Kilka miesięcy temu dostałem od mojej przyjaciółki link do filmu w serwisie youtube.com. Wracam do niego dosyć często, a szczególnie w okresie tak wyjątkowym, jak przeżywane właśnie Święta Bożego Narodzenia. Dlaczego? Bo ten 5-minutowy obraz zostawia mnie z uczuciem wszechogarniającej Nadziei.
W tym krótkim filmie, który przy użyciu pantomimy przedstawia miłość Boga do człowieka jest tak niesamowita moc, że mogę zaryzykować stwierdzenie, iż miałby on o wiele skuteczniejsze działanie katechetyczne, niż niejedno kazanie w czasie Mszy Świętej. Ponieważ obraz zastępuje tysiąc słów ograniczę się jedynie do podkreślenia tego, co według mnie najistotniejsze w opisywanej scenie, a czytelników odsyłam do wizualnego oryginału.
Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Podarował mu również najważniejszy element, który czyni go niezależnym i prawdziwie wolnym. Dał mu wolną wolę. Również do tego, aby Boga porzucić lub wystąpić przeciwko Niemu. Lecz nawet wtedy, kiedy człowiek jest pozornie bardzo daleko do Boga, kiedy sekwencja kolejnych potknięć wydaje się tworzyć kordon, przez który nie sposób się przebić, kiedy obrana wiele lat temu ścieżka zła nie pozwala wejść na inną drogę, nawet wtedy Bóg w osobie Jezusa Chrystusa jest tuż obok. I czeka. Przypomina się. Stara się działać. Przez innych ludzi, bezpośrednio. Ale bez aktu samoistnego działania człowieka, który objawia się właśnie w istnieniu wolnej woli, Chrystus nie zmieni grzesznika w świętego. Nie wyciągnie nikogo na siłę. Ta sama wolna wola, która spowodowała, że człowiek wybiera grzech jest jedynym sposobem powrotu do Boga i oddania się pod Jego opiekę.
Dwa tysiące lat temu Bóg powołał do życia w naszym ziemskim świecie Swojego Syna - Jezusa Chrystusa. Dziś świętujemy rocznicę Jego narodzin. Był człowiekiem z krwi i kości, tak jak my. Żył w naszym ludzkim środowisku, widział nieprawość i zło, doświadczył zdrady i niesprawiedliwości. Bóg zesłał nam Syna, a my go ukrzyżowaliśmy. W zamian za to, Jezus Chrystus daje nam szansę odkupienia naszych grzechów i obiecuje życie wieczne. To właśnie Miłość Boga do człowieka.
Bez względu na to, jak daleko jesteśmy, jak nierealny wydaje się nam powrót, jak olbrzymie wydają się przeszkody i jak bardzo się boimy - to przestaje mieć znaczenie, gdy tylko zdecydujemy się, że chcemy do Niego wrócić. I zaczniemy wracać. Nasze rozterki, komplikacje i grzechy, które nas powalają On weźmie na siebie. Bezinteresownie. Nawet w godzinie największej rozpaczy i samotności nigdy nie jesteśmy sami.
Nigdy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/124309-on-wszystko-czyni-nowym-nawet-w-godzinie-najwiekszej-rozpaczy-i-samotnosci-nigdy-nie-jestesmy-sami
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.