Konferencja gęgaczy. "Idea konferencji mediów niezależnych jest słuszna, bo pętla zaciska się na naszych gardłach"

opublikowano: 4 listopada 2011 roku, 3:59

Fot. wPolityce.pl

Krzysztof Czabański zgłosił na portalu www.wPolityce.pl pomysł powołania Konferencji Mediów Niezależnych z udziałem różnych organizacji opozycyjnych wobec rządu, portali internetowych oraz SDP. Nie przypadkiem pomysł zbiegł się w czasie z pełnym przejęciem Rzeczpospolitej i Uważam Rze przez Grzegorza Hajdarowicza. Rząd upatrzył go sobie na nowego właściciela obu najpoważniejszych mediów krytycznych wobec obecnej władzy, więc najpierw o Hajdarowiczu.

Transakcję kupna Rzeczpospolitej zatwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Urząd nie dopatrzył się zagrożenia konkurencji na rynku opinii przez usunięcie krytyków rządu z głównego obiegu medialnego. Nic dziwnego. KRRiT także nie dostrzega zagrożenia dla wolności w Telewizji Polskiej i Polskim Radiu, po usunięciu z redagowania tych mediów krytyków obecnej władzy. Wprawdzie rada została powołana m.in. do obrony wolności słowa w mediach publicznych, ale kogo to … Bądźmy poważni.

Na temat sprzedaży są sprzeczne opinie. Jedni twierdzą, że jest czysto biznesowa. To wersja dla odbiorców Dobranocki i Daniela Passenta. Zdaniem innych to transakcja polityczna. Rząd nie chciał się pozbyć swych udziałów w Presspublice spółce Mecom mającej 51 procent akcji. A Hajdarowiczowi owszem, sprzedał swe, gdy ten wykupił udziały Mecoma. Za podejrzane uważa się również, że współpracownikiem nowego właściciela jest Kazimierz Mochol, były szef kontrwywiadu i b. zastępca szefa Wojskowych Służb Informacyjnych.

Wszakże jest coś na rzeczy, gdy Hajdarowicz skrytykował poprzednie kierownictwo spółki za słabe wyniki biznesowe i obiecuje, że dopiero pod jego kierownictwem finanse poprawią się. Liczy na zwiększenie wpływów reklamowych i słusznie. Krytyczna wobec rządu gazeta ujawniła na przykład aferę hazardową. I jak tu oczekiwać ogłoszeń spółek skarbu państwa, chociaż jej czytelnicy stanowią doskonały „target”. Jestem pewny, że teraz będzie dostawać reklamy wcześniej odmawiane. Zwiększą się dochody może nawet do poziomu, kiedy rządził PiS. Wtedy także spółki skarbu państwa hojnie dawały reklamy sprzyjającej gazecie.

Nowy redaktor naczelny gazety, Tomasz Wróblewski powiada, że Rzeczpospolitą stać na to, żeby nie odpowiadać na zaczepki Gazety Wyborczej. Myślę, że odwrotnie. Właśnie nie stać na to, żeby odpowiadać. Nie stać nas będzie na to, żeby poważnie pilnować rządu tak, jak pod kierownictwem Pawła Lisickiego. Przecież po to nastąpiła cała ta transakcja, żeby Rzepa zamknęła dziób.

Zapowiadane przez nowego właściciela rozdzielenie tygodnika i gazety to wyrok śmierci dla Uważam Rze. Tygodnik utrzymywał się dzięki temu, że po części żył z ludzi i tekstów gazety. To obniżyło koszty i pozwalało utrzymać niską cenę 2,90 za egzemplarz, zamiast 5 złotych u konkurencji. To się nazywa synergia. Niemożliwe, żeby biznesmen nie wiedział o pożytkach synergii. Może więcej o tym wiedzą w kontrwywiadzie? To byłoby tyle o czysto biznesowym nastawieniu Hajdarowicza. Ha. H. Ha.

Czabański ma rację. Trzeba bronić wolności słowa. Idea konferencji mediów niezależnych jest słuszna, bo pętla zaciska się na naszych gardłach. Póki można, trzeba zebrać się w stado i gęgać, jak gęsi kapitolińskie, które zbudziły straże i ocaliły Rzym przed wrogami. Gęgać jak opozycja demokratyczna za późnego Gierka. Wszakże sens tkwi w szczegółach.

Moim zdaniem SDP powinno zachować życzliwy dystans wobec konferencji: dać salę na obrady i wysłać obserwatora. Ale nasze stowarzyszenie nie powinno wstępować do wyraźnie opozycyjnej struktury, gdyż to grozi rozłamem. SDP musi być dla wszystkich dziennikarzy: opozycyjnych, obojętnych, prorządowych z przekonania i prorządowych ze strachu. Mamy różne poglądy, lecz nie należy sądzić, że mamy na pewno rację. To pokaże dopiero historia.

 

Felieton ukazał się na portalu SDP.PL

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Rzeczpospolita

Komentarzy: 12

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Tusk stworzyl systemowa degeneracje.Tak jak w gospodarce tworzylo sie struktury przestepcze oparte na tzw."slupach",tak w panstwie premiera Tuska,siec wladzy opiera sie na zloczyncach i ich ciaglym doborze.To nie jest tkanka ktora mozna przerwac.Uczciwosc jest wypierana z kazdym aktem wladzy ,ktora innych celow niz wlasciwe zloczyncom ,nie posiada.Polska sie konczy ,narod tepieje.Zadnych perspektyw.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To co robi teraz Tusk to putinada panie Krzysztofie .Jeszcze do Was nie strzelają ale kiedyś ...Kto wie

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tyrania i despotyzm to argumenty większości dyktatorów i ich kacyków. Tak mozna opisać dzisiejszą sytuację. Tyrani i despoci jednak przemijają. Problem jak zminimalizować szkody?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dopiero pan zauważył .redaktorze. Jest pan bardzo naiwny.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cytat:"Czabański ma rację. Trzeba bronić wolności słowa. Idea konferencji mediów niezależnych jest słuszna, bo pętla zaciska się na naszych gardłach." Uważam, że pan Czabański całkowicie się myli. Jest takie powiedzenie : z gadania nie ma dzieci i dlatego żadna koferencja nie stworzy niczego. Istnieją już wolne media tylko one są jak małe dzieci, ale dorastają i tak jak dzieciom należy im tylko rozsądnie pomagać w rozwoju.

Zgłoś nadużycie

Dzieci zebrane w piaskownicy uczą się od siebie na wzajem. Mnie na przykład kolega pokazał, jak odróżnić zapałkę wypaloną od nowej. To była rewelacja!Pozdrawiam

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, dzieli pan dziennikarzy rzadowych na tych z przekonania i tych działajacych ze strachu. A opozycyjni wg pana to jacy?: opozycyjny z głupoty,/ w sensie ilorazu inteligencji/ opozycyjny z braku innego pomysłu na zycie, opozycyjny, bo wyrzucony z medium nieopozycyjnego za nieudolnosc i opozycyjny z przekonania? Bo ja znam szczegolnie te trzy pierwsze kategorie...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Z niepokojem patrzę, jak wracamy do czasów mojej młodości, kiedy trzeba było czytać między wierszami i słuchać między słowami, kiedy w dzienniku telewizyjnym surówka z pieców hutniczych lała się w rytm "Bolera" Ravela, a wszyscy dziennikarze w mediach wyznawali te same, jedynie słuszne poglądy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Konferencja, rzecz słuszna, ale bez wsparcia finansowego tej inicjatywy, nic się nie wydarzy. To truizm, rzecz oczywista, ale to powinno byc clou realnego działania, bo "wolnych" dziennikarzy jest dziś juz dużo, a na dalsze "uwolnienie" nadal sie zanosi i z autorami nie będzie kłopotu . Gdzie, z kim, od kogo uzyskac to wsparcie [może jakis inwwestor z "kręgu katarskiego"- w naszych realiach "taki" kapitał byłby dobry] ? Bez tego przyjdzie wyciągnąć stare powielacze i tłuc bibułe po piwnicach. Ale to za długa droga, by osiągnąc sukces...., kiedys to juz przerabialiśmy...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Radio czy telewizja "idą" do nas bez naszego udziału. Gazetę MUSIMY wybrać. Kupując jakaś czy nie, GŁOSUJEMY naszymi pieniędzmi. Bacz, co kupujesz.

Zgłoś nadużycie

No i podobnie jest ze stronami internetowymi. Nie wchodzę na GóWniane czy tym podobne.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

@agta- czytanie między wierszami było niezłe,ale tylko dlatego, że wtedy wszyscy wiedzieli i byli przekonani, że nalezy czytać między. Obecnie część społeczeństwa, ogłupiona, otumaniona i uwaząjąca się za inteligentów, czyli tzw. pożyteczni idioci są przekonani, że niczego nie trzeba czytać między wierszami, bo jest wolność.I podawane widomości są w pełni prawdziwe, niezmanipulowane. I to jest dopiero tragedia, dużo większa niż za pierwszej komuny.

Najnowsze