Finansowe Dyrdymały Wyborczej. "Samcik pokazuje kompletny brak kompetencji i wiedzy. Porównuje gruszki z jabłkami"

opublikowano: 30 grudnia, 18:06

Fot. wPolityce.pl

Czy ktoś w Wyborczej odpowiada za jakość publikowanych materiałów i poziom dyskusji? Przed dwoma laty Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek wydało oświadczenie, które przytaczam na dole wpisu.

Na dictum Stowarzyszenia odezwała się Wyborcza w notce Przejrzysty Rynek mętną wodę mąci. Bełkotliwą notkę w formie donosu, która za nic miała argumenty, pełna była insynuacji, opluwała ad persona, potraktowałem jak na to zasługiwała - zignorowałem.

O autorze oczywiście zapomniałem. Do dziś, gdy zobaczyłem Finansowe Dyrdymały Wyborczej zatytułowane:

Ma kasę i pomysł: spolonizować dług naszego państwa! Objawienie czy... kłopot?


Otóż, autor Pan Maciej Samcik - pozycjonuje się na zbawcę polskich finansów - tak zapewne o sobie myśli - siermiężnie robi co może, by wejść w polemikę z prezesem SKOK, Grzegorzem Biereckim. Kuda mu? O, ile Bierecki przedstawia spójną wizję unarodowienia długu publicznego, o tyle Samcik pokazuje kompletny brak kompetencji i wiedzy. Porównuje gruszki z jabłkami.

Bierecki, jak wielokrotnie wcześniej, przekonuje, że Polacy chętnie kupiliby obligacje państwowe denominowane w euro, czy franku szwajcarskich, oprocentowane na poziomie 6%. Samcik te 6% za euro i franka przyrównuje do depozytów złotówkowych w bankach i do złotowych obligacji! Ha, ha, ha!  Kolego Samcik, czy jakikolwiek bank w Polsce umożliwia Polakom lokowanie euro czy franki na sześć procent? Gdzieżby tam. Co najwyżej 1%.

Mości Sam Samcik, ekspert finansowy pełną gębą, kieruje w Dyrdymałach do kącika (Samcika) (internetowego), gdzie oczywiście niepodzielnie króluje. Zajrzałem. Tylu Samcików w jednym miejscu! Z każdego kąta on – Sam Samcik - niczym w westernie.  Jakby komputerowa gra. Czytam: „

upu, tupu, łupu, tupu, niech nam żyje prezes naszego BANKOWEGO klubu

i tak w kółko. Dwa miliony internautów. Wow. Panie Samcik, że spytam nieśmiało: „Pan to kasę musi kosić?” i „W Wyborczej też pewno co nieco płacą?”

Więcej na: Unicreditshareholders.com

 

Oświadczenie Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek sprzed dwóch lat:Afera o przyszłość SKOK-ów


A oto fragmenty stenogramu posiedzenia  Komisji ds. Finansów Publicznych z 22/04/2009 nad nową ustawą o Kasach SKOK, uchwaloną i skierowaną do Prezydenta przed kilku dniami:

„Przewodniczący poseł Zbigniew Chlebowski (PO):
...Tym bardziej nie widzę potrzeby przygotowywania opinii do projektu, co do którego jestem przekonany, że jest dobry. Jak pan zauważył, jestem jednym z wnioskodawców omawianego projektu. Trudno, żebym poddawał w wątpliwość to, co moi koledzy współ-wnioskodawcy w nim zapisali." ...

„Prezes KSKOK Grzegorz Bierecki:
… Pan poseł Jarosław Urbaniak znajduje się obecnie w sporze sądowym z naszym towarzystwem ubezpieczeń wzajemnych. Być może stąd bierze się jego  agresja i emocje.

Chciałbym prosić także na zwrócenie uwagi na pewną niezręczność – tak bym to nazwał – wynikającą z faktu, że przedstawicielem wnioskodawców projektu ustawy tak ważnej dla sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych jest pan poseł  Sławomir Neumann, który obecnie jest urlopowanym pracownikiem Nordea Bank.

Przewodniczący poseł Zbigniew Chlebowski (PO):
Muszę powiedzieć panie prezesie, że niepotrzebnie udzieliłem panu głosu. Naprawdę. Wie pan dlaczego? Pod adresem pana posła Neumanna i pana posła Urbaniaka insynuuje pan oskarżenia, podczas gdy fakty te są publicznie znane. Wystarczy wejść na stronę internetową każdego z posłów. Taka jest moja opinia w tej sprawie.”(jak wynika ze stenogramów Prezesowi Biereckiemu udzielono głosu tylko w trakcie tej sesji obrad).

A to tylko próbka iście skandalicznych sposobów nadawania jednostronnego kształtu ustawie o SKOK-ach. Nie bez przyczyny udostępnimy linki do stenogramów ze wszystkich posiedzeń Komisji w sprawie SKOK-ów. Ich lektura nie potrwa dłużej niż 25 minut…

http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/FPB-147
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/FPB-149
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/FPB-194
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/FPB-204

Procedura. Lektura ujawnia jak posłowie PO w sposób mechaniczny, bez względu na interes ogólny, kraju i stabilność rynku finansowego, sami pogrążeni w konflikty interesów, przepychają w pośpiechu i w ekspresowym tempie ustawę PRZECIW SKOK-om. Projekt ustawy przyjęto w podkomisji na jednym posiedzeniu. Sprawozdanie podkomisji zatwierdzono również na pojedyńczym posiedzeniu Komisji ds. Finansów Publicznych. Dopiero po drugim czytaniu, 22 września rząd przedstawił swoje stanowisko. Na ironię, pośpiech z ustawą o SKOK-ach zbiegł się z brakiem jakichkolwiek działań, by ustawowo zahamować drenaż polskich firm oszukańczymiopcjami walutowymi, jak zauważa Posłanka Pani Natalii Świat. Cóż za tym procederem stały przecież banki. A tak Platforma spłacała długi wyborcze.

Reguły gry. Przytoczone wyżej fragmenty bez wątpienia obnażają arogancję przewodniczącego Chlebowskiego i przedstawicieli PO w komisji. O regułach gry strony poinformował inny współuczestnik rozgrywki, Pan Jakub Szulc, poseł PO, inicjator wcześniejszej nowelizacji ustawy i wieloletni pracownik banków. Pogadać możecie, a liczyć się będzie tyko arytmetyka głosowań. I tak pozostało do dnia dzisiejszego. Interes publiczny, państwa i stabilność rynków finansowych porzucono w zapomnienie.

Aktorzy. Poza Chlebowskim aktorzy tego spektaklu „rzuceni zostali na inne odpowiedzialne odcinki pracy” (stylistyka socrealistyczna pasuje jak ulał do sytuacji). Panowie Neumann i Urbaniak znaleźli swoje miejsce w komisji hazardowej. Neumann podczas drugiego spotkania komisji zdążył się wsławić twierdzeniem, że opozycja ma nad-reprezentację (50%) w prezydium, bowiem przy przewodniczącym z PO dostała wiceprzewodniczącego z SLD. Pan Szulc jako wiceminister Zdrowia odpowiedzialny za zakup szczepionki stał się ostatnio personą. Z pasją atakuje w mediach koncerny farmaceutyczne i dzielnie już wkrótce dobije z nimi targu. Co tam grożąca Polakom pandem

ia, opinie Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia. Po aferach: opcji walutowych, stoczniowej, hazardowej, podsłuchowej, niewiele może już zdziwić. Tylko czasem, obserwator życia publicznego ma wrażenie, że rządzą nami nieodpowiedzialne no wręcz oszołomy, którzy ścigają się, by wyrządzić coraz to większe szkody, wbrew zdrowemu rozsądkowi, a zgodnie interesem ludzi królika. A szanse awansu z dołów partyjnych ma ten, który wykaże się arogancją wobec interesu ogólnego i zademonstruje najdalej posunięty rozbrat z etyką i moralnością. Recenzentami w tym przypadku byli przedstawiciele Związku Banku Polskim uczestniczący we wszystkich obradach Komisji.

Ustawa. W niektórych zapisach idzie dalej niż przepisy dotyczące banków. Choćby restrykcyjny sposób wprowadzania zmian w statutach, czy wymagana ilość członków zarządów zatwierdzanych przez nadzór. Narzuca wyjątkowo krótki termin spełnienia wymogów kapitałowych. Jednak co chyba najważniejsze ustawa jest a-funkcyjna i zawiera wiele błędów legislacyjnych jak logicznych.  Przede wszystkim pośrednio przymusza Kasy do lokowania środków w bankach jednocześnie obarczając Kasę Krajową obowiązkiem podtrzymywanie płynności systemu. Jednak wg litery ustawy Kasa Krajowa z definicji nie posiada zdolności kredytowej ze względu na wielkość kapitału własnego. Ba ustawa nie przewiduje wliczania zysków Kasy Krajowej do kapitałów własnych.

Jak ich zatrzymać? Biuro Legislacyjne Sejmu w swej opinii nt nowelizacji ustawy o SKOK-ach stwierdziło odnośnie wymogu sprzedaży spółek córek przez Kasę Krajową: „ … dwumiesięczny termin na zbywanie udziałów jest zdecydowanie za krótki i ma wręcz cechy konfiskaty majątku.” Zaś gdzie indziej: „ przepis zakazujący kasom odkładania uzyskanej nadwyżki na gorsze czasy, tym samym zakazuje dbania o bezpieczeństwo zgromadzonych środków. W efekcie nie można ustalić nawet w przybliżeniu, jaki ważny interes publiczny miałby, zdaniem projektodawcy, chronić.”

Pani Dame Pauline Greek, Prezydent Cooperatives Europe organizacji zrzeszającej instytucje spółdzielcze w Europie, będące własnością 163 miliony obywateli Unii, a zatrudniające 5,4 miliona ludzi również posunęła się do wielce niedyplomatycznego języka w liście do Marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego. Zażądała: „…apeluję, aby wycofał Pan swoje poparcie dla tego chorego i dewastującego projektu.”

Prezydent RP do 30 listopada podejmie decyzję podpisać ustawę, zawetować ją, czy skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Nie wińcie SKOK-ów, że nie są bankiem. Te drugie sięgają często po jednosieczną broń, oddaną im jeszcze przez komunistów, kiedy to stały się integralnym elementem systemu opresji społeczeństwa, po tzw. Bankowy Tytuł Egzekucyjny. Nie ma on precedensu w krajach zachodnich i ciągle, mimo zmian systemowych, skutecznie broniony jest przez lobby bankowe. Banki mają również prawo zaliczania w ciężar kosztów podatkowych rezerw tworzonych na ryzyko ogólne, i rezerw ustanowionych na przeterminowane pożyczki w celu zmniejszenia kosztów podatkowych. Z zysków wypłacają swym zagranicznym właścicielom pokaźne, czasem nadmierne dywidendy. Dochodzi też, jak w przypadku jednego z nich, do bezprawnego drenażu aktyw, czy umów na korzyść spółki matki, a na szkodę lokalnych filii, klientów i akcjonariuszy mniejszościowych. Biorąc pod uwagę opisane okoliczności sposób procedowania nad ustawą os SKOK-ach ma wymiar afery równie poważnej jak ta stoczniowa czy hazardowa. Tym razem z lobby bankowym w tle.

Pozytywny scenariusz. SKOK-i, jako rodzima instytucja finansowa, wyrosła w lokalnych polskich uwarunkowaniach, winny znaleźć sprzymierzeńca w organach Państwa Polskiego. Kompetencje SKOK-ów należy poszerzać, bo cieszą się one zaufaniem Polaków w przeciwieństwie do banków, których wiarygodność cierpi z powodu kryzysu i licznych nadużyć zaufania publicznego. I tak to właśnie SKOK-i powinny otrzymać mandat na wspierania małych i średnich, rodzinnych przedsiębiorstw, czy we współpracy z rządem wypracować system kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu.

Za Stowarzyszenie "Przejrzysty Rynek"

Jerzy Bielewicz

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: SKOK Wyborcza

Komentarzy: 14

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

to jest Polska nie Kanada. Trzeba wydzielić w SKOK'ach jakiś dobrze opłacony dział, oddział czy cóś. Urządzić piękne gabinety, dać ładne bezpruderyjne sekreterki, limuzyny, znaczące pensje i premie, tam zatrudnić włąściwych ludzi. Najlepiej, żeby w robocie się nie pojawiali a jak już poczują taką potrzebę to żeby niczego nei dotykali. Apanaże przecież dostaną na konta. Wtedy wszytkie problemy znikną - to takie proste i oczywiste

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ach Samcik te piękne brwi i migdałowe oczęta idealne do Czerska Zeitung Ach zobaczyć i umrzeć...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kiedyś byłem przeciwko SKOKom, ale zorientowałem się, że atak na nich jest polityczny a nie merytoryczny.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ale ten potliwy polskojęzyczny, cmentarny turysta się wymądrza. Już się pewnie czuje, w tym kraju ludzi bez honoru, współbraci szkopsko-sowieckich? Cała świńska różowość wychodziła jak się jąkał ze strachu przyłapany na kłamstwach. Sprzedawczyki Narodu. Sądzę, że pęknięcie w Narodzie jest trwałe, bowiem jak możnawśród takich flanel i męd żyć? Aż żal codziennie od rana patrzeć na te tępawe, szujowate oblicza pełne judaszowatych nic nie znaczących frazesów. Nowy Piłsudski potrzebny aby te k..y do ich białoruskich i ruskich kolegów odesłał.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety, pomysł pana Biereckiego rzeczywiście jeży włos na głowie. "Bierecki, jak wielokrotnie wcześniej, przekonuje, że Polacy chętnie kupiliby obligacje państwowe denominowane w euro, czy franku szwajcarskich, oprocentowane na poziomie 6%. " - Ciekawe jak Min. Fin. spłacałoby 6% odsetek w CHF, przy wahaniach kursu w górę lub w dół. Nie mówiąc już o kapitale. Nie przepadam za panem Samcikiem, ale niestety pomysł z obligacjami na polski rynek denominowanymi w EUR, USD lub CHF, wystawianymi przez Min. Fin. i oprocentowanymi powyżej stopy rynkowej to szaleństwo, godne Nikodema Dyzmy Banku Zbożowego.

Zgłoś nadużycie

Ależ tyle płacą na rynkach międzynarodowych

Zgłoś nadużycie

Cholercia. W sumie ma Pan rację. Zafiksowałem się na tym, co będzie, jeśli złotówka się wzmocni i odsetki będą płatne w PLN-ach. Ale jeśli byłyby wypłacane w walucie obligacji, to jeśli ktoś chce, czemu nie.

Zgłoś nadużycie

Chodziło mi o zamieszanie wśród kredytodawców, mniej o budżet.

Zgłoś nadużycie

Zgoda ale tylko dla ludzi co mają pieniądze i mogą czekać na dobry kurs. Dla zwykłego klienta skoku to kupon do kasyna! Po 3 latach może się okazać że z zainwestowanych 5 tys. PLN dostaną 4 tys. PLN. Dla mnie to będzie kolejny produkt spkulacyjny na którym "mali" stracą a Goldman zarobi :(

Zgłoś nadużycie

Takie obligacje byłyby dobre dla zadłużonych we frankach - jako zabezpieczenie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tym razem to Pan Panie Jerzy pisze głupoty! Polacy są skłonni kupić obligacje denominowane w euro oprocentowane 6 %??? Zapomina Pan że w Polsce cały czas płacimy w PLN więc chętni mogą dużo zyskać ale i wiele stracić! To tak jakby Pan chciał znienawidzone pochodne pchać do portfela Kowalskiego który przy umacniającym się złotym musiał by jeździć na zakupy do Niemiec by zachować nominalną siłę nabywczą! Na pochodnych urósł cały kryzys chce Pan by i prostch ludzi uderzył? Z 6 porcent na plus może zrobić się duży minus!

Zgłoś nadużycie

@VB Masz rację. Ludzie generalnie są nieodpowiedzialni i trzeba ich chronić przed nimi samymi. Nie można pozwolić, żeby ludzie mieli wybór, bo zrobią sobie krzywdę. Najlepiej powierzyć wszystkie nasze pieniądze ministrowi Rostowskiemu. Ten to ma głowę na karku i nas wszystkich uratuje. Pozdro

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dyrdymały to wypisuje pan Bielewicz, a całe to pranie mózgów na wpolityce.pl w sprawie skoków to jest dopiero afera na cztery fajery ! Pokażcie mi kraj w którym tak istotna instytucja finansowa, której powierzono tyle depozytów pozostawałaby poza wszelką kontrolą nadzoru bankowego i to w dobie perturbacji na rynkach finansowych ! Wszystkie te kłamliwe artykuły na wpolityce.pl, przedstawiające Skoki jako perłę przedsiębiorczości otoczonej walacymi się bankami to zwyczajna bujda na resorach. Pytam się redaktorów wpolityce.pl, czy przypadkiem pan Bierecki i Skoki nie finansują tego portalu ? I jak ma się to wciskanie ciemnoty czytelnikom do etyki dziennikarskiej ?

Zgłoś nadużycie

SKOKi to własnie perła - ani grosza państwowej kasy od samego początku, zwolnieniach podatkowe to już dawno i nieprawda, a teraz nakazuje się sprzedaż prywatnego majątku w drodze ustawy, przecież to jest rodem z "prylu". Afera to prace nad zmianą ustawy o SKOKach.

Najnowsze