Miasto kamiennych tablic. Upamiętniają zabitych za to, że byli Polakami
opublikowano: 3 grudnia, 13:45 | ostatnia zmiana: 3 grudnia, 17:01
zdjęcie: wPolityce.pl
Dokładnie 68 lat temu, 3 grudnia 1943 r. dokonano jednej z najkrwawszych publicznych egzekucji w okupowanej Warszawie. W wypalonych ruinach domu przy ul. Puławskiej 21/23 oraz obok zajezdni tramwajowej przy Piławskiej 13 rozstrzelano 100 (a niektóre źródła podają 112) osób. Wśród nich wybitnego profesora architektury Stefana Bryłę.
Jak pisze Władysław Bartoszewski w książce "Warszawski pierścień śmierci" przytaczając świadków egzekucji:
Na głowach mieli białe worki, opadające do połowy pasa, ręce w kostkach skrępowane sznurem na plecach, bose stopy. Popychani przez żandarmów przeszli parę metrów i ustawili się w rząd (...) Tworzyli jakby biały, krótki mur. Błysk i ogłuszający huk. Biały mur padł, jakby zdmuchnięty huraganem. Z budy wyskakiwało następnych pięciu, stając przed leżącymi. Znów błysk i huk (...)
W miejscu egzekucji (niedaleko dawnego kina "Moskwa"), obok kamiennej tablicy, jest reprodukcja obwieszczenia o egzekucji (na zdjęciu obok). Widnieje na nim podpis "Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski".
Pod tym tytułem krył SS-Brigadefuehrer Franz Kutschera.Ten wybitny fachowiec w pangermańskiej Europie od tępienia wrogów "dzieła odbudowy wielkich Niemiec" wprowadził w Warszawie niespotykany terror wobec ludności cywilnej. W ciągu kilku miesięcy gdy był na urzędzie, wzrosła ilość łapanek a w publicznych egzekucjach rozstrzelano ok. 2 tys. Polaków. Dzisiaj jedynymi śladami tych dramatycznych zdarzeń są kamienne tablice rozsiane po murach Warszawy.
Ta smutna historia ma swój dobry koniec. Otóż Kutschera - pan życia i śmierci warszawskiej ulicy - skończył swój żywot na warszawskim bruku. 1 lutego 1944 r. w brawurowej akcji zabili go dwudziestolatkowie (wspierani przez 18-letnie łączniczki) z oddziału "Agat" Armii Krajowej.
Kolejny dowód, że gdy trzeba, Polacy potrafią sami poradzić sobie z ludźmi, którzy chcą ich trzymać pod butem i knutem.
Zab
kategorie: Historia
tagi: AK, Armia Krajowa II Wojna Światowa Warszawa
Komentarzy: 9
Niektórzy! Polacy, niektórzy!!! Polecam wspaniały wywiad z Markiem Nowakowskim na Niezależnej. Tego trzeba posłuchać!!
Bardziej znana nazwa oddziału ,który zlikwidował Kutscherę jest "Parasol".Dodam ciekawostkę,ze na pokazanum afiszu z nazwiskami rozstrzelanych jest m.in.nazwisko mojego teścia,który szczęśliwie nie był tam zlikwidowany,natomiast był żołnierzem wspomnianego "Parasola" ,jednym z autorów rozpracowania Kutschery i za ta akcję został odznaczony srebrnym, krzyżem azsługi z mieczami przez dowództwo Armii Krajowej.Takie bywaja paradoksy historii.
Ale on nazywał się Stefan Bryła, a nie Stanisław (jego m.in. dziełem jest drogowy most żelazny na trasie do Lowicza, obecnie: obok drogi). Rozumiem jednak, że autorzy (i EW KA) robią aluzję do teraz rządzących, z którymi Polacy powinni sobie też poradzić (?).
@ZŻurek - wtedy jeszcze chyba "Agat" od "anty - Gestapo". Dopiero później batalion stał się sławnym "Parasolem". Pozdrawiam
A Marysia ? Konfidentka ,czy inny szczur antypolski ?
A Prus? Może tak grzeczniej.Nawet Redaktor podziękował Marysi za uwagę.Ucz sie synku dyskusji bez impertynencji.
@Marysia - tak, oczywiście Stefan Bryła. Już poprawione.
Warszawskie kamienne tablice zawierają liczby zamordowanych Polaków. Są bezimienni. Są liczbami. Na cmentarzu Powstańców Warszawy są tonami popiołów zwiezionych z miejsc mordów, w których mieszkańcy stolicy byli mordowani w sposób zorganizowany tysiącami. Na jednej z tablic, przy ul. Górczewskiej za wiaduktem kolejowym jest tablica z informacją, że niemieckie oddziały tłumiące Powtsanie wymordowały tam 12 tysięcy mieszkańców Woli. Nie ma żadnego nazwiska. 67 lat po mordzie pojawiły się obietnice godnego upamiętnienia ofiar przez Dzielnicę i Radę Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa.
Tak i trzeba ten etos odbudować
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"