Polskie prezenty. "Żeby było ładne, pożyteczne i pożądane przez dzieci"

opublikowano: 3 grudnia, 8:27

Chwila przedświątecznego oddechu między marszami i obroną suwerenności.

Co kupić na prezent gwiazdkowy, żeby było ładne, pożyteczne i pożądane przez dzieci?

Wspaniały pomysł przyszedł pocztą mailową. Wezwanie od Pana Mariusza Marczyka:

"Zdecydujmy się na kupno prezentów bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, niezależnej księgarni, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... Więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie."

To mądre wezwanie. Kupujmy polskie zabawki.

Niedawno byłam w niewielkim Ciechanowcu, gdzie jest niezwykłe muzeum narzędzi rolnych, pałacyk i skansen do zwiedzania. Obok wystawy starych, nawet dwustuletnich wozów, bron, mechanicznych młockarni, jakie widywałam jeszcze w dzieciństwie na polskiej wsi spokojnej, stał sklepik. W sklepiku wspaniałe zabawki. Zielony wąż drewniany z ruchomych elementów, jak żywy, sama takiego miałam dawno, dawno temu, kosztował siedem złotych. Kaczucha na kółkach, o które z hałasem miłym dziecięcym uszkom obijają się kolorowe kuleczki, z kijkiem do trzymania, osadzona na piramidce ze zdejmowanych kółeczek - 13 złotych. Moja półtoraroczna wnuczka nie chce się ruszyć na spacer bez tej zabawki. Wóz drabiniasty z klockami, samochodziki, parowóz, wagoniki. Wszystko ładne, kształtne, dobrze wyszlifowane, drewniane, bezpieczne, duże części, dziecko nic nie połknie, farba zwykła olejna, nie można się zatruć. Jakże ekologiczne. Ładne, kształcące i szczerze mówiąc - groszowe.

Żebyż to jeszcze można zamówić przez internet, ale może można?

Kupujmy dzieciom prawdziwe zabawki pod prawdziwą choinkę, do prawdziwych kolęd i prawdziwej Wigilii. Najpiękniejsze, zwykłe polskie zabawki.

Niech przetrwają ich wytwórcy.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Boże Narodzenie Polska

Komentarzy: 3

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowna Pani z rodowodem. Dla chlopca wieku 8 lat to pani poleca kaczuszke na kolkach, o ktore obijaja sie kolorowe kuleczki? Czy moze raczej woz drabiniasty z klockami? A moze dobrze wyszlifowany parowoz? lol

Zgłoś nadużycie

Czym według Ciebie powinien się bawić ośmiolatek? Sztucznym penisem?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

wielki tekst.pani tereso.polak kupuje polskie zabawki.a i przy okazji niech pani napisze a wlasciwie przypomni.bo juz raz pani o tym pisala.gdzie i kiedy jaroslaw kaczynski dowiedzial sie o stanie wojennym.a tego pana chce zapytac czemu marszu nie zwolywal 14 grudnia 1981.czemu.

Najnowsze