Serdecznie dziękuję za list, otrzymany od pana Antoniego Macierewicza
opublikowano: 10 stycznia, 18:18
Antoni Macierewicz potwierdza: nie było amerykańskich ekspertyz.
Serdecznie dziękuję za list, otrzymany od pana Antoniego Macierewicza, w reakcji na mój artykuł o "amerykańskich ekspertyzach" zamieszczony na portalu wPolityce.pl
Po moim artykule na temat przekłamań w rzekomej amerykańskiej „ekspertyzie” zapisów z komputera pokładowego samolotu typ Tu154M nr seryjny 90A837, oraz zapisu skrzynki TAWS którymi szczycił się dotąd Zespół Parlamentarny, otrzymałam list od jego Przewodniczącego, pana posła Antoniego Macierewicza. Pan poseł stwierdza już w drugim zdaniu: „przeczytałem Pani wpis z 5 01 '12 dotyczący odczytu systemu TAWS oraz FMS. W pełni zgadzam się z tą rekonstrukcją wydarzeń dotyczących odczytu, jaką pani przedstawiła.“
Ponad to afirmujące oświadczenie, ucieszyło mnie także uznanie prymatu faktów w następującym stwierdzeniu pana Antoniego Macierewicza : „…nie znaczy to, że zapisy TAWS i FMS nie były w różnorodny sposób fałszowane“ Przypomnijmy, że zapisy te zostały uznane za najważniejszy dowód katastrofy na smoleńskim Siewiernym, i przedstawiane były opinii publicznej przez Przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego jako… wynik badan amerykańskich ekspertów.
Tymczasem, jak pięć dni temu wyraźnie napisałam w moim artykule:
Amerykańska NTSB (National Transportation Safety Board) nie wykonywała żadnych badań, bo nie ma do tego prawa. Badania wykonywał rosyjski MAK, wszystkie od A do Z. Powtórzmy jeszcze raz: wszystkie informacje o rzekomych wstrząsach nad smoleńska ziemią znajdujące się obecnie u amerykańskiej NTSB pochodzą od MAK (i jest ten fakt w dokumentach NTSB czytelnie zaznaczony). Dotyczy to w szczególności godziny zdarzenia 6.56 UTC domniemanej katastrofy. Jako że zapisy te mogły być, i zapewne zostały sfałszowane, ich wartość dowodowa równa się zeru.
Przewodniczący Zespołu Parlamentarnego poseł Antoni Macierewicz przyznaje w liście dalej że „…'maskirowka' w sposób oczywisty odgrywała w tej operacji kluczową rolę. Nie mam co do tego wątpliwości…“ Zatem i w tej kwestii zgadzamy się choć—nie wiedzieć na jakiej podstawie—pan Przewodniczący chce jednocześnie wierzyć, że te ok. 30 ton mniej lub bardziej zardzewiałego złomu wywiezionego z polanki na wschodnim końcu lotniska Sewernyj, i zrzucone na południowym skraju tego samego lotniska, mogło kiedykolwiek należeć w części lub w całości d naszej 80-tonowej, odnowionej, błyszczącej świeżym lakierem tutki, zaś ponad 12 ton paliwa ulotniło się bez pozostawienia śladu.
Na szczęście, Zespół Parlamentarny działa i—jak zaznacza w swoim liście jego przewodniczący—ma jeszcze wiele zagadek do wyjaśnienia. Postrzega się przy tym jako obiekt ataków wrażych sił. Cieszy, że uzasadnione obawy o negowanie niepodważalnych faktów zostały przez Pana Przewodniczącego rozwiane. Tym bardziej więc należałoby zwracać baczną uwagę na czystość metodologiczną a w szczególności weryfikowalność przy publicznym przedstawianiu koncepcji przez Zespół.
Pan Antoni Macierewicz pisze do mnie w liście na końcu tak: "Proszę więc o uczciwą dyskusję i rozważenie moich argumentów"
Ponieważ—jak nauczał Św. Tomasz z Akwinu—Prawda jest jedna, integralna, całkowita i niepodzielna , oraz ma tę właściwość, że zawsze wychodzi na światło dzienne, to nie wątpię ani przez chwilę, że tak będzie i tym razem. Prawda nie podlega dyskusji. Prawda o losie naszej Delegacji w dniu 10 kwietnia wyjdzie na wierzch. Nawet, kiedy dziś, mimo upływu 21 miesięcy, nadal nie wiemy o której godzinie wydarzyła się katastrofa. Ani, dlaczego. Ani też gdzie. Ani tym bardziej — czy w ogóle.
Wygląda na to, że nie dowiemy się tego od naszych prokuratur. Zawodzą one—jak widać—na całej linii. Tym większa jest rola Zespołu Parlamentarnego, który moim zdaniem nie tylko powinien stale walczyć o status Komisji Sejmowej, ale i niezależnie od od tego powinien niezwłocznie zabrać się do wysłuchiwania ważnych świadków wydarzeń sprzed 21 miesięcy, zamiast polegać na „amerykańskich ekspertyzach”. Nie można bowiem zgodzić się na to, aby ta bezprecedensowa w historii naszego kraju tragedia została przykryta patyną kurzu i bezwartościowych ekspertyz.
Polacy na to nie pozwolą. Jeżeli zawiodą oficjalne drogi, to nie zawiedzie śledztwo obywatelskie. Czas na podsumowanie wyników.
Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
kategorie: Smoleńsk
tagi: Macierewicz Smoleńsk
Komentarzy: 25
Niezwykła informacja! Czyżby w Zespole Parlamentarnym nastąpił zwrot od taktyki siania wątpliwości wobec H2M (hipotezy dwóch miejsc) w kierunku - co mam nadzieję nastąpi - współpracy wszystkich propaństwowo nastawionych sił przy odszukaniu miejsca zbrodni, oraz przy ustaleniu z nazwiska WYKONAWCÓW tej zbrodni? Czytam też z radością wezwanie do przekształcenia Zespołu w Komisję Sejmową, i w całości popieram to wezwanie!
Dziękuję Pani Joanno za tą budującą informację. Wspólny front? - oby wreszcie...
Co to za szajs ?
Czy nie stać Pani na uczciwą relację? Lustracja dziennikarzy wciąż bardzo potrzebna...
Cały list pana Macierewicza http://bit.ly/zWtaT1
Pani Joanno!!! Prosimy na salon !!!!!
Serce rośnie z nadzieją na prawdę
To bardzo dobry list - Posła Antoniego Macierewicza - i bardzo dobra wiadomość :)) Gratuluję Pani wytrwałości!
To bardzo dobry list - Posła Antoniego Macierewicza - i bardzo dobra wiadomość :)) Gratuluję Pani wytrwałości!
A slyszeliscie, prezydent Bush wyslal samoloty aby uderzyly w te dwie wieze. Polaczcie wiec wysilki a moze udowodnicie ze Bush zniszczyl dwie wieze a Putin zestrzelil samolot dwoch polskich prezydentow.
Gratulacje. Wreszcie może został przełamany impas w relacjach blogerzy / Zespół Parlamentarny
Co do Putina to ma na swoich łapach krew niewinnych Rosjan. Udowodniono że WSZYSTKIE zamachy w Rosji przypisywane od początku wojny Czeczenom były prowokacją FSB pod rozkazami Putina. W szczególności pamiętny atak na szkołę i kamikadze na teatr. Wszystko dla uzasadnienia wojny z Czeczenią. Ten masowy morderca ma na sumieniu setki niewinnych Rosjan. Politowskaja i Litwinienko to wykryli, opisali i dlatego zostali zamordowani. Czy aktualne manifestacje w Rosji mają z tym związek? Pożywiom, uwidim.
Podawanie wyrwanych z kontekstu fragmentów listu niezbyt dobrze świadczy o autorce.
Kingo, (zakładam, że nie jesteś starym ubekiem) - w liście mogą być fragmenty bardziej prywatne a działalność i Pana AM i Pani Mieszko wymaga czasami pewnej dyskrecji. Licho nie śpi.
Autorka napisała: Pan Antoni Macierewicz pisze do mnie w liście na końcu tak: "Proszę więc o uczciwą dyskusję i rozważenie moich argumentów". Do czego się odnosi ten fragment?
Droga autorko mąci Pani w i tak mętnej wodzie. Pani dwa ostatnie wpisy kreują negatywne emocje wobec materiału źródłowego, jakim jest odczyt danych z systemu pokładowego TAWS i FMS. Sam odczyt i utrwalenie danych nigdy nie był ekspertyzą, a jedynie materiałem do analiz i tworzeniem na ich podstawie ekspertyz. Chciałbym także zwrócić uwagę, że pominęła Pani w swych ostatnich dziełach informację o sporej liczbie innych danych, które na chwilę obecną nie ujrzały światła dziennego i o które MAK i KBWLLP w swej wielkiej roztropności nie wystąpiły, aby ich narracyjna układanka nie rozsypała się. Niestety mam nieodparte wrażenie, że rewelacje, które rzekomo Pani ujawnia wpisują się w działania mające na celu zniszczyć wiarygodność dowodową danych zapisanych w tych urządzeniach, a przy okazji zamknąć pole dociekań opartych na ich analizie oraz - co nie wydaje się dziełem przypadku - zdyskredytować osoby posługujące sie nimi w swych analizach. P.S. Proszę pamiętać, że istnieją metody obliczeniowe pozwalające na weryfikacje prawdziwości danych odczytanych z TAWS i FMS, o których na dzień dzisiejszy jeszcze nie będę pisał. Z poważaniem Stanisław Zagrodzki
Wielkie Dzięki Panie Stanisławie za ten wpis
Wcześniej czy później prawda zostanie ujawniona!Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za ujawnienie prawdziwego autora berlińskiego wystąpienia R.Sikorskiego.Przypominam link zainteresowanym - niemcy.salon24.pl/369317,charles-craford-napisal-sikorskiemu-berlinskie-wystapienie
Pani Joanno, poniewaz mam u pani bana wiec odpowiem u siebie . Napisala pani, cos takiego: @venaida Gdzie indziej czytałam, że pracowali razem 9 kwietnia nad przemświeniem Prezydenta w Katyniu. Szkoda, że tak trudno jest odtworzyć ostatnie 24 godziny Prezydenta. A przecież nie powinno być trudno, prawda? JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ2341957 | 19.05.2011 05:02 Kto pani powiedzial, ze trudno jest ustalic ostatnie 24 godziny prezydenta? Komu trudno jest ustalic, blogerom? Co wcale nie znaczy ,ze nikt nie wie. gdzie przebywal prezydent 9 kwietnia. Panu e misjonarzowi trollowi, ktory pisze na okraglo to samo,ze prezydenta nikt nie widzial, tlumaczylam iles tam razy, ze J Kaczynski widzial sie z bratem 9 kwietnia w szpitalu u mamy. Sa na to Jego zeznania w prokuraturze. Poza tym napewno jest masa ludzi, wspolpracownikow, ktorzy sie 9 go z prezydentem kontaktowali, tyle, ze jest to oczywiste i niklt nie bedzie zdawal relacji blogerom. m.onet.pl/_m/681b534a006848939c90ad2fce61fbdf,0,1.jpg Skoro dotarlam do tego ja zwykla .komentatorka , to jaki problem dla pani, ktora jest dziennikarka? Poza tym to pani podala info o tym, ze na lotnisku zegnala pana prezydenta pani Fotyga i pan Kowal. @peterblack + all Dziękuję za ważne spostrzeżenia. jak napisałam u gśry, link wysyłam do pani Fotygi, która obok pana Kowala żegnała tego ranka Parę Prezydencką na lotnisku i powinna wiedzieć najlepiej, co się tam naprawdą działo. JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ2341947 | 26.11.2010 09:43 W notce z listopada pisala pani o swoich kontaktach z pania Fotyga . . We wczorajszej notce stawia pani takie pytanie : Ewidentnie brakuje jakichkolwiek faktycznych, realnych, wiarygodnych świadków i sprawdzalnych punktów zaczepienia. Na Okęciu niezależnie od mało przekonującego pana Klarkowskiego mieli przecież żegnać Prezydenta także pani Fotyga z panem Kowalem. Nie usłyszeliśmy nigdy ani jednego słowa na temat tej chwili ani od pani Fotygi, ani od pana Kowala. Dlaczego? Przecież każdy świadek jest na wagę złota. Każda wypowiedź weryfikuje inne wypowiedzi. Czy nie byłoby to zadanie dla nieoszacowanego pana Macierewicza i jego Zespołu Parlamentarnego? Skoro jak pani twierdzila w notce ma pani kontakt z pania Fotyga , to nic prostszego by wyslac maila i zapytac, do pana Kowala rowniez, mozna napisac na PW, bo pan Kowal pisuje na salonie. . I jak zwykle pan Klarkowski jest malo przekonujacy zeznania pana Martynowskiego w ogole pani pominela , ale On tez pewnie malo przekonywujacy. Wie pani od blogerow nie wymagam, ale od dziennikarzy wymagam minimum rzetelnosci. A to co pani tu od jakiegos czasu prezentuje niestety nie jest rzetelne. http://czarownica.salon24.pl/307999,do-pani-joanny-mieszko-wiorkiewic Apeluje do pani raz jeszcze prosze przestac dezinformowac czytelnikow.
Bardzo dziękuję za ten tekst. Widać kto w co gra. Proszę nie przejmować się atakami i dalej robić swoje, by prawda wyszła na jaw.
Tak, Polacy nie pozwolą, by tragedia z 10 kwietnia 2010 r. została zapomniana. Tylko więcej takich tekstów i mniej szkodników.
Przy okazji należy przestrzec przed szaleństwem i brakiem umiaru, jaki słychać gdzieniegdzie w środowiskach tematem zainteresowanych. Radykalne tezy bez pokrycia, mocne słowa bez pokrycia, zdarzają się głównie w tekstach niektórych blogerów. Dają im pewnie tysiące klików, ale szkodzą sprawie. Podobnie jest z książkami, które w poszukiwaniu taniej sensacji rozstrzygają prostymi zdaniami to, co dzisiaj jest nie do rozstrzygnięcia i nie do udowodnienia. Tym, którzy nie chcą odsłonić prawdy, o to właśnie chodzi. Im więcej szaleństwa po stronie szukających prawdy, tym łatwiej wysiłek wszystkich zdeprecjonować. A więc, panie i panowie, nerwy trzymamy na wodzy.size] http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/8611-nerwy-na-wodzy-im-wiecej-szalenstwa-po-stronie-szukajacych-prawdy-tym-latwiej-wysilek-wszystkich-zdeprecjonowac Przypomne tu tekst Pana Karnowskiego moze niektorzy ochlona.
Mam wrazenie ,ze pani J.M-W ma jakies wygorowane ambicje a byc moze bardziej konkretne impulsy, ktore otrzymuje od .....Ten sposob polemiki,gdy nicosc atakuje rzetelnego,odwaznego czlowieka ,nakazuje splunac na nicosc i dac sobie spokoj z jej rozumkiem.
Jednak miałam rację. Myślała Pani, że prawda nie wyjdzie na jaw? http://wpolityce.pl/artykuly/21314-antoni-macierewicz-w-sprawie-koncepcji-fym-a-pelny-tekst-listu
Cynizm i wycieranie swojej gęby porządnymi ludzmi - tylko na tyle pania stac? to marnie...
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"