Ruszyły poszukiwania kreta w PiS

opublikowano: 3 grudnia, 20:36

PAP

Czy w najbliższym otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego ulokowała się osoba, której działanie powoduje kolejne klęski wyborcze Prawa i Sprawiedliwości?

Taką tezę zasugerowała w krakowskim dwumiesięczniku "Arcana" od dawna współpracująca z PiS doktor Barbara Fedyszak-Radziejowska, co spowodowało natychmiast falę domysłów i spekulacji.

Oto fragment, który wywołał burzę:

"Po bardzo wnikliwym i wielokrotnym obejrzeniu filmu <Dramat w trzech aktach> (z 2001 roku) jestem przekonana, że nie pozostawiono J. Kaczyńskiego samemu sobie. Sądzę, że miał i nadal ma w swoim otoczeniu dobrze schowanego kreta, do którego ma pełne zaufanie".

Dr Fedyszak-Radziejowska rozwinęła ten wątek w rozmowie z telewizja internetową "Gazety Polskiej", mówiąc:

- Nie wierzę, żeby w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego nie było kogoś, kto ma podzieloną lojalność. Dlaczego zawsze w ostatnich dniach kampanii wyborczej, która dobrze idzie, wydarzają się rzeczy, które dla tych wahających się są przekazem: "Nie, nie. Dajcie sobie spokój z tym PiS-em"? To działania wewnątrz PiS-u, które są prowadzone tak, żeby za bardzo mu nie zaszkodzić, ale zapobiec zwycięstwu (cytat za Wirtualną Polską).

Kto jest tym kretem? - już pytają politycy i komentatorzy polskiej sceny politycznej na razie na portalach internetowych, ale wkrótce dyskusja przeniesie się zapewne do mediów elektronicznych, a w poniedziałek zawita do dzienników i tygodników. Bo cóż jest bardziej intrygującego od spiskowej wizji dziejów, którą można tłumaczyć wszelkie niepowodzenia i zaniedbania? A że w ponoszącym porażkę za porażką PiS jest co tłumaczyć, więc nic dziwnego, że błyskawicznie ruszyła lawina spekulacji, w której padło pierwsze nazwisko: wiceprezesa partii i wieloletniego współpracownika Kaczyńskiego (jeszcze z czasów Porozumienia Centrum) - Adama Lipińskiego.

Zapytani o tę sprawę przez "Wprost"  pragnący zachować anonimowość politycy PiS nie mają wątpliwości, że dr Fedyszak-Radziejowska ma na myśli właśnie jego.

"- Wielokrotnie dawała prezesowi do zrozumienia, że nie ufa Adamowi, choć nikt nie wie, skąd się to bierze" - powiedział tygodnikowi jeden z nich.

"Sama Fedyszak-Radziejowska ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza, że chodzi o wiceszefa partii. - Napisałam to, co chciałam napisać, więcej nie powiem. Odsyłam do <Dramatu w trzech aktach> - ucina. Sam Lipiński tekst z <Arcanów> zna, ale, jak mówi, nie słyszał, by Fedyszak-Radziejowskiej chodziło właśnie o niego" - czytamy na stronie www.wp.pl.

No to będzie jazda.

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: PiS

Komentarzy: 50

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kto korzysta na tej nienawiści? "Socjotechniczna eksploatacja pogardy wobec opozycji przez dominujący ośrodek polityczny"...To tytuł z artykułu powyżej."Kto sieje wiatr ten.....

Zgłoś nadużycie

Fedyszak-Radziejowska odwołuje się do "Dramaty w trzech aktach".Ma może ktoś link do tego "dzieła"?

Zgłoś nadużycie

Chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy. Kurski prawdopodobnie podpuścił Ziobro i Cymańskiego do zrobienia medialnego szumu, ale wygląda na to, że "ktoś" bardzo się starał niedopuścić do bezpośredniej rozmowy prezesa z wiceprezesem. Co było potem, wszyscy wiemy. Qui bono?

Zgłoś nadużycie

Co jest na rzeczy? Ziobro na komitecie politycznym rozmawiał z Kaczyńskim.Za chwilę wyjdzie że kretami są wszyscy,tylko nie rozłamowcy którzy plują dzień w dzień na PIS!

Zgłoś nadużycie

Też nie ufamy temu panu. To bardzo dziwne, ze dziennikarze TVN nagrali bez problemu scenke z Begerowa od owsa...Bez wspólpracy interlokutora bylo by to trudne. Na Kongresie Kobiet był wyjatkowo AROGANCKI do pań, szczerze garnacych sie do aktywności i Jarka! To jest jakaś bardzo szara eminencja o nieznanych interncjach. Za nic nie odpowiada a wszystko ogarnia.... Pani F-R jest jak sie wydaje osoba ODDANĄ Kaczyńskim. Warto go wymanewrować - po prostu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I jak Was traktować poważnie. To jest banda fajtłap a nie opozycja.

Zgłoś nadużycie

http://wpolityce.pl/wydarzenia/19187-urzednicy-biura-edukacji-warszawskiego-ratusza-odmowili-wykonania-prawomocnego-wyroku-radnemu-pis

Zgłoś nadużycie

@KUBA - ty chłopczyku widocznie jesteś z tych urodzonych najwyżej 30 lat temu, pewnie już w III RP, i nie masz szarego pojęcia, jak działają służby specjalne, szczególnie te z PRLowsko-ruskim rodowodem. Poczytaj sobie o tym trochę, choćby o infiltracji "Solidarności", przyda ci się na przyszłość.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sądzę, że krety już wyszły na powierzchnię. Są więc niegrożnie bo już nie widzą. Co prawda pociągnęły za sobą naiwnych ale na to rady nie ma.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

gdzie znalezc ten film*na you tube.pl tego nie ma?

Zgłoś nadużycie

http://vod.gazetapolska.pl/702-rozmowa-niezalezna-dr-barbara-fedyszak-radziejowska

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bolek wiedział co robi. Tusk to tylko kukiełka na postrąku.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niepochlebnie o p.Lipińskim wyrażał się również p.Juliusz Braun /ten zwolennik monarchii/, który wskazywał na powiązania Lipińskiego z tzw."Układem Wrocławskim", w skład którego wchodzi również SCHETYNA! Uważam, że to jest możliwe.

Zgłoś nadużycie

Zapewne chodzi o Pana Grzegorza Brauna z Wroclawia .Uwazam, za warto pojsc Jego tropem.Od lat wielu gdy popieram PIS nie daje mi spokoju postac tego mrocznego "faceta" imiennika rednacza z GW.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jawne krety ryją pod Polską w Berlinie i Rosji

Zgłoś nadużycie

Jawne krety są mało groźne, bo ryją na powierzchni, na widoku publicznym.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Właśnie tego pana sugerował również p.Braun na wykładzie o "układzie wrocławskim"!Niestety pan Kaczyński napewno otoczony jest takim "kretem" /czy jednym?/i w dodatku ufa tej osobie! Przecież wiadomo jaki cel mają służby, próbowano już wielu metod z lotem do Smoleńska/nie wsiadł bo mama chora/, z atakiem w Łodzi/nie przyszedł/, przebijanie opon i ciągle ataki zjednoczonego frontu jedności do zwalczania jedynego męża stanu w Polsce! /taką opinie o prezesie J.Kaczyńskim mięli ambasadorzy USA;przecieki w Wikileaks/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No dobra, ale jakie właściwie poglądy ma pan Lipiński?

Zgłoś nadużycie

Pół biedy "poglądy"! Natomiast sposób działania zapewne taki, jak osobnik o ksywce "RADEK" /nie mylić z Sikorskim/. Informacji na temat właściciela tej ksywki można odnalezć w internecie.

Zgłoś nadużycie

Moze jego poglady zna prezes Kaczynski.Pan AL to "szara eminencja" w PIS.Niestety mial J.Kaczynski wiele tragicznych pomylek kadrowych.Czyżby i w tym przypadku ?????

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

wedlug mnie to lipinski

Zgłoś nadużycie

Luzaku, twoje zdanie nikogo nie obchodzi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lipinski??? Bzdura. A może osoby które puszczają takie "szczury" że w PiS jest kret są prawdziwymi "gryzoniami", które podgryzają prawicę?

Zgłoś nadużycie

Co wiesz o tej Pani.Czy tylko tak piszesz to wylaczyles myslenie a masz przymus pisania czegokolwiek?

Zgłoś nadużycie

To prawdziwy najazd na najbardziej wiernego z wiernych jakim jest pan Adam Lipiński.

Zgłoś nadużycie

@KATOWICZANKA - jeśli pan Lipiński jest "najwierniejszym z wiernych", to zapewne wkrótce zrobi wszystko, żeby tego ewentyalnego "kreta" zlokalizować. W końcu najbliższe otoczenie prezesa Kaczyńskiego to także on sam (czyli Lipiński).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A ja wiem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Byly DWA krety, teraz jest jeden. OJ, Antek, Antek, ze tez nie odbierasz telefonow..

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pani Fedyszak! Tesknie czekamy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kret w PIS to nie żaden kret tylko kretyn,przez którego partia przegrywa wszystkie wybory po kolei.

Zgłoś nadużycie

Nie gamoniu, ponieważ jesteś BYŁY, to znaczy, że kretyna już nie ma w PiS.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Musi być jakiś kret, bo to nie jest przypadek.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W dobie internetu i tego, że wszyscy o wszystkich - wszystko wiedzą, a u mnie już przestrzelono drzwi w bloku, to stwierdzam, że kretem w PIS, jest - są świadkowie jehowi, czyli mniejszościowa - społeczność żydowska. Która jest w każdym zgrupowaniu politycznym i miesza im rozumy - łącznie z D.Tuskiem, bo on jest też, jako Niemiec - ich wrogiem, a którzy to dla jakiejś ważnej dla nich sprawy - mogą się zaprzeć swoich ojców, swojej wiary, mogą nawet zabić. Zupełnie tak, jak przedwojenni Żydzi, którzy nawet swoich mordowali. Dlatego radzę - J.Kaczyński, kazać dać kaszanki, salcesonu wieprzowego - temu mordercy osób z PIS, to się dowie, kim on jest i kto za nim stoi. I to samo, dać swoim członkom oraz sprawdzić ilu ma obrzezanych.... A, że krety, nie tylko w Polsce działają, to Francja, sposobem krecim straciła swojego przywódcę, na korzyść żydowską-jehowicką. A nawet Francuza próbuje się ukarać, za swoje narodowe rządy. A należy dodać, że powojenna grupa jehowska - bandycka, bo z radykalną nacją żydowską, nie mają oni nic wspólnego, jest gorsza od Hitlera i Stalina razem wziętych, dlatego obłudą, kłamstwem i przemocą zawojowali - cały świat!

Zgłoś nadużycie

jakieś tabletki?A może 220V pomoże?

Zgłoś nadużycie

Ale się Glen....., napalił, na moje komentarze, zatem przesyłam mu mój komentarz internetowy, który go uświadomi, jakim człowiekiem jest. Wolna wola, czyli od filozofii do nauki i z powrotem. Zabawny ten artykuł, bo ludzkie ego - ja, zostało oddzielone od mózgu, a przecież za wszystkie działania człowieka lub innego stworzenia odpowiada mózg. I w tym przypadku - mózg, wybierze te lody, które mu smakowały wcześniej lub dobrze się mu, kojarzy ich składnik. Natomiast ludzie różnią się, wyewoluowanym mózgiem, o większej pojemności zwojów, neuronów, a tym samym o wszechstronnością pojmowania zasad życia lub dziedziczeniem mózgu po małpokształtnych….. Dlatego też - ci pierwsi potrafią się dostosować do praw społecznych i pokojowo - inteligentnie współżyć z otoczeniem, a ci drudzy walczą, po zwierzęcemu o wszystko i łamią zasady inteligentnych stworzeń. Zatem, zgodnie z intuicją wyewoluowanego mózgu, nie ma czegoś takiego jak wolna wola, czyli hasanie sobie - samopas, we wspólnym otoczeniu, bo człowiek rozumny, wie co jest dobre, a co złe dla ludzkości, czyli prawna kara, wolnej - nierozumnej woli, nie jest łamaniem - prawa człowieka, ale trzymaniem w ryzach niewyewoluowanego mózgu. Chociaż np. niewolnictwo, jest odwróceniem ról, bo to nierozumny człowiek, jak zwierze - trzyma w ryzach, i zabiera wolną wolę innemu człowiekowi. Czyli wypisz wymaluj - polityczna obecna sytuacja i nie dziwę się, że J. Kaczyński - optuje za karą śmierci.

Zgłoś nadużycie

Skopiowałeś to z wikipedii wiejski filozofie? Jestem pewny, że podniecasz się swoimi wypocinami jak piętnastolatek zdjęciem nagiej kobiety, wolna wola, prawda? Tylko potem umyj ręce, intelektualisto wirtualny. '

Zgłoś nadużycie

Moim zdaniem, socjologowie powinni wejść do więzień polskich, aby po wyznaniu oraz genitaliach, przedstawić społeczeństwu polskiemu, w tym PIS, jacy skazani, jakich przestępstw dokonują. A na marginesie, pragnę poinformować, że swój "internet"- wyewoluowany rozum, w genach odziedziczyłam, natomiast jako urodzona arystokratka, chociaż biedna, to w przenośni i wizualnie ręce bez mycia mam wprost śnieżne.

Zgłoś nadużycie

A co do koszernych rąk... to pracowałam z pewną Żydówką, co to po każdym przywitaniu się z "niekoszernymi", myła sobie ręce, nawet po prezesie.... A wredna była, jak jak mało kto, bo np. mówiła w oczy - Jureczku, a poza oczami jechała na niego, jak na śmiecia... A przy okazji, to teraz rozumiem, że tak popularny Monk, to koszerny Żyd...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Już od roku prawie mam podobny typ jak w artykule, wrocławskie klimaty...

Zgłoś nadużycie

Schetyna, Chlebowski, Sobiesiak, Zdrojewski itd. itp. Gęsto, coraz gęściej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

CZY DR FEDYSZAK - RADZIEJOWSKA JEST KRETEM?No bo często tak jest, że jak posądza się kogoś o złe cechy, to po czasie okazuje się, że te odrzucane i negowane cechy u drugiej osoby, są własnością tej pierwszej. To zjawisko psychologiczne, nieprawdopodobnie (!) często obecne w naszym codziennym życiu, określa się mianem IDENTYFIKACJI PROJEKCYJNEJ. Pewna jestem jednego, iż moja ulubiona dotychczas pani dr, rozsiewa jakieś PLOTY/INSYNUACJE i zasiewa w PiSie PARANOJĘ. Z całą pewnością chce skłócić J. Kaczyńskiego z A. Lipińskim. Muszę przyznać,że jak to przeczytałam, to ogarnęły mnie mdłości: http://wpolityce.pl/artykuly/19185-ruszyly-poszukiwania-kreta-w-pis To jest CHORE, CHORE myślenie! Wielokrotnie tu pisałam - choć w różnych miejscach, nie w blogu - że rozpad i ciągła fragmentaryzacja GRUPY jest często wynikiem przeżytej jakiejś straty, bądź wielu strat. Wówczas to odpadają różne ogniwa, bo nie czują się bezpiecznie w mocno osłabionej grupie. Najczęściej odchodzą z niej jednostki albo głębiej zaburzone (o słabszym "ego"), albo narcystyczne, które nie mogą już "ogrzewać się" w świetle gwiazdy-lidera. Ten proces postępującego odpadania kolejnych ogniw - członków grupy- czasami jest długi i nie widać jego końca. I albo w pewnym momencie nastąpi STOP, albo rzeczywiście grupa się rozpadnie. I nie ma to nic wspólnego z obecnością kreta. Czy w grupach terapeutycznych, z których co rusz odpadają (m.in. ze względu na zły dobór członków grupy)co słabsze jednostki (co mocno osłabia grupę), za każdym razem obecny jest KRET?:) Dajcież spokój, pani socjolog! Kto jak kto, ale Pani powinna znać się na procesach grupowych i nie zasiewać paranoi w grupie, do której Pani należy! Chyba, że Pani zależy na totalnym ROZWALENIU PiSu? Cały czas powtarzam, że to co dzieje się w PiSie, to w dużej mierze konsekwencja tragedii smoleńskiej, nieprzeżytej do końca żałoby po wielu stratach. I co gorsza! Tej żałoby nie widać końca, bo co rusz PiS ponosi kolejne straty! Nie umierają co prawda w tej chwili ludzie, ale odchodzą,odpadają, i to również straty. Śmierć i rozwody, zaliczane są do jednych z najsilniejszych stresorów, jakich może doświadczyć jednostka, czy grupa społeczna. No i niestety, PiS jeszcze nie wyleczyło ran; mało tego, ma na to coraz mniej sił, bo odpadają kolejne kawałki jego "ciała"... W takim momencie najlepiej nakręcić kolejny konflikt w partii, co z całą pewnością przyspieszy krecią robotę pani Fedyszak- Radziejowskiej (?)...

Zgłoś nadużycie

@VENISSA - na całą tę masę twoich pomysłów odpowiem tylko jednym, krótkim zdankiem - pani dr Fedyszak-Radziejowska nie należy do bliskiego otoczenia politycznego prezesa PiS. Co więcej - chyba w ogóle nie należy do PiS.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PS. Jeśli Adam Lipiński jest taki rozwalaczem PiS-u, to dlaczego PiS odniósł podwójny sukces w 2005 roku? Coś mu się wówczas nie udało? AL spartaczył robotę? A ja mam takie poczucie, że ktoś bardzo zawiści panu A.L.i próbuje z niego teraz uczynić "kozła ofiarnego". Niestety, PiS cofnęło się do fazy oralno- agresywnej. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Należy zadbać o lepszą komunikację i likwidację podgrup (różnych skrzydeł PiS), które mają tendencję do rywalizacji, np. o WŁADZĘ!. Wskazane są częstsze spotkania wszystkich struktur PiS-u z całej Polski i aranżowanie różnych zadań w różnych podzespołach o ciągle zmieniającym się składzie. To zahamuje proces usztywniania się i zamykania na współpracę podstruktur partii. W kolejnym etapie, należy odnowić kontrakt, jaki wcześniej zawarli członkowie PiS-u z władzami partii i przypomnieć o normach obowiązujących w zespole: "Jesteśmy tu wszyscy po to, żeby współpracować, realizować wspólne cele, a nie rywalizować i niszczyć się wzajemnie" itd.itp. Być może trzeba będzie również zmodyfikować dotychczasowy kontrakt. No i usprawnić komunikację. Dobra komunikacja to podstawa dobrze funkcjonujących związków; nie tylko małżeńskich:)

Zgłoś nadużycie

@VENISSA - twoje rady, może i ogólnie słuszne dla funkcjonowania jakichś niewielkich grup, raczej nie mają przełożenia na ogólnopolską partię, mającą dziesiątki, a może i setki tysięcy członków i miliony zwolenników. To nie klub zestresowanych AA, tylko organizacja polityczna!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Parafrazując słowa popularnej piosenki powiem tak - Uwierzcie kobiecie.

Zgłoś nadużycie

Zdaje się, że niedaleko pani Fedyszak do prof. Staniszkis...

Zgłoś nadużycie

Droga @ VENISSO. Sprawy o których piszesz są od dawna znane (umiejętność pracy w zespole, lub jej brak). Argumenty Pani Fedyszak-Radziejowskiej wzmacnia prosty fakt, że dawane są pod nazwiskiem. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zgadzam się z prof. Fedyszak-Radziejowską, co do istnienia kreta w PiS i zgadzam się też ze wskazaniem na Adama Lipińskiego. Z wywiadu pani profesor dla Gazety Polskiej wynika, że KRET JEST TO AGENT/OSOBA WPŁYWU, A WIĘC POSTAĆ WAŻNIEJSZA NIŻ ZWYKŁY AGENT. Albowiem jego zadaniem jest nie rozbicie PiS, lecz odpowiednie skanalizowanie wpływów tej partii. Poprzestanie na skanalizowaniu PiS zresztą jest bardzo dogodne chociażby ze względów finansowych, bo dzięki nagłośnieniu "zagrożenia" ze strony PiS, rząd Tuska dostaje więcej pieniędzy od Unii na przekupywanie swoich obywateli. AGENT WPŁYWU MUSI BYĆ WIĘC INTELIGENTNIEJSZY OD OTOCZENIA W KTÓRYM DZIAŁA. MUSI TEŻ BYĆ RZECZYWISTYM PARTNEREM DLA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO, potrafiącym wpływać na jego decyzje. A kogo my tu mamy w ścisłym otoczeniu Kaczyńskiego? Mamy mnóstwo postaci bezbarwnych, których Prezes sam osobiście lekceważy i lekko nimi pogardza. Jedyna osoba, która wyłamuje sie z tego panopticum, która jest jakąś tam osobowością w tym otoczeniu, to jest właśnie Adam Lipiński.................................. Reprezentuje on defetystyczno-minimalistyczny sposób spojrzenia na polską rzeczywistość i w tym kierunku urabia Kaczyńskiego. Podsyca w Prezesie strach przed lewicowo-liberalnymi mediami i dlatego Kaczyński boi się wypowiadać odważnie i z rozmachem, bo to może zaszkodzić. Defetysta Lipiński uważa, że dominacja tych mediów i ogromna skala manipulacji, jakiej one sie dopuszczają, to jest po prostu polska norma, polska rzeczywistość, z która trzeba się pogodzić. I że nie ma sensu z nią walczyć. W ten sposób pomaga spychać PiS do narożnika. Lipiński to ewidentny kret, niewidoczny w mediach, a jednak szara eminencja pociągająca za odpowiednie sznurki. Spodziewałbym się więcej tych kretów, zwłaszcza w obsłudze kancelaryjnej Prezesa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kret z PIS, sam wyjdzie, jak "szydło" z worka....

Zgłoś nadużycie

Specyficzne talenty pana A.L. najlepiej ocenić po stanie struktur PiS w jego okręgu wyborczym (legnicko-jeleniogórskim). Proponuję dziennikarzom pochylić się nad tematem: "Lokalny lider" i jego (liczne)metody, by nikt mu nie podskoczył.

Najnowsze