W "Faktach po Faktach" wystąpił wczoraj prezes honorowy SDP Stefan Bratkowski, przyłączając się do ataków TVN na nasze stowarzyszenie za mój kontrowersyjny felieton. Tu na Salonie Janka Jankowska próbuje mnie bronić. Dzięki Pani Janko, to szlachetny wysiłek.
Na portalu SDP jest dzisiaj komentarz redakcyjny w tej sprawie oraz moja notka, którą cytuję poniżej:
Stefan Bratkowski przyłączył się do ataku na SDP i na mnie osobiście bez należytego sprawdzenia tekstów, które wywołały spór. A jeżeli je sprawdził, to dlaczego godzi się na kłamliwy ich sens podsuwany przez TVN? Że kłamie TVN to zrozumiałe; stacja została przeze mnie oskarżona więc broni się jak potrafi, ale prezes honorowy SDP? Dlaczego Bratkowski nie spytał drugiej strony sporu, czyli mnie, o stanowisko w tej sprawie zanim poszedł do studia? To był obowiązek dziennikarski. Dlaczego nie podjął wątku manipulacji propagandowej TVN obrazem Marszu Niepodległości, skoro głównie tego dotyczą oba moje teksty? Miał okazję, żeby powiedzieć o tym w rozmowie w Faktach po Faktach.
Prezesowi honorowemu SDP powinno zależeć, żeby polska opinia publiczna była rzetelnie informowana. Jednak z jakiegoś powodu nie zależy. Z szacunku dla starszego i wielce zasłużonego w PRL kolegi, tudzież resztek sentymentu, nie będę spekulował, czemu tak postępuje.
W jednym przyznaję rację Stefanowi Bratkowskiemu: odchodzą pokolenia dziennikarzy, którzy formowali się w innych czasach. Kiedyś chodziło nam o idee, o służbę społeczną. Kiedyś chodziło nam o prawdę. Dzisiaj studenci dziennikarstwa uznają za autorytet Monikę Olejnik. Drogi Stefanie, razem pora nam umierać.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/122495-z-faktami-na-bakier-dlaczego-bratkowski-nie-spytal-drugiej-strony-sporu-czyli-mnie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.