Osa nadaje (99): Jak to ze związkami partnerskimi było. "Tusk był za, bo uwierzył Wyborczej i jej sondażowi..."

opublikowano: 30 października 2011 roku, 15:15 | ostatnia zmiana: 30 października 2011 roku, 15:15

Fot. wPolityce.pl

Naszą osę, koleżankę redakcyjną uzależnioną od podsłuchiwania, która jak cała redakcja wPolityce.pl patrzy na świat z perspektywy wartości, intrygował temat jak to z tymi związkami partnerskimi będzie. Przypomnijmy co szef rządu rzekomo konserwatywno-ludowego mówił o sprawie 2 czerwca:

Jeżeli chodzi o związki partnerskie, ja jestem gotowy do dyskusji w tej kwestii. Nie chciałbym, żeby ona była taką +wrzutką wyborczą+ ze strony niektórych. Chyba nie będzie piekła, jeżeli damy sobie kilka miesięcy czasu, aby te kwestie spokojnie i precyzyjnie uregulować.

A więc generalnie - premier Donald Tusk zdawał się być otwarty. Problemem miały być jedynie kwestie kalendarzowo-techniczne.

Jest już po wyborach, Tusk może wszystko. Czy wróci do sprawy?

- zastanawiała się nasza osa. Poleciała więc na łowy w okolice władzy. Trafiła na rozmowę przy kominku dobrze wtajemniczonego w kulisy PO wysoko postawionego funkcjonariusza tej partii z jego znajomym. Pierwszy referował drugiemu:

Z tymi związkami partnerskimi to niezły cyrk. Bo wiesz dlaczego Tusk to powiedział? Otóż wyczytał w "Wyborczej", że jest sensacyjny, ale poważny sondaż z którego wynika iż 70 procent pytanych Polaków opowiada się za związkami partnerskimi. Więc zgodnie z naszą naczelną zasadą żeby zawsze być po stronie większości powiedział, że to kwestia do rozważenia, temat do rozmowy. Generalnie ciepło.

Jego towarzysz mu przerwał:

To w czym ten cyrk?

Nasz bohater kontynuował:

Spokojnie, posłuchaj do końca. Bo kiedy chłopcy od Igora ściągnęli oryginał sondażu, kiedy zrobili swoje badania okazało się, że te 70 procent ogłoszone w gazecie Michnika to poparcie dla związków partnerskich rozumianych jako ułatwienie dla ludzi, którzy nie są małżeństwami a chcą mieć jakąś relację prawną. Kiedy pada natomiast pytanie o związki partnerskie dla osób tej samej płci, czyli quasi-małżeństwa homoseksualne, poparcie spada do... 15 procent!

Szczery śmiech wybuchł w ciepłym pokoju gdzie toczono rozmowę. A potem jeszcze nasza skrzydlata przyjaciółka wysłuchiwała przerywanej chichotami opowieści o tym jak to Tusk gdy dowiedział się o tej manipulacji wpadł w szał, co mówił o "Wyborczej" i jak ochrzaniał swoich ludzi, którzy - to jego ponoć ulubiona fraza - powinni byli go ostrzec, ale w ogóle o niego nie dbają i biorą pieniądze za nic.

Hmm..., a za co bierze pieniądze szef rządu, który zamiast walczyć o dobre rozwiązania po prostu zapisuje się tam gdzie jest większość w każdej sprawie? Nawet jeśli pogląd większości jest absurdalny i szkodliwy?

Osa pocieszała się jednak, że wiadomość ta oznacza iż na razie związki partnerskie dla jednej płci pozostaną tylko postulatem "Wyborczej". No, chyba, że sondaże się zmienią...

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: homoseksualizm tusk Tusk Platforma

Komentarzy: 25

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Problem w tym, że związki partnerskie jeżeli zostaną wprowadzone, to zostaną opakowane właśnie jako "sformalizowanie dla ludzi nie będących w związku małżeńskim".

Zgłoś nadużycie

Ciekawy byłby parterski związek członków tuska i bedronia .

Zgłoś nadużycie

jeżeli nie w stanie erekcji to się to z bidą zrobić, ale przyjemne to raczej nie będzie

Zgłoś nadużycie

....a jeśli bedroń nie jest członkiem a ultrawibratorem ??

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

a dlaczego w nowym UWAŻAM Rze nie ma artykułu Waldemara Łysiaka ????????

Zgłoś nadużycie

bo nie umie on patrzeć na rzeczy przez właściwą optykę, he he he

Zgłoś nadużycie

Bo zrobiło sie ..hej hajda na bajda !

Zgłoś nadużycie

Dlaczego w nowym Uważam Rze nie ma Łysiaka? Ci, którzy go czytali wiedzą dobrze, że Sz.P. Łysiak nie zadaje sie z byle łachudrami i hołduje starej polskiej zasadzie: lepiej z mądrym stracić.....itp

Zgłoś nadużycie

Jest jakieś przekłamanie póki, co pan Łysiak jeszcze publikuje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zanim tą uchwałą wprowadzą w życie i zalegalizują, tak jak narkotyki, to PO już będzie na śmietniku historii. Ich czas się kończy. Nareszcie! Wesoło mi!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak w ogóle, to reformy Tuska są pełne GW-na!

Zgłoś nadużycie

To raczej GW'no rzeźbiło w Tusku a Tusk się splukał jak zawsze.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tusk 'wpadl w szal' to jak u Suworowa (ksiazka Samozabojstwo) Hitler! Szal i slowo-potok, strach i grozby na pracownikach...I tez to dzilo sie w panstwie z liczba III! Jakiem omen czy jak? III Rzesza Niemiecka (niem. Das Dritte Reich) – nieoficjalna nazwa państwa niemieckiego pod rządami NSDAP w latach 1933–1945

Zgłoś nadużycie

Szał jego to-HOŁD TUSKI .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

przecie tych rządów - miłośnika partnerstwa wszelkich zboczeń można - zgłosić do nagrody lenina 17-go stopnia-

Zgłoś nadużycie

O kurdebalans ... z POminięciem Tuskbeja ?? Jakże to tak .....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

fajnie... a może tak WYDRUKOWAĆ w gazwyb, że 80% chce JEGO dymisji?...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

głupiutkie z was małe frajerki,a ta wasza osa to taka głupia od urodzenia,czy dopiero po poznaniu braci Karnowskich?

Zgłoś nadużycie

>....miło słyszeć, że jest duży frajer.W dodatku tuskomatoł ,no i poznał cepa szechttera .Witaj duży kacapie !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ta osa to ma dopiero bujna wyobraźnię Słyszy głos?????????

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

te wszelkie koncepcje "wolnościowe" w kwestii moralności to przecież tematy zastępcze,aby nie podejmować dyskusji, na tematy naprawdę ważne. Oczywiście, że dla niektórych najważniejsza jest marihuana i związki, byle by nie tradycyjne...Donald Tusk może więc zmienić tradycje.Kwestia tylko,jakie i dlaczego,dobiera sobie priorytety ważności dla potwierdzenia swojej ważności absolutnej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

przyjąłem do wiadomości

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Gratuluję osiągnięcia nowego dna przez autorów artykułu. Konkurencja była duża, walka zacięta, ale nie poddaliście się i konsekwentnie wypisywaliście bzdury paranoiczne uwagi. Za to wszyscy serdecznie Wam dziękujemy. W nagrodę możecie już nigdy nic nie napisać.

Zgłoś nadużycie

Homo - a inni dziękują tobie. W nagrodę nie komentuj więcej na tym portalu...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A czym właściwie dla związku heteroseksualnego właściwie miałby się różnić ten "związek partnerski" od małżeństwa cywilnego? Nazwą? Bo przecież to na jedno wyjdzie, więc po co mnożyć przepisy? Coś nie nadążam za tymi pomysłami wiekopomnych zmian "postępowców".

Najnowsze