Czy Niemcy mogą przewodzić Europie? "Chcemy tego, czy nie, już przewodzą!"

opublikowano: 1 grudnia, 16:20

PAP/EPA

Chcemy tego, czy nie, już przewodzą! Od połowy XIX wieku niemiecka kultura, filozofia i nauka wyznaczają kierunki cywilizacji zachodniej, biorąc pod uwagę obszar języka niemieckiego, a więc także Austrię i świetnie zgermanizowanych Żydów. Niemiecka gospodarka od tego czasu była i jest najsilniejsza w Europie. Problem polega na tym, żeby znaleźć dla tego przewodnictwa ramy polityczne.

Niemcy próbowały same ustanowić dla siebie ramy w dwu wojnach światowych, z ciężkimi konsekwencjami dla świata i sąsiadów. Mają kolosalny i groźny potencjał. W Ameryce żartuje się, że „wygraliśmy II wojnę światową, ponieważ nasi niemieccy uczeni byli lepsi od ich niemieckich uczonych.”
Unia Europejska jest teraz trzecią próbą, tym razem pokojową, wyciągnięcia wniosków z niemieckiej dominacji we wszystkich dziedzinach.

Nie uciekniemy od faktu, że Niemcy są największym, najsilniejszym, najbogatszym, najbardziej pracowitym i kulturalnym narodem europejskim. Albo Polska włączy się w próbę stworzenia znośnych ram dla niemieckiej potęgi i przy tej okazji coś dla siebie uzyska, albo ustawi się na pozycji wiecznej ofiary, przeciwnika i na tym straci. Berlińskie przemówienie Sikorskiego jest taką próbą, podaną do dyskusji – powtarzam - do dyskusji. Niechby ta debata była rzeczowa zamiast wyklinania ministra.
Trzeba określić polską rację stanu. Czy polska racja stanu polega na utrzymaniu za wszelką cenę obecnej elity politycznej, która organizuje nam państwo od 20 lat z widomym skutkiem? Zachowaniu elity kulturalnej, która od 20 lat nie potrafiła stworzyć wizji Polski jako nowoczesnego, samodzielnego i szanującego siebie narodu w Europie? Elity naukowej i technicznej, która jest nietwórcza? Czy polska racja stanu polega na utrzymaniu zawstydzającego poziomu kultury umysłowej ale za to swojskiej? Co należy zrobić, aby podnieść człowieka w Polaku?

Czytelnictwa książek jest w Polsce dwa razy mniejsze niż w Niemczech. To syntetyczny wskaźnik poziomu umysłowego i wyznacza nam miejsce w szeregu. Należałoby zrobić wszystko, aby poprawić to miejsce przez edukację i stworzenie warunków do swobodnej rywalizacji najlepszych polskich umysłów w biznesie, nauce i kulturze.

Nie znam się na oświacie ale trochę znam się na mediach. Zmarnowałem kilka lat na boje publicystyczne o telewizję publiczną. Mogłoby to być dobre narzędzie podnoszenia poziomu wiedzy i kultury w Polsce. Byłaby to telewizja o mniejszym zasięgu, ale tworząca liderów lokalnej opinii w swoich środowiskach, którzy stopniowo dźwigaliby resztę. Jednak wzięły górę doraźne interesy polityków a także koterii żyjących z TVP. Tusk zniszczył abonament, żeby zaszkodzić Kaczyńskiemu. Ale Kaczyński nie wprowadził powszechnej ściągalności, kiedy był premierem. I cały czas trwa ściganie się TVP ze stacjami komercyjnymi żeby zachować dużą oglądalność, bo to jest potrzebne dla zasięgu propagandy politycznej obozu, który w danej chwili rządzi w TVP.

Myślę, że w innych dziedzinach życia publicznego jest podobnie: „Serdel i burdel”, jak już zauważył Piłsudski.

A teraz układajmy się z Niemcami, jak zachować dobrobyt, tożsamość i godność narodową.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Niemcy Polska

Komentarzy: 53

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Każde przemyślenia pana ,są jak żar gorący , powiadam wam .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Krzysztof może i zna się na mediach ale ma kardynalne problemy z myśleniem - wystarczy przeczytać ostatnie wytłuszczone zdanie. Chyba, że nie rozumiem niewolników. Tak nie rozumiem ich.

Zgłoś nadużycie

Ladnie to ujales. pozdrawiam

Zgłoś nadużycie

Pani Kłopotowski, czy Pan w ogóle czyta, co sam pisze? A do tego rozumie tego pisania sens? Cytuję "Trzeba określić polską rację stanu. Czy polska racja stanu polega na utrzymaniu za wszelką cenę obecnej elity politycznej, która organizuje nam państwo od 20 lat z widomym skutkiem? Zachowaniu elity kulturalnej, która od 20 lat nie potrafiła stworzyć wizji Polski jako nowoczesnego, samodzielnego i szanującego siebie narodu w Europie? Elity naukowej i technicznej, która jest nietwórcza? Czy polska racja stanu polega na utrzymaniu zawstydzającego poziomu kultury umysłowej ale za to swojskiej? Co należy zrobić, aby podnieść człowieka w Polaku? [...] układajmy się z Niemcami, jak zachować dobrobyt, tożsamość i godność narodową". Czyli żeby pozbyć się z Polski czerwono-różowej, okrągłostołowej sitwy polityczno-gospodarczej, sprzedajnych prokuratorów i sędziów, beznadziejnych profesorów oraz skundlonych artystów i żurnalistów mamy układać się z Niemcami? W sprawie czego, wprowadzenia protektoratu czy Generalnej Guberni? Co to za obłędny pomysł?! Albo ja nie rozumiem tego, co Pan pisze, albo Pan. Przy okazji - polską rację stanu należy określać w Polsce, w Warszawie, a nie na mityngach w Berlinie!

Zgłoś nadużycie

Do Marxa. Ma Pan rację. Polską rację stanu należy określać w Polsce a porządek w kraju zrobić polskimi rękami. No to do dzieła. Pozdrawiam.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Potwierdza Pan to, co pisałem wcześniej. Bardzo kulturalni Niemcy wywołali kryzys (w strefie euro) dlatego, że są beznadziejnym liderem Europy, albo dlatego, że liczyli na przejęcie nad nią pełnej kontroli (Sikorski i inni na kolanach). Chyba jednak to drugie. Słusznie Pan sugerował, to skończy się wojną.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Naturalnym dazeniem Niemiec jest odzyskanie ziem utraconych po wojnie nawet w z polskojezyczna ludnoscia i w formie landow Uni Europejskiej. Czyli cos co dobrze funkcjonowalo w Wielkopolsce w XIX w (pruscy Polacy). Jak pamietamy poza jednym (w momencie zalamania sie Niemiec w 1918r) NIE BYLO TAM POWSTAN. To oznacza dezintegracje panstwa polskiego, i ten proces juz sie rozpoczal. NIE NEGOCJUJE SIE Z POZYCJI KLIENTA. Jako klient mozemy najwyzej troche boczyc sie na RURE, a i to nie za bardzo.Negocjowac mozna majac cos powaznego do sprzedania-np.tak jak chcial Lech Kaczynski, bedac osrodkiem integrujacym Miedzymorze od Baltyku po Rumunie.Polecam przemyslenia George'a Friedmana (strona internet.STRATFOR).

Zgłoś nadużycie

Najwyraźniej Kłopotowski zachęca do negocjacji dupy z batem. Kompleks małego czy co?

Zgłoś nadużycie

Hej, proszę się nie zapędzać co do Wieolkopolski. Trzeba było pilniej słuchac na lekcjach historii - w Wielkopolsce było powstanie w 1848 r. w czasie Wiosny Ludów. A warto przypomnieć walkę gospodarczą toczoną przez Wielkopolan poprzez ruch spółdzielczy (tzw. najdłuższa wojna nowoczesnej Europy), która po latach zakończyła się zwycięskim powstaniem wielkopolskim. Uważam zresztą, że warto sobie teraz przypomnieć te doświadczenia, bo samoorganizacja gospodarcza Polaków poprzez autentyczna spółdzielczość mogłaby przyczynić się do wzmocnienia siły naszego kraju. Poznaniacy w ten sposób wygrali z Niemcami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mozna podzielic poglad,ze intelgencja polska jest nieoczytana,durna,smieszna,malo tworcza.Ale czy innej inteligencji, nie ma ? I dlaczego tak jest? Przeciez wiadomo,ze Rosjanie okupujac Polske wynaturzyli caly system awansu spolecznego aby zamiast porzadku i uczciwosci panowal chaos i bezprawie ,gdyz w takich warunkach najzdolniejszy narod nic nie zrobi.Kto dzis oddaje glosy na Tuska ? To jest prostactwo ,choc czesto szczyci sie tytulami naukowymi ale nic z tego tworczego nie wynika.Glupota legislacyjna , orzecznictwo sadow ,decyzje administracji dusza Polske kazdego dnia,od rana do wieczora. I co ? Organizacja polskiej administracji to przeciez wytwor paranoika ,ktory nie zna logiki i nie ma elementarnej wyobrazni o relacjach wladza-obywatel,aby byly one sprawne i nie uciazliwe.Panskie stanowisko,to przekreslenie narodu,uczynienie z niego niewolnika bogatszych.Rzecz roztrzyga sie w tym,aby Polacy zrzucili jarzmo agentury i zaprzancow i sami budowali i modyfikowali swoje panstwo.Pan proponuje uznanie,ze jestesmy aborygenami,buszmenami czy plemieniem dzikich z nad Amazonki,i mamy jeczec u Niemcow o miske ? Poszedl precz.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

NIEDAWNO ZACHWYCAŁ SIĘ PAN JAKĄŚ KSIĄŻKĄ BRYTYJSKIEGO GERMANOFILA-OTO EFEKTY.PANIE KRZYSZTOFIE,WIĘCEJ EMPATII DLA POLSKI,WIĘCEJ NIEZALEŻNOŚCI od przeczytanych książek.Zamiast dyskutować o przywództwie Niemiec-moim zdaniem to temat wydumany,bo życie wokół jest o wiele bardziej skomplikowane-róbmy swoje czyli DBAJMY O POLSKĘ.Polak-germanofil,podobnie jak Anglik to, po ostatniej wojnie,typ moralnie podejrzany.

Zgłoś nadużycie

O ile się nie mylę, to pan Kłopotowski pisze swoje przemyślenia z drugiej strony oceanu, z dala od Polski i jej codziennej rzeczywistości. Najwyraźniej jego punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zgodnie z dewizą "moja chata z kraja wsi".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czyli: Polska to zbiorowisko idiotów, niezdolnych do samodzielnego decydowania o swoim losie. Oddajmy pokłon Niemcom, zróbmy z siebie niewolników i róbmy za ich sługusów. Jako wiano wnieśmy resztkę dóbr, które ostatnie rządy jeszcze nie wyprzedały, w zamian za kilka stołków dla naszych głównych polityków i dożywotnią, ciężką harówę aby Niemcom żyło się lepiej. Tożsamość i godność narodowa oddając suwerenność??? Coś się Panu chyba mocno pochrzaniło.

Zgłoś nadużycie

Jakich niewolników, jakich sługusów? Po prostu trzeba negocjować najlepsze dla nas w danej sytuacji warunki współżycia z Niemcami w Europie, szukając poparcia innych państw, które mogą obawiać się niemieckiej hegemonii. Szkoda, że mamy marny rząd, ale takiego rządu chciała większość głosujących Polaków. Dostaną, na co zasłużyli. Niestety, reszta też.

Zgłoś nadużycie

Tu zmienia Pan wydźwięk swoich przemyśleń.Z nich bowiem wynika,że jest Pan germanofilem czyli bezkrytycznym entuzjastą Niemiec.A teraz próbuje się Pan wycofać.

Zgłoś nadużycie

Chyba nam Krzysiu trzeźwieje... albo zapętlił się dokumentnie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Elektorat PIS, z którego po odpryskach "polsk" pozostał już tylko Pan i Serdelek, ma tendencje do myślenia magicznego. Do tego magicznej myślenia odwołuje się przywódca tego ugrupowania - Pan, posiłkując się tubą czyli Serdelkiem. Dzięki temu utwardzają elektorat, ale nie są w stanie poza niego wyjść, a nawet tracą. Brak realizmu dobrze ilustruje histeria wokół słów Sikorskiego. Zwolennicy Pana i Serdelka wypierają prawdę, bojąc się by ktoś nie wypowiedział jej głośno. To takie właśnie magiczne zaklęcia: "nie mówcie, że Niemcy są hegemonem w Europie bo się dowiedzą". Plotą bajeczki o karze śmierci. Zaklinali rzeczywistość przed wyborami, opowiadając banialuki o przewodzeniu wśród młodych. Po wyborach zamiast analizować przyczyny i szukać sposobów na zwycięstwo, rzucali klątwy na TVNy i inne Polsaty, na rozłamowców, mienszewików. PISowscy partyzanci nigdy nie pojmą, że za klęskę ponosi winę również pokonany. Że kosa postawiona na sztorc prognozuje wyłącznie klęskę. To mentalne dzieci, zawsze mówiące: to nie ja, to ON. Paradoksalnie to właśnie Oni - fani Pana i Serdelka, nie dorośli do niepodległości. Marsze i zaklęcia, to wszystko na co ich stać.

Zgłoś nadużycie

ZENON, co ty pier...isz? Kim ty jesteś, Polakiem czy robakiem? Zastanów się nad sobą i swoimi słowami! Uważasz, że ponieważ gospodarka Niemiec jest z oczywistych względów bardziej rozwinięta, to Polska ma się dobrowolnie stać "niemiecką kolonią" pod zarządem Matoła i ZdRadka? Bo jak nie, to co? Najadą nas swoimi czołgami czy polikwidują swoje banki? Przecież to brednie, myślenie idioty! I my i oni mamy korzyści np. ze wzajemnego handlu czy turystyki, ale na tym koniec. Nasz kraj, nasze prawo, nasze decyzje! Co nas obchodzi "strefa euro"? Jeszcze kilka lat temu jej nie było i interes świetnie się kręcił! Co za róznica, czy przeliczasz złote na euro czy marki albo franki? Ten wspólny pieniądz to sztuczny twór wprowadzony źle i na siłę, bez należytej rozwagi i kontroli. To tam jest kryzys finansowy, nie u nas! W Polsce są tylko spore długi z powodu rządu skorumpowanych idiotów, którzy nie umieją i nie chcą przeciwstawić się gospodarczym cwaniakom. OFE wysysają realne pieniądze z ZUSu i zamieniają je na "papiery wartościowe" bez wartości. Wydajemy miliony na prowadzenie wojen w obcych krajach i na utrzymywanie kilkusettysięcznej bandy urzędasów-darmozjadów. To jest nasz, polski problem. Do jego rozwiązania nie potrzeba nam ani Niemców, ani Francuzów, ani euro, tylko bata na tuskolandię! Ekipa Don Alda musi czuć realne zagrożenie utraty władzy na rzecz opozycji, inaczej bezkarna demolka będzie trwać nadal w najlepsze. Nie dociera to do twojego umysłu? Wolisz pleść ideologiczne farmazony? Opamiętaj się, to twoja Ojczyzna, durniu!

Zgłoś nadużycie

Marx - należysz tu do nielicznych, którzy o adwersarzu wypowiadają się z lekką tylko obelżywością, co na tle dominujących tu tendencji nazwać można postawą kompromisową. Uważaj, żeby jakiś internetowy bohater nie opluł Cię jako zaprzańca i agenta. Nie, nie sądzę, że należy rezygnować z niepodległości. Sądzę natomiast, że trzeba umieć uświadomić sobie realne zagrożenia i warunki, w których działamy i dostosować sposób działania do tych warunków. Uważam, że Niemcy dominują w Europie. To jest fakt. Ale jak chcesz to, "Zbij pan termometr, nie będziesz miał gorączki" - jak mawiał Lechu (tak ten sam Lechu co w był już "zdrajcom i agentem" w czasach gdy Rydzyk był w NRF gastarbeiterem a nie kryształowych bezkompromisowym bohaterem jak dziś - w tych jakże trudnych czasach). Można histeryzować, ale to fakt, Niemcy dominują. I nie dominują - wczoraj, dziś i jutro - dlatego, że Sikorski ich do tego "zdradziecko nawołuje", tylko dlatego, że SKUTECZNIE realizują swoją politykę. To, co powiedział Sikorski, to była implikacja: skoro dominujecie, to weźcie odpowiedzialność. Tak to rozumiem. To właśnie był głos suwerenny: bez strachu i kompleksów, ze świadomością własnej pozycji. Z drugiej strony, uważam, że musimy jako Naród wykonać ogromną pracę by Niemcom dorównać, albo - jakby to powiedzieć, by się tu spodobać - stawić im czoła. Ta praca należy do nas. I każdy powinien zacząć o siebie. I to jest moja kolejna myśl - nie możemy przyczyn naszych klęsk składać wyłącznie na karb "obcych i złych". Żyjemy w konkretnym świecie, i nie ma szans na świat alternatywny. Nie sądzę by dziś było konieczne uznawanie Niemców za wrogów. Uważam, że można mądrze dbać o swoje interesy w Europie, która - chcąc nie chcąc - zdominowana jest przez Niemcy. To są tezy, z którymi można polemizować oczywiście. Jęczenie, że nie tak miało być jest bezproduktywne. I taki też, polemiczny, charakter tekst Kłopotowskiego. Przemilczanie faktów przypomina życie w małym austriackim miasteczku - wszyscy dobrzy a jak coś nie tak, zamknijmy oczy i dbajmy o nasze obyczaje. Sen o kosynierach już się nie spełni. Dziś trzeba umieć myśleć nowocześnie. Budować polski kapitalizm - tak, kapitalizm. To wymaga pracy u podstaw. Systematyczności. I ostrego zapierdalania dzień i noc bo mamy cholernie dużo do nadrobienia. Nic tu nie pomoże miauczenie, że temu zapóźnieniu winni są Niemce, ruskie. Nikt nic nam za darmo nie da i nic nie zmieni faktów, szczególnie przemilczanie ich. Wiem, to nie jest efektowne jak marsze i kosy na sztorc. Ale efektywne. Choć wy tutaj uważacie, że kapitalizm to, podobnie jak marksizm, wymysł żydów na ich wyłączny użytek. Bo wszyscy są wrogami: żydzi, Niemcy, Ruscy, Czesi, Ukraińcy, wszyscy oprócz Węgrów z Fideszu. Wszyscy na Was polują. Oprócz Pana i Serdelka.

Zgłoś nadużycie

ZENON, ten wywód to tokowanie, słowotok i to w wielu punktach sprzeczny z historią, faktami współczesnymi,.... a nawet i z wewnętrzną logiką tych, w/w twierdzeń. Wypowiedx Radka jest hołdem sługusa nie "implikacją", jak przewodzicie, to bierzcie odpowiedzialnośc. Było juz w przeszlości, że pan z wąsikiem przewodził [jak twierdzisz, zawsze przewodzili w historii Europy], wziął za nas "odpowiedzialność", ale na nasz rachunek, bo myśmy za tą "przewodniość" zapłacili bilionami, które tam teraz są na kontach, nie licząc hekatomby krwi.... Twierdzenie, że dzisiaj Niemcy, to inny naród niż w przeszłości..itp brednie, jest ułudą. Jasne, że nie sa to hordy germańskie, ale jednak ten pęd na wschód, jak po swoje..., zawsze tam będzie. I przez te RAS0ie, ostatnio zaprzańców na Mazurach...itp. Polecam, ot tak, tylko dla "relaksu", lekture wspomnień naszego 1-go ambasadora w RFN Piątkowskiego , "Moja misja nad Renem" [chyba tak to zatytułował]. Choć to był "komuszy" amb...., to jednak warto poznac jego refleksje z wielu lat tam spdzonych. Uważam,że b. ciekawe i pouczające. Myślenie, że nagle jakaś nacja, za machnięciem różdzki czarodziejskiej sie zmienia, jest karygodną naiwnością. Sa w polityce inne racje, niźli świadomość sytych burszów..., a te są od tysiąca lat takie same.

Zgłoś nadużycie

Panie "Gosciu" a podejrzewam ze Marxie->twoja wypowiedz to glownie slowa oburzenia i chwyty erystyczne majace zrownac adwersarza z jak najgorsza kreatura europejskiej historii. Jednoczesnie to gwalt na logice. Twoim zdaniem Niemcy pra na wschod, tak jakby im sie to ubzduralo bo sa zlosliwi. Choc, jak przyznajesz, nie sa juz hordami germanskimi. Problem w tym, ze to samo robia Polacy-pra na wschod. Zapytaj sie zwyklego Litwina, Bialorusina czy Ukrainca co o tym sadzi, co sadzi o "polskich panach" i jak to widzi na tle historii, a otrzymasz rownie oburzona jak twoja odpowiedz. Kolego, panstwa maj interesy a nie przyjaciol i robia to, co robia bo musza a nie dlatego, ze chca. Niemcy pra na wschod-to fakt. Polacy pra na wschod-to fakt. To moze zamiast wpadac na siebie mozna przec razem? To oto tu chodzi, a juz zupelnie inna para kaloszy jest czy to mozlwie by grac unisono z kims tak silnym jak Berlin, ktory to tej pory mial gdzies Polske i jej punkt widzenia. Mniej demagogii, wiecej myslenia-i szacunku dla rozmowcow. Spora czesc ludzi, ktorych odsadzasz od czci i wiary poszlaby zginac za Polske i za ciebie gdyby musiala. To, ze maja odmienne zdanie nie oznacza od razu ze sa zdrajcami. Rozmawiamy o sojuszu strategicznym, a nie o koncu swiata. Miej to w pamieci. Interesy i posuniecia w celu ich realizacji sie kalkuluje a nie wywrzaskuje w ferworze. Jest pytanie: czy zwrot pronoiemiecki sie nam oplaca? czy tez nie? Jesli tak, to nie ma o czym gadac, jesli nie to rowniez nie ma o czym gadac. Wiec skupmy sie na okresleniu zyskow i strat, ryzyka i oplacalnosci zamiast wygadywac dyrdymaly.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie,czytelnictwo w Niemczech jest dwukrotnie większe bo Niemcy są kilkakrotnie od nas bogatsi.Jest ich aż 82 mln ludzi.Nie docenia się tego faktu jako wytłumaczenia ich pozycji. Kupowałbym 3 razy więcej książek gdyby mnie było na to stać.Skąd Pan wie,że Niemcy są najbardziej kulturalni?Znam wielu Niemców-nie potwierdzam tego.Owszem,są MiSTRZAMI W DBAŁOŚCI o SWOJE INTERESY.Tego się uczmy.

Zgłoś nadużycie

Ten właśnie akapit o czytelnictwie jest wzorcowym wręcz przykładem w jaki odrealniony sposób Kłopotowski „tezuje” a następnie wyciąga fałszywe wnioski. A historii to się nie uczył pilnie, bo przed ciągnięciem tematu IV Rzeszy zastanowił by się jakim magnesem w Europie była Rzeczpospolita Obojga Narodów, a jakimi sposobami Prusy „zjednaczały” niemieckie landy. Poza tym przypomnę gratulacje ówczesnego Króla Rzeczypospolitej Augusta Mocnego złożoną Fryderykowi za odważną decyzję koronowania się na Króla Prus (z korporacją Brandenburgii) – pomimo protestu Sejmu Rzeczpospolitej. A dziś ten Sikorski – do czego zmierzamy? Przecież to już wszystko było...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ZENON M - oto typowy agent,zaprzaniec albo awansowany spolecznie duren .

Zgłoś nadużycie

Pogrobowiec Czai i Hupki (Chuja i Czapki?) oraz woda na młyn odwetowców. Na pasku imperialistów. Tak, znamy to Towarzyszko.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Miły panie...Niemcy , a wiele na to wskazuje użyły UE do realizacji własnych hegemonistycznych celów. Niezrozumiała dla mnie jest rola Francji.Bowiem , to ona wyłania się jako wielki przegrany ! Niemcy zjednoczyły się ..przy naszym ...ZAPOMNIANYM..udziale. Niemcy -zdystansowały Francję..i szykują się do przejęcia jej roli. Bowiem ten "mecz" o Polskę ..rozgrywał się między Francja a Niemcami..Ścisły związek z Berlinem spycha nas do roli więźniów z Auschwitz..Taniego zaplecza siły roboczej dla Reich'u...Może Pan -tak..ale ja - nie..mam na to ochoty! Mamy następujące wyjścia ...Od Bałkanów do Skandynawii a nawet z nią...się zjednać!!! Inne wyjście ;- USA!!!! Wejść w ścisłą współpracę z USA i W Brytanią...Następne wyjście związać się z Rosją...Demokrację w Polsce dawno Tusk zlikwidował..A zaletą takiego rozwiązania jest : zachowanie Ziem Zachodnich...Uważam , ze najgorszym rozwiązaniem dla Polski jest współpraca z Niemcami...Będziemy , jak pisałem krajem niewolników...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie, z ogromna przykroscia przeczytałam Panski ostatni tekst na salon24.pl . I to nie dla tez,które Pan tam popiera. Chociaż w Panskiej publicystyce wiele razy miałam okazje znależc bliskie mi poglady , od pewnego czasu reprezentuje Pan opinie dalekie od moich wyobrazeń. Szanuję Pana publicystyczne prawo do własnych pogladów , także ich wyrażanie. W dużej mierze podzielam Pańskie filozoficzno-religijne przemyślenia. Doceniam dystans z jakiego Pan pisze, także dystans geograficzny. Niestety najwieksze zdumienie w ostanio napisanym tekście sprawiła mi Pana akceptacja dla wystapienia ministra SZ, który popisujac się przed niemieckim audytorium swego stanowiska nie zatwierdził wczesniej w kraju. W imieniu kogo sie wypowiadał? Jest to dla mnie niewyobrażalne i ogromnie smutne ,że Pan mógł poprzeć takie działanie .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Do Pana Kłopotowskiego,polecam uzupełnienie do Pana lektur n.t."geniuszu" Niemiec:Gotz Aly,"Państwo Hitlera".To książka nie tylko o okupacji lecz o jej finansowych aspektach.Jedna z recenzji tej książki nosi tytuł"Komu Niemcy zabrali dobrobyt".Polecam dla poszerzenie horyzontów.

Zgłoś nadużycie

I co ? Komu się poskarżysz na te Niemcy? Wiem, to takie niesprawiedliwe, tylko siąść i płakać.

Zgłoś nadużycie

Nikomu mądralo się nie skarżę ale jako dorosły facet opisuję świat realistycznie.Nie potrzebuję być czyimś klientem i nie chcę aby mój kraj nim był.To proste.

Zgłoś nadużycie

Ordynarnyś Zenonie M.! Nie musisz siadać i płakać, możesz być cieciem, jak niejaki Graś. Widać, że jednak taka "fucha" byłaby cię mocno rajcowała... Odpowiedzialność i przewodnictwo nad sobą znosiłbyś od jakiegoś helmuta...., uff!, jaka ulga w tych trudnych czasach.... Żałosny jesteś i tyle!

Zgłoś nadużycie

Dokładnie. NIe pezeczę, że Niemcy zapewne są pracowici. W końcu wymordowanie kilku milionów ludzi podczas II wojny - bez atomówki - wymagało ogromnej pracy. Dzisiejszy dobrobyt Niemców wynika również z tamtych czasów i został zbudowany na zbrodni i kradzieży. Siemens, Bayer, Deutsche Bahn etc. dorabiały się na wojnie - Siemens projektował i budował komory gazowe. Dziś z niemieckiej Europy dostajemy jakieś ochłapy z funduszy europejskich. A po ponad 50 latach Polska nie otrztymała żadnych odszkodować za grabież i zrujnowanie majątku narodowego i wymordowanie znacznej liczby mieszkańców. Niech Niemcy nam zapłacą za reparacje wojenne z należnymi odsetkami za ponad 60 lat a ze swoją pomocą spadają. Sami sobie poradzimy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Gratuluję Panu odwagi potrzebnej do napisania tego tekstu.Trzeba wkładać kij w mrowisko.Szkoda,że takiej dyskusji nie mamy na szerszym forum.

Zgłoś nadużycie

A może zamiast "wkładać kij w mrowisko", warto się nim popukać po głowie?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Deja vu? W 1947 roku w naszej prasie pojawiła się informacja, którą przytaczam. Skan z gazety krążył w swoim czasie w Internecie. >Hołd arcy-megalomana dla naszych zdolności. Co myślał naprawdę Hitler o Polakach. Frankfurt (Unipress). Dysponujemy dziś informacją, która wywołać musi w Polaku uczucie zdumienia. Jak podaje agencja United Press władze amerykańskie znalazły w jednym z bunkrów Frankfurtu tajny memoriał Hitlera do Himmlera z dnia 4 marca 1944 roku. W memoriale tym, omawiającym sprawy narodów podbitych przez Trzecią Rzeszę „fuchrer” pisał o Polakach: „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie... Polacy według mojej opinii oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany. Na podstawie ostatnich badań prowadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki.” Wymuszone bankructwo własnej polityki, świadectwo największego wroga polskości o zaletach naszego narodu warte jest uwagi.<

Zgłoś nadużycie

Być może dlatego zarówno Niemcy jak i Rosjanie w pierwszym rzędzie zabrali się za fizyczną eliminację polskiej inteligencji, profesorów, urzędników, policjantów itp. Miała zostać tylko sprytna, zapobiegliwa i robotna "masa mrówek" do asymilacji.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Kłopotowski nawołuje"układajmy się z Niemcami".Dziwne,przecież robimy to od 20 kilku lat.Efekty są uzależnione od patriotyzmu naszych elit.A z tym,zwłaszcza wobec Niemiec,nie było najlepiej.Dawni komuniści chcieli koniecznie stać się dzięki Niemcom europejczykami.Błędem była zgoda na stolicę w Berlinie.Bardziej wrażliwi na długofalowe interesy Polski nie zgodziliby się na to.Polecam Osmańczyka.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy pan zwariował?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jeżeli Niemcy już przewodzą, to pańskie "zaproszenie do negocjacji" jest mocno spóźnione.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

JUŻ PAN ŻEŚ KIEDYŚ GŁUPOTY WYPISYWAŁ NT SENSU POSIADANIA NIEPODLEGŁOŚCI PZREZ POLSKE! Te wywody są typowe dla myślenia zdrajcy... Czy to chciał pan tutaj zamanifestować, to, że ma pan Polskę w d... A feeee..., taki "intelektualista"...!

Zgłoś nadużycie

Jako "luminat" p. Kłopotowski ma imperatyw do wkładania kija w mrowisko - tj. rozp...nia mrówkom domku.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przepraszam, ale to ma byc prowokacja,prawda? \\\ Niemcy są największym, najsilniejszym, najbogatszym, No oczywiście. Jak też inaczej jeżeli nie musieli odszkodować n.p nas, oddać pożyczki od n.p Rumunów lub oddać ukradzione dobra. \\\najbardziej pracowitym co za bzdura,a ludzi ją powtarzają i wierzą!!! najbardziej pracowitym narodem są Koreańczycy,potem my!, Kanadyjczycy,Japończycy (ok, bo nie zostały wliczone nadgodziny,Jap. powinni być na miejscu drugim i my na 3.),Grecy (TAK,GRECY leniwi),kiedyśtam Niemcy. Pan nie wierzy? proszę sprawdzić "annual working hours country" na googlu (powina się pojawić strona international labour organisation) \\\i kulturalnym narodem europejskim. chodziłam do szkoły niemieckiej, nie zauważyłam tego. Plus, czy naród "kulturalny" by był odpowiedziałny za zbrodnie ludobójstwa (i to w sposób zimno planowany), czy naród "kulturalny" by miał największy odsetek zbrodni antysemitckich, największy osetek rasistowskich skinheadów, brutalnej Antify? Proszę Pana, rasizm w Niemczech (czymś bardzo niekulturalnym!), pogarda dla słabszych nadal istnieje w Niemczech, często się z tym spotkałam, wieć nie aż tak daleko z tym "kulturalnym". Nie zapomnijmy też, co straciliśmy przez ten "kulturalny" naród- z 500 000 dzieł sztuki i z 10 mio. książek! Nie, nie i jeszcze raz NIE! Nie po to moja rodzina walczyła abyśmy dzisiał żyli jako taki Meksyko Niemiec-super jako tanie siły robocze, bez własnej kultury, bez poczuciał własnej wartości..chwileczka, przecież właśnie TEGO nazisci chcieli dla nas. Niech ich prawnuki nie spełnią tego ich mażenia. Pracujmy dla odbudowy naszego kraju, dla ochrono tego, co jest polskie (język,kultura). A co do Niemiec-każda Rzesz się kiedyś kończy, a agrogancja jest tylko preludium do upadku z dłużej wysokości.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ja,Ja my Niemce sind najbardziej kulturalni w Europie,a pierdzenie przy stole jest zdrowe.Herr Klopotowski,widzę ,że was niemieckiej tożsamości i godności narodowej już nie trzeba uczyć,jak waszego ojca w 39r.Dzięki takim jak wy,nie musimy się układać,bo już mamy co chcemy.Gramy też lepiej w Fußball,więc nie wystawiajcie własnego MANNSCHAFT-u,tylko niech wasi co lepsi kopacze dołączą do Klozeta i Pedalskiego.Pozdrawiam was moim wyciągniętym wurstem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Historia przyspiesza, robi się groźnie. Militarnie jesteśmy bezbronni, nie mamy wiarygodnych sojuszników. Zamach smolenski nie przebudził i nie zmobilizował narodu jako całości. Retrospektywnie wydaje się, że cała polityka defamacji wobec Pis i Kaczyńskich szczególnie ta w wykonaniu Palikota była propagandowym przygotowaniem do tego co stało się 10.04.10 - spowodowała obojętność większości Polaków na tę tragedię. Przesilenie ma charakter ogólnoświatowy - nie jesteśmy w jego centrum i starajmy się by tak się nie stało. Powinniśmy prowadzić maksymalnie kunktatorską politykę i z pozycji widza obserwować rozwój wypadków. Włączać się tylko wtedy gdy jest szansa coś ugrać. Nasze atuty to względnie (!) stabilna sytuacja finansowa i potencjalne profity z wydobycia gazu łupkowego i tego powinniśmy bronić. Jestem przekonany, że to co się dzieje w Europie jest zaplanowaną przez Niemców demolką i nie ma co się do tego wtrącać. Gdybyśmy byli w strefie euro to bylibyśmy teraz niewątpliwie w menu, a nie przy stole. A tak może spadnie nam trochę okruchów. Chyba najlepiej udawać niepełnosprawnego jak ten cesarz z filmu "Ja Klaudiusz" na podst. powieści Roberta Gravesa .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Myslac jak pan Klopotowski,wybieram Chinczykow,po diabla mi Niemcy ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Klopotowski ma nieco racji. Przytulenie do Niemiec to nie stan permanentny, tylko czemus sluzacy. I niech komentujacy sie nad tym celem zastanowia: chodzi o wzrosniecie w sile i realizacje podstawowych interesow-nie tych zgodnych z calym spektrum naszych potrzeb, ale tych ktore mozemy osiagnac. Polska ma bowiem klasyczny problem: zbyt szerokie interesy wobec skromnosci srodkow. W efekcie nasza polityka stala od lat w rozkroku miedzy potrzebami na ktore nie starczlao nam sil (Kaczynski) a reakcja odwrotna-rezygnacja celow w imie ocalenia potencjalu (Tusk). Problem w tym ze to nie wybor a oba podejscia sa bledne (po Nordstream nawet niemozliwe). Kaczynski poprawnie rozumie logike geopolityczna Polski, ale rzada niemozliwego bo nie wprowadzil hierarchizacji celow. Zas Tusk blednie rozumuje ze bedac niemiecka przydawka bedziemy mieli wieksze mozliwosci realizacji wlasnego interesu narodowego. Tymczasem naszym jedynym wyjsciem jest rozmywanie potegi niemieckiej poprzez integracje europejska i budowanie koalicji Europy srodkowo-wschodniej, bo tylko dzieki niej mozna osiagnac potencjal umozliwiajacy odepchniecie i Rosji i Niemiec. Innej drogi nie ma. Jednak jesli, jak proponuje Klopotowski, pogodzimy sie z rola podrzedna wobec Niemiec, to wtedy de facto uniemozliwimy sobie ralizacje czegokolwiek, bo Europa nie poczek ana nas az laskawie sie nam poprawi potencjal. Ba, nie ma ta tkaytka sensu bo Polska nie ma szans dorownac potencjalowi Niemieckiemu. To oszukiwanie samych siebie. Jestesmy o te kilkanascie milionow mieszkancow za mali by nawet probowac. Wobec tego jedynym wyjsciem jest budowanie koalicji suwerennych panstw, a to ZAWSZE bedzie powodowalo negatywna reakcje Niemiec i Moskwy bo to z kolei lezy na kontrze do ich celow. Nie da sie realizowac swoich celow nie irytujac tych dwoch osrodkow. I o tym zapomina i Sikorski i Klopotowski. Dosyc juz tych nierealnych mrzonek. Gdyby chociaz Sikorski mogl sie pochwlaic jakimis suckesami na wschodzie-ale nie! Jego polityka to poki co pasmo porazek, nawet kiedy mial poparcie Niemiec. Czas wyciagnac wnioski-spolegliwosc wobec Niemiec to rezygnacja z realizacji interesu geopolitycznego, bo tylko ta rezygnacje Polska, jako slaby kraj, moze zaoferowac.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, pierwsza część analizy dobra, druga, naiwna. Niemcy układają się tylko z tym, kto posiada jakąś siłę. Wytłukli nam inteligencję, a teraz korzystają z jej nieobecności. Cała nadzieja w ich poczuciu winy, którą przechowali, lub nie w sobie, za II wojnę? I tylko tyle. Okazaliśmy się kompletnym idiotami, którymi można sterować dowoli, i jak się chce.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Polski rząd" pana Tuska jest absolutnie beznadziejny. Dlatego nie będzie żadnych negocjacji. Ani z Niemcami, ani z nikim innym. Wszyscy to wiedzą. Ostatnio wyszczekał to "nasz minister spraw zagranicznych". Nawet Litwa ma Polskę tam, gdzie "słońce nie dociera". Nie ma więc o czym gadać.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Popełnił Autor poważny błąd w rozumieniu rzeczywistości. Wystąpienie Sikorskiego nie było żadną próbę dyskusji o stworzenia ram dla niemieckiej potęgi. Było prośbą o niemiecką dominację, czyli zniweczeniem szansy na taką dyskusję.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Z tą niemiecką wysoką kulturą to pan przegiął. Pokazali ją w XX w. w całej okazałości, niewiele w swoim barbarzyństwie ustępując Rosjanom. W 1939 to polska kultura przegrała z brutalną, bezmyślną siłą.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niemcy najbardziej kulturalnym narodem Europy? Hmm.. a to ci ciekawostka i nowość... :)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Zachowaniu elity kulturalnej, która od 20 lat nie potrafiła stworzyć wizji Polski jako nowoczesnego, samodzielnego i szanującego siebie narodu w Europie? Elity naukowej i technicznej, która jest nietwórcza? Czy polska racja stanu polega na utrzymaniu zawstydzającego poziomu kultury umysłowej ale za to swojskiej? Co należy zrobić, aby podnieść człowieka w Polaku?" Co za bezczelność panie Kłopotowski !!! Rżniesz Pan głupa? że tak brzydko zapytam ? Udajesz Pan że nie wiesz dlaczego Polska racja stanu taka "nieudolna"? A rządząca od 20-stu lat postkomuna zwana III RP to pikuś ????? A nieustanna pralnia mózgów to też pikuś ?? Ale zapewniam Pana że nie brak wśród Polaków dobrze wykształconych intelektualistów i prawdziwych Polskich patriotów! oni są nadzieją naszej ojczyzny! Niech tylko padnie ten syf zwany III RP a damy sobie radę ! I żądna podległość wobec Niemiec nie jest nam potrzebna !!!!!

Zgłoś nadużycie

@autor Przebadaj się pan psychiatrycznie

Najnowsze