Już spekulacje na temat obecności prezydenta Janukowycza na szczycie Ukraina-UE dają nam pewien obraz rozgrywki, która toczy się na szczytach władzy. Oficjalne oświadczenie na stronie Wiktora Fedorowicza rozwiało, co prawda, te wątpliwości, ale jego gra na dwóch fortepianach zaczęła nabierać rozmachu.
Co prawda kontynuowano rozmowy Kijowa ze Wspólnotą, ale tajemnicą poliszynela była informacja na temat odmowy ratyfikowania umowy stowarzyszeniowej podczas spotkania 19 grudnia.
Im bliżej było szczytu tym większą aktywność wykazywali także Rosjanie (stefa wolnego handlu w obrębie krajów WNP) ośmielając Janukowycza do powiększania sobie pola manewru. Władze ukraińskie nie zwolniły Tymoszenko i –co może bardziej istotne- próbowały zrzucić winę za niepomyślny obrót spraw na UE. Bo jak inaczej rozumieć żądanie perspektywy członkostwa dla Ukrainy w dokumentach umowy stowarzyszeniowej? I to teraz, gdy stary kontynent drży w posadach… Jak interpretować przekaz skierowany do eurokratów, który brzmi niezwykle cynicznie: „o byłej premier zdecydują niezawisłe sądy”.
W ostatnim czasie polska dyplomacja podjęła wielki trud skierowania Ukrainy na tory cywilizacji zachodniej. Bywał nad Dnieprem wielokrotnie prezydent Komorowski i minister Sikorski, ale efekty tych działań są mierne. Polska nie jest w stanie skonstruować w ramach UE oferty, która pod względem finansowym i rozwojowym byłaby korzystna dla Kijowa w perspektywie krótkoterminowej.
Niestety na oligarchów mierzących swoje zyski w ramach „pięciolatek” mały strumień funduszy Partnerstwa Wschodniego nie robi wrażenia. Boją się za to kosztownych i długotrwałych reform, jak i utrudnień w handlu ze swoim głównym partnerem- Rosją. Może właśnie, dlatego bardziej kusząca wydaje się im Unia Celna promowana przez Kreml? Po wizycie Bildta i Sikorskiego u oligarchy Achmetowa nie trzeba chyba tłumaczyć jaki wpływ mają oni na Janukowycza. Także Julia Tymoszenko –o czym Zachód nie chce pamiętać- jest jedną z nich, co tłumaczy w pewnym sensie zastoje integracyjne z UE podczas rządów pomarańczowych.
Szczyt Ukraina-UE zakończy się, więc medialnym sukcesem- końcem negocjacji. Gra będzie się toczyć dalej a jej wynik nie jest wcale rozstrzygnięty, choć pewną przewagę zyskuje wariant rosyjski. Małym światełkiem w tunelu dla Rzeczpospolitej może być jedynie przyjęcie Rosji do WTO. Jeśli Kijów wybrałby Zachód, to Moska krępowana statutem tej organizacji miałaby problem z podwyższaniem ceł na ukraińskie produkty.
Piotr A. Maciążek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/123997-maciazek-dzisiejszy-szczyt-ukraina-ue-nie-przyniesie-sukcesu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.