Budżetowy matrix. "Całą kreatywną księgowość w budżecie na 2012 rok trzeba określić na 50-60 mld zł a więc blisko 4% PKB"
opublikowano: 26 stycznia, 11:10
PAP
1. Kończą się sejmowe prace nad ustawą budżetową na 2012 rok. Wczoraj odbyło się II czytanie budżetu, w piątek na dodatkowym posiedzeniu Sejmu odbędzie się III czytanie czyli głosowanie.
Cała procedura będzie wprawdzie trwała do początków marca tego roku, kiedy projekt ustawy budżetowej trafi z powrotem do Sejmu z poprawkami Senatu ale już teraz można podać jego dwie cechy charakterystyczne.
Pierwsza to luźny związek tego budżetu z rzeczywistością, głównie ze względu na ogromną skalę kreatywnej księgowości, którą minister Rostowski opanował wręcz perfekcyjnie.
Druga to totalny rozjazd pomiędzy tzw. zieloną wyspą jak od 3 lat Premier Tusk określa polską gospodarkę, a koniecznością podwyżek podatków i cięć wydatków ze względu na kryzys gospodarczy. Można to ująć w stwierdzeniu ”skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle”.
2. Rząd Tuska przyjął ponoć realistyczny projekt budżetu na 2012 rok z 2,5% wzrostem PKB (w roku 2011 wzrost wyniósł około 4%) ale już rzut oka na dochody podatkowe pozwala się zorientować, że są one zawyżone.
Te z VAT-u mają być o 9 mld zł większe niż w 2011, choć stawki tego podatku mają być nie podwyższane. Dochody z akcyzy maja wzrosnąć o 4 mld zł choć przy ogłaszaniu podwyżki akcyzy na olej napędowy uzasadniano, że mają one przynieść 2 mld zł dodatkowych dochodów podatkowych.
Dochody z CIT i PIT maja wzrosnąć odpowiednio o 1 mld zł i 2 mld zł w porównaniu z przewidywanym poziomem wykonania wpływów z tych podatków w roku 2011, choć już w tej chwili wiadomo, że to wykonanie jest jednak sporo niższe.
Są jeszcze dochody niepodatkowe. Tu minister Rostowski zwiększył o ponad 2 mld zł wpływy z dywidend i wpłat z zysku od spółek i przedsiębiorstw państwowych, choć w roku 2011 wyniosły one prawie 6 mld zł i ich poziom oznaczał, że firmom państwowym zabierane były wszystkie pieniądze rozwojowe.
3.Jeszcze ciekawsza jest strona wydatkowa tego projektu budżetu. Pokażę jak ją budowano w odniesieniu do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ponieważ brakowało dochodów ze składek, ustalono dotację budżetową do tego funduszu w wysokości prawie 40 mld zł ale zostanie ona uzupełniona środkami z Funduszu Rezerwy Demograficznej w wysokości prawie 3 mld zł (choć środki te miały być wykorzystywane od roku 2020) , prawie 2 mld zł kredytu pozyskiwanego z banków komercyjnych i blisko 1 mld zł z kredytu uzyskiwanego z budżetu państwa. Fundusz ten ma już na koniec tego roku ponad 7 mld zł kredytu w bankach komercyjnych i ponad 15 mld zł kredytów budżetowych.
Gdyby chcieć doprowadzić do przejrzystości w finansowaniu FUS, to dotacja budżetowa do tego funduszu na rok 2012 powinna wynieść nie 40 mld zł, a 68 mld zł, a więc wydatki budżetowe musiałby być wyższe o 28 mld zł czyli blisko 2% PKB. W ten sposób ogromnej wielkości zobowiązania są zmiecione pod dywan i nieuwzględnione ani w wysokości deficytu sektora finansów publicznych, ani w wysokości długu publicznego.
Całą kreatywną księgowość w budżecie na 2012 rok trzeba określić na 50-60 mld zł a więc blisko 4% PKB.
4. Z kolei zapewnienia o najwyższym poziomie wzrostu PKB wypowiadane są jednocześnie z wprowadzaniem podwyżek podatków (stawki VAT na razie o 1 pkt. procentowy, akcyzy w tym paliwowej, składki rentowej, wyższe opłaty za leki, składka zdrowotna dla rolników, podatek od kopalin, wzrost obciążeń dywidendą spółek skarbu państwa) i cięć wydatków (zamrożenie wzrostu płac w sferze budżetowej, ograniczenia wydatków na subwencje dla samorządów, cięcia wydatków socjalnych).
Właśnie z tego powodu trudno wręcz na przykład pojąć dlaczego ogłasza się podwyżki dla wojska i policji, a na podwyżki dla strażaków, strażników więziennych, straży granicznej i służb celnych już brakuje pieniędzy, co powoduje ogromną frustrację u części służb mundurowych.
Podobnie jest z zawieszeniem ustawowego mechanizmu regulacji płac dla prokuratorów i sędziów. Spowoduje to zapewne paraliż w pracy sądów i prokuratur w całym kraju.
W ten właśnie sposób coraz bardziej dezorganizuje się funkcjonowanie państwa, jednocześnie epatując społeczeństwo hasłami o zielonej wyspie i najwyższym wzroście gospodarczym w Europie.
Jednym słowem budżetowy matrix.
kategorie: Polityka
tagi: budżet Smoleńsk
Komentarzy: 8
P.Kużmiuk, to jakiej wielkości jest kreatywna ksiegowośc w UE i na świecie, skoro wszyscy zgadzają się, że gospodarka polska radzi sobie dobrze w czasach kryzysu .
Gospodarka radzi sobie dobrze. Gorzej z ludźmi.Pokłady biedy sa coraz większe. Ale do tego trzeba zdjąć klapki z oczu.
dorisek ... tu sie z toba częściowo zgodze. Bo własnie był u mnie kolega z urzędu pracy wracajacy i nie chce pracy mu oferowanej, pomimo że skończył kurs finansowany przez UP. I już dostał nastepną propozycję. A w artykule nie ma mowy o pojedynczym obywatelu.
Znajdź tylko Zbysiu sposób na dystrybucję i propagację tej informacji!
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy porcjami cukier, cukier z wanilią, a następnie utarte z 1 łyżką soku z cytryny żółtka. Obie mąki i proszek do pieczenia dokładnie mieszamy i powoli wsiewamy małymi porcjami do masy jajecznej za pomocą sitka, delikatnie mieszając łyżką. Ciasto wylewamy do dużej tortownicy. Pieczemy w temp. 180°C ok. 30 min. Po ostudzeniu odcinamy cienko wierzchnią warstwę. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy porcjami cukier puder i dalej ubijamy. Pod koniec dodajemy sok z cytryny. Na papierze do pieczenia rysujemy okrąg o średnicy biszkoptowego blatu i wypełniamy go za pomocą rękawa do dekoracji, esami-floresami z piany ( zrobiłam minimalnie mniejszy blat bezowy, aby nie uszkodzić go podczas umieszczania w tortownicy). Suszymy ok. 100 minut w 130°C na najniższym poziomie piekarnika. Jabłka obieramy, kroimy w słupki, skrapiamy sokiem z cytryny, aby nie ściemniały. Mieszamy z cukrem i odstawiamy. Budynie rozpuszczamy w ok. ¾ szklanki soku. Pozostały sok zagotowujemy i dodajemy przygotowane jabłka. Ponownie zagotowujemy i wlewamy zaprawę budyniową. Gotujemy do utraty surowizny zaprawy budyniowej, stale mieszając. Masa powinna być gęsta. Odstawiamy na krótko do nieznacznego wystudzenia. Jeszcze dość ciepłą wykładamy na biszkopt i rownomiernie rozprowadzamy po całej jego powierzchni. Umieszczamy na krótko w lodówce, ale gdy masa zacznie bardziej tężeć wyjmujemy i dajemy na wierzch blat bezowy (zbyt długie przetrzymywanie w lodówce może spowodować, że beza nie przyklei się do warstwy owocowej). Lekko dociskamy, uważając by nie uszkodzić delikatnej struktury bezy. Ozdabiamy wiórkami czekoladowymi.
Panie Kuzmiuk! Przestan sie pan w koncu kompromitowac!
CIA factbook: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html GDP (purchasing power parity): polski PKB: (1) $721.3 billion (2010 est.) = 721.3 miliard $ (amerykański “billion” = polski “miliard”) Pan pisze: 50-60 mld zł a więc blisko 4% PKB Jeśli 4% to 50 mld zł, to 100% PKB = 1 250 mld zł 1$ = 3,3 zł ======> 1 250 : 3,3 = 379 mld $ Tak więc z Pańskich danych wynika, że PKB Polski wynosi 379 mld dolarów. Z danych CIA: 721 mld dolarów. Czy mógłby Pan wyjaśnić tę różnicę?
Kuzmiuku! Wracaj! Daj zyc wsiowym i miastowym, ktorzy pekaja ze smiechu z Ciebie.
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"