście tak samo histerycznie jak polskie na przypadek Daniela Cz. Nacjonalistyczni politycy wezwą do krucjaty przeciwko wileńskim Polakom. I pomiędzy naszymi narodami wyrośnie taki mur, taka przepaść na których zburzenie, zasypanie będziemy potrzebowali dziesięcioleci. A przykłady Jugosławii, Ulsteru, Hiszpanii, Cypru, Libanu, Sudanu i setek innych miejsc na kuli ziemskiej wskazują, że czasami tego się nie da zrobić w ogóle. Zapewne „ktoś” właśnie na taki scenariusz liczy.

Podobno w TV Polonia studenci-Polacy z Wilna przekonywali przed paroma dniami, że są szykanowani przez rówieśników-Litwinów. W „Kurierze” o tym mówią anonimowi uczniowie, zaś dyrektor Gimnazjum im. Jana Pawła II Adam Błaszkiewicz zauważa, „że polska młodzież w trolejbusach jest bardziej milcząca”. Muszę przyznać, że nie zauważyłem by polska młodzież była bardziej milcząca, a przecież każdego ranka jadę do pracy trolejbusem wypełnionym dzieciakami z „mickiewiczówki” i „konarskiego”. Nie znam też wśród swoich znajomych przypadków szykanowania kogokolwiek z powodu polskiego pochodzenia czy rozmawiania po polsku. Nie znaczy to jednak, że takie przypadki się nie zdarzają. Point de rêveries, messieurs, mur między Polakami i Litwinami rośnie. Przepaść się pogłębia.

Aleksander Radczenko z Wilna

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Litwa Polacy

Komentarzy: 26

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ta nie milczaca mlodziez..w jakim jezyku ona nie milczy? Smieszne, ze nie widzisz zadnej roznicy miedzy dniem, duzo ludzi.. a wlasnie wieczorkiem. A moze to, ze nie smieszne, tylko po prostu ... glupie?

Zgłoś nadużycie

...To NIE glupota!!!Jak siegnac w PRZESZLOSC...ci ZMUDZINI byli ZAWSZE po stronie BOLSZEWIKOW i HITLEROWCOW PRZECIW...Polakom!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Litwini odwołują się do najbardziej haniebnych kart swojej historii - pogaństwa, antysemityzmu, policyjnych morderców - szaulisów. To efekt tego goebelsowskiego prania mózgów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cóż poradzić ? Skoro Litwinom milszy but Putina niż niezdarna polska przyjaźń ?

Zgłoś nadużycie

Musi byc tego jakis powod. Kazdy wybiera to co jest lepsze dla niego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rosjanie od wieków konsekwentnie pilnują aby wszystkie państwa w regionie były maksymalnie skonfliktowane. Konfliktują nas również np. z Niemcami. To przecież rosyjska agentura w b. DDR-ach promuje akcje przeciwko Polsce i Polakom. Wiernie POmaga im w tym wielkopomnym dziele Żydowska diaspora. A gdy ktoś coś próbuje wyjaśnieć zawsze pada jedno i to samo: ach te Twoje teorie spiskowe dziejów. Ta twoja mania prześladowcza. Bingo.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Działania śp.Lecha Kaczyńskiego,który uznał,że polityka wschodnia to jego domena, były stonowane.Stonowane aż do bólu. Litwini wyczuli że są Polsce potrzebni do grania na nosie Rosji.Lech Kaczyński poświęcił na ołtarzu Polaków na Litwie i Ukrainie wobec swoich wojenek z Putinem. Jego polityka wobec Europy Środkowo-Wschodniej to była totalna porażka.A co my jako Polska wyciągnęliśmy za korzyści z polityki Lecha Kaczyńskiego ? Juszczenko , miłośnik UPA posłużył się Polską do targów z Rosją.Litwini,miłośnicy SS,po 17-09-1939 aż do dzisiejszego dnia , niszczą przejawy polskości.Czy jest jakieś rozwiązanie?Pewnie tylko czas i wymiana pokoleniowa.

Zgłoś nadużycie

Tobie się wszystko kojarzy jak temu poborowemu. Kiedy wreszcie zmądrzejesz?

Zgłoś nadużycie

ID...O czym piszesz? Budowanie dobrych wzajemnych relacji między narodami nie służy "graniu na nosie" komukolwiek. Obwinianie za zaistniałą sytuację na Litwie zmarłego tragicznie prezydenta jest delikatnie mówiąc niegodziwością. Jeśli masz pomysł na rozwiązanie narastającego konfliktu podziel się z tym na forum.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Litwini zawsze obwiniali Polska i Polaków,że nie mogli mieć własnego Państwa, a to Państwo, które było było pod przemożnym wpływem elit polskich. Stąd się bierze , ogólnie mówiąc , niechęć wszystkiego co polskie i raczej skłanianie się do obcych nie graniczących z Litwą i tworzenie nawet oddziałów na ich rzecz /przykład Niemiec w czasie II wojny i tworzenie oddziałów SS z udziałem Litwinów/. I teraz Litwini podejrzewają Polskę i Polaków o chęć powtórzenia sytuacji sprzed 1939 r.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak łatwo zauważyć , że słabość Polski na arenie międzynarodowej, do czego doprowadził Tusk, odbija się na Polakach mieszkających na Litwie. Gdyby Polska miała silną pozycją w UE to rząd Litwy nie dopuścił by do takich sytuacji a tak to co kto im zrobi. Tusk??? Śmiechu warte. Przecież on gnębi Polaków w Polsce więc na pewno nie wstawi się za tymi na Litwie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na bank Moskale mieszają w tym litewskim grajdole a do pieca dokładają różne Landsbergisy...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

prawdziwym przyjacielem Litwinów był Lech Kaczyński a Oni zaczynali to odczuwać i akceptować - po Nim nastał już tylko czas wilczych oczu /donka/ i wilczych dołów /radka/ - a więc sprawa znów pogrzebana na stulecie /identycznie ma się sprawa z Czechami, Słowakami i Węgrami - tych ostatnich na szczęście w ich odwiecznej niezrozumiałej polonofilii trudno zniechęcić /

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Takiego tekstu bardziej spodziewałbym się w wyborczej. Autor może sobie uścisnąć rękę z niejaką Wiernikowską

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nic tak nie zbliża jak wspólne interesy na których obie strony mogą zyskać. Czy obecnie Wilno może coś ugrac idąc z Warszawą ?... - I to jest odpowiedź Na razie dla Litwy nie mamy ani kija ani marchewki- impas i rozgoryczenie z obu stron. BRAK INICJATYW POLITYCZNYCH PRZEJAWIAJĄCYCH SIĘ W TWORZENIU WARTOŚCI DODANEJ WE WZAJEMNYCH STOSUNKACH.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PANIE RADCZENKO. PAMIĘTAM GDY BYŁEM NA LITWIE NA POCZĄTKU LAT 90-TYCH, LITWINI UDAWALI, ŻE NIE ZNAJĄ JĘZYKA POLSKIEGO I CZYSTĄ POLSZCZYZNĄ ODPOWIADALI "NIE ROZUMIEM POLSKIEGO JĘZYKA" ŚMIEJĄC SIĘ IRONICZNIE. OCZYWIŚCIE NA TAKIE DICTUM, GDY RZUCIŁO SIĘ IM "WIĄZANKĘ" TZW. ŁACINY TO OD RAZU ROZUMIELI KRZYWIĄC TWARZE. NATOMIAST, GDY TRZEBA BYŁO COŚ KUPIĆ W SKLEPIE SPRZEDAWCZYNIE MÓWIŁY PO LITEWSKU, ZAŚ PO WIELU NALEGANIACH MÓWIŁY "ŁAMANĄ" RUSZCZYZNĄ, CHOCIAŻ BARDZO DOBRZE MUSIAŁY MÓWIĆ PO ROSYJSKU, GDYŻ WSZYSCY UCZĘSZCZALI DO SOWIECKICH SZKÓŁ, W KTÓRYCH NAUCZANO W TYM JĘZYKU. TAK WIĘC NIENAWIŚĆ DO POLAKÓW I POLSKOŚCI ISTNIEJE WŚRÓD LITWINÓW I NIE JEST TO WYTWÓR POLSKIEJ WYOBRAŹNI. RÓWNIEŻ OBECNIE ANTYPOLONIZM JEST POWSZECHNY W STOSUNKU DO MIEJSCOWYCH POLAKÓW, NATOMIAST W CELACH "MERKANTYLISTYCZNYCH" NIE JEST OKAZYWANY TURYSTOM Z POLSKI.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nawet Litwini walą bezkarnie Polaków po łbie. Taką oto mamy pozycję międzynarodową. I coraz mocniejszą!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Prezydenci Kaczyński i Adamkus robili wszystko co możliwe dla poprawy stosunków. Swoją postawą dawali dobry przykład. Jednak ci, którym zależy na utrzymaniu i pogłębianiu antagonizmu okazali się silniejsi. Bezideowa ekipa PO jest idealnym narzędziem do utrwalania wrogości między obu Narodami w ręku specjalistów grających wg zasady dziel i rządź.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Większość Litwinów ma problem z prymitywnym szowinizmem

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

LIETUVA TO NIE LITWA TO JEJ MAŁA BAŁTYJSKA CZĘŚĆ ZBUNTOWANA PRZECIW TRADYCJI LITWY HISTORYCZNEJ CZYLI DRUGIEGO CZŁONU RZECZPOSPOLITEJ OBOJGA NARODÓW. WYCHODOWANA NA NIENAWIŚCI DO POLSKI I POLAKÓW. Jej początków należy szukać po klęsce powstania styczniowego, gdy wydawało się że Rzeczpospolita umarła na zawsze . Wśród części bałtyjskiego chłopstwa, a także szlachty zaczęła się litwomania czyli poszukiwanie korzeni i ucieczki od rzeczywistości złamanego narodu do gloryfikowania i apoteozy czasów pogańskich sprzed unii z Polską z 1385. Niewinne trendy litwomańskie w następnym pokoleniu zauważyła carska administracja i szybko skierowała je na wygodne sobie tory. Pierwsi "budziciele" Lietuvy jako czegoś odrębnego od Rzeczpospolitej wywodzili się z chłopskich litwomanów ,którym carska administracja udzieliła stypendiów na drogie wówczas uniwersytety. Jeśli nie całość tej grupy to większa jej część jednocześnie została zwerbowana do Ochrany ( tajnej policji cara ). Do tej pory Litwa także jej bałtyjska część brała udział w każdym polskim powstaniu - Rosjanie zauważyli możliwość skruszenia tego monolitu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

CD II Nie spali też Niemcy, którzy z Prus Wschodnich sąsiadujących z Litwą także po cichu wspierali te dążenia. Im też zależało na osłabieniu polskości trzymali wszak Śląsk, Warmię, Wielkopolskę i Pomorze. W 1915 podczas I wojny światowej Niemcy zajęli te obszary. W początkach 1918 wiedząc już że nieuniknione będzie odbudowanie jakiejś Polski pozwolili czy też raczej nakazali ogłosić niepodległość szczupłemu gronu działaczy lietuvskich. Ruch ten był słaby, a liczba działaczy niska ( nie dochodziła do 1000 ). Zresztą nikt nie traktował sprawy poważnie łącznie z samymi uczestnikami o czym świadczy fakt że nie zaczęto budować żadnej armii, a ich Taryba nie miała realnej władzy. Rządzili Niemcy. I tu zbieg okoliczności i tradycyjnych polskich zaniechań pokierował sprawą szczęśliwie dla nowonarodzonego państewka. Najpierw Niemcy przegrały wojnę i w ostatnich kilku miesiącach przed wycofaniem się z Litwy na przedwiośniu 1919 na poważnie zaczęli tworzyć podstawy lietuvskiej administracji i słabiutkiego wojska ( początkowo całkowicie zaopatrywanego, szkolonego i utrzymywanego przez Niemcy, liczba Niemców z Prus dochodziła do 50 % ) Był to już okres rewolucji bolszewickiej Lietuvisi wykorzystali więc wzrastającą niechęć słabo uświadomionej narodowo, czasami żmudzkiej, czasami polskiej a najczęściej mieszanej i dwujęzycznej wsi do polskiego dworu żeby wzmocnić podstawy swojej państwowości.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

CD III Później zamarzyło im się Wilno gdzie było ich do..2 %. Wspólnie z bolszewikami wydali wojnę Polsce w 1920, choć musieli zdawać sobie sprawę że po upadku Warszawy i do ich kąta zajrzy krasna armia. Rosjanie przegrali a Polacy odzyskali Wilno. I tu kolejne z naszych wielkich historycznych zaniechań. Bardzo podobne do pozostawienia okrojonych Prus Krzyżackich wieki wcześniej. Zamiast zająć wrogie państewko ( jego armijkę praktycznie już rozbito ), Piłsudski kazał wstrzymać ofensywę licząc na rozsądek i pojednanie. Sam był przecież Litwinem. Nie zrozumiał ze kierownicy tamtego państwa byli Lietuvisami. Uzyskali więc 20 lat na zamienienie Litwinów bałtów w Lietuvisów i wykorzystali swój czas, niszcząc wszelkie związki z Polską. Gdyby nie powstrzymanie naszej armii, Lietuva pozostałaby snem garstki działaczy a dzisiaj kraj ten nie różniłaby się niczym od np. Kaszub. Tak mści się romantyzm i szlachetne gesty w polityce. Nauka na przyszłość jasna błędu dobrej woli i romantycznych gestów w przyszłości powtarzać nie należy.

Zgłoś nadużycie

uhummm, niezły wykład !

Zgłoś nadużycie

...SUPER!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Durny Polak, durny Litwin przed i po szkodach. Takie skłócenie to wymarzona sytuacja dla trzecich. Niemiecki wilk i rosyjski niedzwiedź podzielą się wami obydwoma...

Zgłoś nadużycie

Boże skąd wy się bierzecie głupcy ? Pojęcia nie macie o czym piszecie. Wstyd i kompletne odmóżdżenie. Chocbyś i 1000 lat klarował że Lietuva nie ma żadnego znaczenia ani żadnej siły ( liczy 3 miliony z tego przynajmniej pół miliona mniejszości )i jest w istocie tworem ANTYPOLSKIM to ci "wiedzący" i tak będą bredzić jak Geremek i Giedroyć.

Najnowsze