Porozumienie Kaczyński - Tusk. "Rozumne narody potrafią grać na dwóch fortepianach"
opublikowano: 2 grudnia, 17:55 | ostatnia zmiana: 2 grudnia, 17:56
PAP
Marsz w obronie niepodległości zapowiedziany przez Jarosława Kaczyńskiego na 13 grudnia nie musi być jałową zadymą. Może przynieść korzyści polskiej polityce, jeśli prezes PiS dojdzie do milczącego porozumienia z premierem Donaldem Tuskiem o celu tego marszu. Celem powinno być wzmocnienie pozycji negocjacyjnej naszego rządu w Europie.
Niech premier dostanie od prezesa argument, że zgodziłby się na większe ograniczenie polskiej suwerenności w nowym układzie europejskim, ale opozycja mu to uniemożliwia. Podburza obywateli i podważa przyjazny Berlinowi gabinet Tuska. Dlatego trzeba Polskę pozyskać korzyściami dla udobruchania PiS.
Jarosław Kaczyński jest zdolny do kompromisu. Jacek Kurski przypomniał, że to premier Kaczyński nakłonił brata prezydenta do podpisania traktatu lizbońskiego, a więc w konsekwencji to pan Jarosław jest rzekomo "winny" przemówienia Sikorskiego w Berlinie. Kurski zrobił mu z tego zarzut wczoraj w "Kropce nad i". Niestety przemilczał, w jakiej sytuacji przyszło to ustępstwo. Wszystkie państwa UE zgodziły się na traktat, wahały się tylko Irlandia i Polska. Prezydent Kaczyński zwlekał czekając na określenie stanowiska Irlandii, a gdy stało się jasne, że Irlandia też zgodzi się, złożył polski podpis.
Gdyby Lech Kaczyński nie podpisał, to wziąłby na siebie porażkę traktatu i głębokie osłabienie pozycji dyplomatycznej Polski w Europie. W kraju rozpętałaby się nagonka idąca dalej, niż to, cośmy oglądali. Bracia Kaczyńscy wytrzymaliby tę napaści, gdyby było warto. Ale widocznie odrzucenie przez Polskę traktatu mozolnie negocjowanego przez wiele lat, miałoby ciężkie dla nas skutki. Może prezes Kaczyński zechce to wyjaśnić podczas debaty w Sejmie 15 grudnia.
Rozumne narody potrafią grać na dwóch fortepianach. Francja podczas II wojny światowej rozdzieliła role między Petaina i de Gaulle'a. Pierwszy kolaborował z Niemcami, drugi gromił głównie słowem. Niezależnie od wyniku wojny Francja byłaby po stronie zwycięzców. Petain ratował substancję narodu przed beznadziejną walką w kraju, gdy de Gaulle niewiele ryzykował życiem Francuzów. Czy było to milczące porozumienie obu przywódców? Nie wiem, ale wiem, że zwycięski de Gaulle oszczędził Petaina po wojnie. Widocznie nie uważał go za zdrajcę. Także Polska w I wojnie światowej miała po jednej stronie frontu Dmowskiego a po drugiej Piłsudskiego. I dobrze na tym wyszła.
Autorytetem w sprawach europejskich jest dla mnie Paweł Kowal. Otóż podobało mu się przemówienie Sikorskiego, choć nie ze wszystkim się zgadza. Uważa on, że Polska musi brać udział w rozmowach, gdy szykuje się nowy układ sił w Europie, bo inaczej nie będzie mogła bronić swoich interesów. Sikorski wszedł mocno w tę debatę. A o szczegółach możemy dyskutować.
Sytuacja w Europie robi się coraz bardziej niebezpieczna. Dlatego obaj najważniejsi polscy liderzy polityczni niech przejdą od walki ze sobą na śmierć i życie do czegoś, co się nazywa konfliktowe partnerstwo. Niech dla mas będzie teatralny konflikt, ale za kulisami trzeba się dogadać, choćby nawet bez słów.
kategorie: Polityka
tagi: Donald Tusk Kaczyński Jarosław
Komentarzy: 36
"Rozumne narody potrafią grać na dwóch fortepianach". Wszystko to prawda, jeśli założymy, że tych dwóch potrafi i chce grać na tym samym fortepianie. I nie pisże tutaj o Tusku i jego ekipie. "Jarosław Kaczyński jest zdolny do kompromisu" I tutaj mnie Pan mocno rozbawił. Kaczyński potrafi zawierać kompromisy wyłacznie z tymi, którzy w danej chwili stoją za jego plecami i przyklaskują temu co mówi. I w tym chyba jest cały problem. A ten cały marsz jest tego najdobitniejszym przykładem.
Kiedyś w Polsce był taki dowcip: Bo to wszystko wina, bo towszysko wina, bo towszystko wina Regana.
"Czy to na pewno tylko idiota? Złamanego grosza bym za to nie dał. Wygląda mi raczej, że z rozmysłem stosuje hasbarę;" "Herr Klopotowski jest gnidą." http://niepoprawni.pl/blog/5209/pozyteczni-idioci
Panie Kłopotowski, pańskie propozycje to już nawet nie zabawa w "dobrego i złego glinę", to absurdalna, pozbawiona realizmu i przyzwoitości propozycja w stylu "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek". Konformizm w najbardziej cynicznej postaci! Skoro nie ukrywa pan, że na polityce się nie zna, to niech pan przestanie się nią zajmować, bo - cytując Jana Pietrzaka - "rzygać się chce". Proponowana przez pana metoda włażenia eurourzędasom do tyłka bez wazeliny nie jest potrzebna ani Polakom, ani Polsce. Wystarczy, żebyśmy prowadzili uczciwie interesy gospodarcze i nie zadłużali kraju. A ci durnie, którzy zmajstrowali chorą, skorumpowaną i zakłamaną "strefę euro" niech teraz sami sobie sprzątają swoje brudy. Nam jest naprawdę wszystko jedno, czy będziemy sprzedawać towary i usługi za euro czy za marki lub franki. I nie potrzeba nam obcych namiestników w polskim rządzie. Po latach życia w izolowanym, zamkniętym "obozie socjalistycznym", spora część "polactwa" dała się ogłupić kosmopolityzmem, ale im to przejdzie i zaczną odróżniać ziarno od plew. Natomiast pan to już chyba nie.
"Niech dla mas będzie teatralny konflikt"...Nie należe do żadnej masy,kocham swój kraj.A pan jest bardzo cyniczny.Te masy chcą niepodległości Polski,respektowania polskiej racji stanu i wierzą, że Kaczyński będzie reprezentował ich interesy a nie układał się z Tuskiem.Dla wyborców PISu Tusk jest trupem politycznym(pamieta pan Smoleńsk?).A co do manipulacji masami to nikt nie przebije Tuska.
Henryka Krzywonos o Jarosławie: "Nie ma ludzi z gruntu złych. Kaczyński jest rozgoryczony, rozbity, może nawet chory. Działa przeciw sobie. Nie musiałby do mnie przychodzić, wystarczyłoby żeby zadzwonił. Ja wtedy wzięłabym go do psychologa albo psychiatry, kogoś kto mógłby mu pomóc. Bo przyjaciele biorą kogoś im bliskiego pod ramię, załatwiają psychologa. Pomagają. Ja swojemu przyjacielowi nie pozwoliłabym zachowywać się w ten sposób. Ostatnio siedzę w towarzystwie i słyszę, jak ktoś opowiada, że prezes PiS chyba jest wciąż na prochach. Ale mnie to nie obchodzi czy on bierze leki, czy nie. Jarosław Kaczyński nie ma prawa znieważać ludzi". Tu chyba brak możliwości porozumienia.
Pani Krzywonos sama powinna odwiedzić psychiatrę, i to dobrego, żeby jej wytłumaczył, czym się może skończyć nadmierne "parcie na szkło" i bezpodstawna wiara we własną wartość, której nie ma. Biedna kobieta, z której cwaniaki zrobiły "czołg" do walki z Kaczyńskim. A jak zabraknie "antypisowskiego paliwa", to porzucą ją w polu na zardzewienie, na złom.
Cytat:"Rozumne narody potrafią grać na dwóch fortepianach." Genialne tylko jak tu zagrać z idiotą.
Podpowiedż:http://www.youtube.com/watch?v=GOhYHu8DnZ0
Dla rozładowania atmosfery i ze względu na adwent dedykuję Panu Kłopotowskiemu: http://www.youtube.com/watch?v=I6O_UNK9zBw
Lepiej śpiewać fałszując hymn polski niż niemiecki ! I z tym jest kłopot że Donald w genach zapisany ma niemiecki :(
Niestety, w Polsce żyją albo ludzie wolni (Kaczyński), albo zniewoleni (Komorowski), albo obcy (Tusk). Jaka może być miedzy nimi rozmowa?!
I na tym polega cały kłopot Kłopotowskiego - siedzi w USA i tego po prostu nie widzi, albo nie rozumie. Tak źle i tak niedobrze!
Tylko co , gdy jeden zaczyna falszowac lub grac na swoja nute
nazwanie Marszu Niepodległości 13 Grudnia " jałową zadymą " już pana kompromituje i ustawia w odPOwiednim szeregu !!!
Blad w mysleniu pana Klopotowskiego polega na tym ,ze zaklada on,iz pan Tusk robi cokolwiek na rzecz Polski.Kazdy,jako tako rozumny Polak nie ufa Tuskowi ,gdyz dowodnie dostrzega ,ze jest to w okresie pokoju niszczyciel panstwa i Narodu Polskiego w niespotykanej skali.Wystarczy wyspecyfikowac ,krok po kroku,czyny PO i Tuska,aby zauwazyc,ze rozwalili oni fundamenty panstwa we wszystkich sferach.Popatrzcie tylko(przykladowo) na funkcjonowanie Sejmu.Tradycje demokratyczne zostaly tam zastapione zbydlecona sila PO ,aby tylko opozycja nie miala zadnej wiedzy.Tylko ograniczony czlowiek,nie widzacy i nie rozumiejacy form i tresci funkcjonowania panstwa,moze Polakom proponowac takie bzdety.Wyszlo szydlo z worka.Niech pan pokaze ,co Tusk zrobil w interesie Polski ,jedna sprawe ,he ?
PANIE KRZYSZTOFIE,Pana propozycja jest BEZ SENSU z jednego powodu:TUSK NIE CHCE GRAĆ NA DWÓCH FORTEPIANACH-jest Pan naiwny albo z premedytacją chce Pan obciążyć PiS.
Gdy dla Niego Kowal jest autorytetem, to ja dziękuję za dyskusję.
Panie co pan wypisuje. Na głowę , żeś Pan upadł. Co należy sprzedać Polskę bo sytuacja jest taka!!!!! Panie Kłopotowski do czego Pan namawiasz.Są sprawy które nie podlegają negocjacjom czy rachunkom. W czasie zaborów Polacy nazywani byli terrorystami bo tu wybuchało najwięcej bomb. Kilka wieków po tym w Irlandii IRA robiła to samo. Bo nikt nie zgadzał się z okupacją swojego kraju. Nie ma takich okoliczności które pozwalają czy usprawiedliwiają sprzedaż matki A PAN TO ZAPOWIADA - HAŃBA.
Panie Klopotowski, nie zauwazyl pazn, ze jeden tych dwoch fortepianow ma pol klawiatury w Berlinie, a drugie pol w Moskwie?
Po Smoleńsku Tuska trudno nazwać częścią narodu (zostawił Polskę ruskom na pożarcie ) . Jak z nim grać na dwóch fortepianach , jak grać ? On gra nie w polskiej orkiestrze !
Internauta z Solonu 24-zapytał Pana-czy aby ostatnio nie uległ Pan jakiemuś wypadkowi.Ja prosiłam Pana o zaprzestanie na jakiś czas pisania.Czy pamięta Pan ,że to tusk-złamał przyrzeczenie i nie powstał PO-PiS ,że to tusk prowadzi kampanie nienawiści,którą nawet nie przerwał mord łodzki i Smoleński.O czym Pan baja ?,a już wychwalanie sikorskiego i kowala potwierdza obawy wielu internautów.
Faktycznie, Pan Krzysztof ostatnio taki jakiś, od rzeczy, wygląda, że cosik mu się stało z głową.
Też uważam, że pan Kłopotowski tak bardzo oderwał się od polskiej rzeczywistości i patriotyzmu, że mogę mu jedynie dedykować zmodyfikowany cytat z literatury "SKOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU SOBIE OSZCZĘDŹ".
Odnosze wrazenie, ze pan Klopotowski testuje Polakow.
Jak mozna kupczyc Polską.Ten komentarz Pana zrozumiałam ,ze Kaczyński ma układac się z człowiekiem który niszczy nasz kraj ,żeby się nie obraziła Pani kanclerz?Boże chroń nas od takich doradców !
No, panie Klopotowski! Bronilem Pana za "wbijanie kija w mrowisko" ale teraz to pisze Pan naprawde niepowazne rzeczy. Jak Pan sobie wyobraza to porozumienie? "To wy robicie antyeuropejska zadyme by podbic stawke, my sie od was odcinamy i walimy jak w beben i straszymy na salonach a potem spijamy konfitury"? Przeciez to kompletnie nierealne. Jedna strona mialaby ponosic same koszty, glownie polityczne i wizerunkowe a druga miec z tego same zyski i jeszcze dokladac problemow tamtej... Przeciez co jak co, ale wbajki nikt nie uwierzy ze PO tego cynicznie nie wykorzysta.
tak,sytuacja w Europie już zrobiła się niebezpieczna-bo prysł mit eurosolidarności,pozostał tylko eurokołchoz.Teraz najwięcej próbują to naprawiać ci co najbardziej tę sytuację wykreowali-czyli Niemcy.Wystarczy popatrzeć chłodnym okiem jak zdeprawowali pojęcie niezależności energetycznej i jakie niebezpieczne implikacje wywołało to w przypadku Polski.A to tylko malutki-acz ważki przykład,Francja sprzedaje Rosji dwa "Mistrale" z opcją zwodowania następnych,jakby celowo chciała pokazać Gruzji i innym małym krajom-że na NATO nie mają co liczyć.A w tym kontekście czy my sami możemy liczyć na nie?-napewno NIE.Nikt w jewropie nie będzie umierał za przysłowiowy Gdańsk,tak samo jak i za Grecję-teraz już tylko chodzi o odzyskanie wpompowanych tam pieniędzy przed ostateczną dezintegracją eurolandu,nic więcej.Merkel z Sarkozy na naszych oczach tworzą mocarstwowy duet nowej Europy w której kraj taki jak nasz może grać tylko rolę zwasalizowanego petenta.I o to właśnie,by to się nie stało toczy się cała gra, a Sikorski już na jej wstępie popełnił coś gorszego niż zbrodnię-błąd.Obecny minister emeszetu jest niestety tylko próżnym,by nie powiedzieć próżniackim lawirantem oczekującym pochlebstw za przymilanie się europejskim tuzom-co czyni na równi ze swym szefem.W mojej ocenie ten drugi gra już tylko o dochodową synekurę w brukselce-ten pierwszy by wykopać ze stolca Komorowskiego za cztery lata.Jednym słowem zamiast polskiego rządu-mamy nierząd i to w tak decydującej o naszej przyszłości chwili.W tym wszystkim światełka w tunelu nie widzę,bo Tusk najwyraźniej postawił jednak na wasalizację Polski-gdyż uznał,że tak będzie najkorzystniej i dla niego i dla...Polski.Ta władza po prostu taką pozycję naszego kraju po prostu TAK widzi w perspektywie najbliższych, powiedzmy dziesięciu lat-a co dalej?Ano,po nas choćby potop.
@DARIUSZ - pełna zgoda, właściwie nic dodać, nic ująć. Może tylko tyle, że władza niekompetentnej, kunktatorskiej i sprzedajnej Parady Oszustów może paść pod ciosem zirytowanych Polaków, protestujących na ulicach przeciwko "reformom" tuskolandu. No bo ile można znosić panowanie tak dwulicowej ekipy? Expose Tuska było kubłem zimnej wody na głowy wielu z jego "wyznawców".
Marx-chciałbym bardzo,by tak właśnie się stało-bo nie zasłużyliśmy,ani historią,ani tym co przeszliśmy za komuny i po tzw.transformacji jako Naród na taki rząd-jak obecny..Ale..nie wierzę,że społeczeństwo polskie w swojej masie jest obecnie zdolne do jakiegokolwiek zrywu,lata sączonej propagandy przez te różne wyborcze i tefałeny skutecznie przydusiły w nas jakąkolwiek aktywność społeczną a wychodowały bierność-w tym intelektualną.Wystarczy popatrzeć na wyniki wyborcze ostatnich lat, a jak zduszono patriotyczny,oddolny odruch społeczny po katastrofie smoleńskiej-nie muszę mówić.
Autor popełnia podstawowy błąd: myli graczy z fortepianami. Jeśli ktoś tu jest fortepianem to raczej Tusk, Komor*ski, Sikorski. A gracze? Zawsze ci sami...
Cytuję:"Jacek Kurski przypomniał, że to premier Kaczyński nakłonił brata prezydenta do podpisania traktatu lizbońskiego" - przeczytałem trzy razy i nadal nie rozumiem. Sam siebie nakłonił? Przecież to Prezydent podpisał. Zrobię drugą kawę, eeech.
Interesujaca propozycja Kłopotowskiego,choć budzi furię dyskutantów. Polska jest skazana na koalicję, chyba że panowie dyskutanci (przy poparciu 15% Polaków dla PiSu) szykują Postanie styczniowe, albo co najmniej Zamach majowy z 1926. W takim razie kujcie kosy i przygotowujcie ziemianki w Puszczy Kempinoskiej. Pamiętać też o ciepłych kożuchach i onucach. Pozdrowienia
@JMP - o jakiej koalicji piszesz? Kogo z kim? I co to za pozorne dobro, skoro mamy być na nie "skazani"? Jesteśmy w Unii Europejskiej, którą trzeba jak najszybciej oczyścić z nadmiaru biurokracji i absurdalnych przepisów, a wtedy może być całkiem dobrym organizmem. Więc nie popadaj w jakąś paranoję. I jeszcze słowo do GOŚCia - w Polsce prezydent i premier to dwa różne urzędy, dwie różne osoby. Nie zauważyłeś?
Panu redaktorowi się kino pomyliło z rzeczywistością,a instrumenty z muzykami. Pusta kasa czy głowa?
JMP ,ty durniu !
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"