EDUKACJA, GŁUPKU!

opublikowano: 29 grudnia, 7:55 | ostatnia zmiana: 30 grudnia, 10:57

Czasami zastanawiam się, czy zarządzanie tłumem i jego emocjami musi tak idiotycznie wyglądać?

Czy coraz durniejsze show’y fundowanie wyborcom przez polityków-celebrytów zastąpiły już na stałe racjonalizm i chłodną kalkulację zysków i strat społeczeństwa?

Czy ciemny lud zawsze  kupić musi  to, co wymyślą szkolone w PR i na „Erystyce” Schopenhauera polityczne wygi?

Czy oszukujący i oszukiwani potrzebują się nawzajem i trwają w tej samobójczej symbiozie (pasożytnictwie?), bez nadziei na odrobinę rozumu i rozwagi?

Czy  doprawdy nie ma wyjścia z tej patowej sytuacji?

Niegdyś zabłąkane w puszczy plemię wybierało najsilniejszego w stadzie na swego przywódcę; była to odpowiedzialna, ale i zaszczytna funkcja, która w zamyśle realizowała wspólne dobro grupy: przetrwanie w warunkach ekstremalnych...

W miarę rozwoju cywilizacji (i – w związku z tym –  powstawaniu nowych zagrożeń) SIŁA traciła na znaczeniu; szukano wtedy władcy mądrego, zdolnego sprostać coraz bardziej skomplikowanym zagrożeniom i wyzwaniom.

Ze zdumieniem stwierdzam, że współczesne społeczeństwa żyjące w czasach niesamowitego rozwojem techniki  nie kierują się w swych wyborach ROZUMEM – w dziedzinie zarządzania swymi wspólnotami (miastami, państwami, tworami typu UE, USA) odchodzą w swych decyzjach  od racjonalizmu, powierzając funkcje przywódcze ludziom wyłonionym w swoistych  castingach!

Rządzą nami nie najmądrzejsi i najuczciwsi mężowie stanu, lecz przystojniejsi i bezczelniejsi od nich cwaniacy i spryciarze. Nie jest to jakaś nasza specjalność;  to trend europejski, ba – światowy... A winna jest temu EDUKACJA (a właściwie jej brak).

Ale po kolei... Większość współczesnych przywódców rządzących krajami demokratycznymi, o ustabilizowanym na pewnym poziomie dobrobycie stara się wychować sobie spolegliwych obywateli, płacących regularnie podatki, a po ciężkiej pracy zalegających przed TV z pilotem w jednej, a piwem w drugiej ręce. Ukształtowanie takiego „idealnego” obywatela (potencjalnego wyborcy)  wymaga nastawionego na wąską specjalizację szkolnictwa, odmóżdżających programów  tv, w których  pseudo-autorytety ośmieszających wszystko, co może być wartością czy poważną refleksją... Efektem końcowym tego „prania mózgu” jest wykształcony super-fachowiec, doskonały w swym zawodzie i ... zupełnie nie zdający sobie sprawy z istoty otaczającego go świata i nadchodzących zeń zagrożeń.

Ostatnio rozmawiałem z młodym komputerowcem (zresztą doskonałym w swej profesji), którego wiedza ograniczała się li-tylko do spraw związanych przemysłem  IT; jego powierzchowność osądów, brak własnych przemyśleń, powtarzanie w kółko  zasłyszanych gdzieś banałów porażało ignorancją. Nie interesuje go poziom zadłużenia kraju, nie zna jego historii i współczesnych uwarunkowań politycznych i militarnych, nie ma żadnych poglądów. Dopóki jest praca i święty spokój – nic go nie obchodzi. A gdyby co - wyjdzie na ulicę z kolejną falą „oburzonych”. A jeszcze lepiej – wyjedzie z TEGO kraju...

Tak ukształtowani obywatele idą już w setki tysięcy, miliony... Wyobraźmy sobie (teoretycznie), że ktoś z etycznych, charyzmatycznych i mądrych polityków (są jeszcze tacy?!) mówi do tego szczególnego elektoratu:

„Jest kryzys, jeśli chcemy utrzymać się na powierzchni nie możemy wydawać więcej, niż zarabiamy. Potrzebne są reformy, cięcia, wspólne działanie, ogólnonarodowa troska o naszą przyszłość... Ale wyjdziemy na prostą, uratujemy niezależność, przywrócimy bezpieczeństwo i dobrobyt... Wiemy jak to zrobić”...

I co?

Efektem końcowym będzie wygrana wrzaskliwej konkurencji, która z tupetem ogłosi, że jest super i że nie ma powodów do paniki; cały świat żyje przecież na pożyczkach...

Głupota, brak wyobraźni i etyki doprowadziły już do upadku niejedno państwo. I tu dochodzimy do sedna sprawy: gdyby większość społeczeństwa ROZUMIAŁA otaczający je świat, gdyby z ławy szkolnej wyniosła (oprócz zawodowego przygotowania) wiedzę przydatną do przetrwania w XXI w. (historia, polityka, podstawy ekonomii i in.), a z domu rodzinnego, programów TV, kościoła itp. instytucji – odrobinę przyzwoitości i etyki (patriotyzm, tradycja, Dekalog) – jako duży, europejski kraj bylibyśmy nie do pokonania...

Niestety – tytułowy Głupek nie zrozumie tego przesłania... Poczekajmy zatem, aż normalny bieg wydarzeń nauczy go rozumu... Oby tylko nie za bardzo bolało...

P.S. W ramach edukacji drugiego obiegu...

Z cyklu – znalezione w sieci: ballada „Wołyń 1943”...

To nie jest jakaś tam prehistoria; jeszcze żyją ludzie, którzy tego doświadczyli...

Ilu młodych o tym słyszało? Ilu zrozumie, co się wtedy naprawdę stało? A ilu dopuszcza, że może się to kiedyś powtórzyć?

Znowu 3xNIE?...

http://www.youtube.com/watch?v=KDK2AVGobdA

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: edukacja

Komentarzy: 14

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mądre słowa! Polecam załączony poniżej utwór. Oprócz dobrego przejmującego tekstu, fantastyczna jest gra na perkusji.

Zgłoś nadużycie

KROLL, bardzo dziękuję w imieniu perkusisty... Którego de facto nie ma :) ...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

My Polacy poddani zostaliśmy w XXw koszmarnej ''hodowli''Najlepsze jednostki, z punktu widzenia interesów Narodu,były eliminowane.To musiało niestety zaowocować pojawieniem się pokolenia pogo-pogo oraz szlachetniejszej odmiany tegoż pokolenia tzn.bunga-bunga.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

songwriter -- takie stare polskie słowo.

Zgłoś nadużycie

Qwerty - takie stare polskie imie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dzięki Ci Panie,Dzięki Ci...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A mnie szokuje sytuacja gdzie na ministra , marszałka sejmu ,itp. wyznacza się osobę bez sprawdzenia kwalifikacji ? [ egzamin ,test ,badanie lekarskie ,itp. ] Uważam że dyplom ,to nie wszystko i społeczeństwo powinno się zabezpieczyć . Dziwne jest też to ze mamy aż tak zdolnych ludzi którzy 'sprawdzają "się na tak róznych a ważnych stanowiskach , raz ministrem takim ,innym razem ministrem innej branży i tak w kółko ? Kierowcy ,studenci ,uczniowie ,lekarze , inni , ciagle maja egzaminy ,podnoszą kwalifikacje , a wystarczy być politykiem i można być ministrem nawet nie związanym z wyuczonym zawodem - szok ,tym bardziej że zawsze jest oceniany b.dobrze przez swoich kolegów ?.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety,ale tak jest naprawdę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zwrócił Pan uwagę na rzecz podstawową czyli edukację. To co od kilku lat przeżywamy w oświacie to zgroza i to w każdym jej elemencie. Pani Hall tylko dokończyła dzieła zniszczenia.Cała ta oświatowa rzeczywistość zasługuje na odrębne potraktowanie. Nie wszystko jednak zależy od miłościwie nam panujących, bardzo dużą rolę w tym zniszczeniu przypisuję mediom, którymi większość ludzi jest zafascynowana. Dlaczego? - to proste - nie trzeba myśleć samodzielnie, dostaje się gotową papkę do przeżucia, ma się wrażenie przynależności do świata ważnych person i w ogóle jest się światłym europejczykiem. Gdyby taka tv publiczna choć w części wypełniała tzw. misję to może powoli udałoby się przywrócić ludziom choć trochę rozumu, może też część norm społecznych znów by zaistniała. Cienko to jednak widzę! A światełka w tunelu w ogóle nie widzę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przeglądając to forum, widzę że jest parę osób myślących. Ale chyba jest nas duuuużo więcej tylko potrzeba nam zorganizowania wspólnoty! Nad tym pracujmy.Czas przyniesie owoce. PS. Oby nie za póżno.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W tym roku zmarł mój Ojciec, który dobrze pamiętał wojnę. Dzięki Jego przekazowi ta rzeczywistość nie była dla mnie odległa. Całe dorosłe życie przewijała się myśl, że to może się powtórzyć. Niepokoiło mnie(a jednocześnie fascynowało) pytanie jak takie chwile przetrwać, ocalić wiarę, poczucie sensu, własne człowieczeństwo. Podejmuję mniejsze, trudne zadania, aby umacniać w sobie to, co najważniejsze. By ocaleć, gdy przyjdzie nawałnica. By nie zwątpić. Przykładów do naśladowania, ludzi pięknych i mocnych, znalazłam dużo.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Drogi Panie, to wszystko jest głupkowate nie z przypadku. http://prawdaxlxpl.wordpress.com/category/pranie-mozgu/ Przy okazji, prosze sięgnąć po pierwszą lepszą młodzieżową, a nawet dziecięcą książkę ze wspólczesnymi baśniami i opowiadaniami- zobaczy pan, co się u nas premiuje, ktorzy autorzy sa drukowani- Politporawność i jeszcze raz politpoprawność!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziękuję! ...po prostu.....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziękuję za wszystko co Pan robi dla Polski.

Najnowsze