Wujek Dobra Rada nadaje "z politologicznego punktu widzenia" i szydzi z partii, która dostała 15 razy więcej niż jego

Marek Migalski dzień po wyborach. Fot. PAP
Marek Migalski dzień po wyborach. Fot. PAP

Ważniejsze, z politologicznego punktu widzenia, nie z etycznego, jest to, że Kaczyński, zupełnie tego nie widząc, sprowadza się do rywala Palikota. (...)

Nie ma bardziej dobitnego przykładu na regres w rozwoju Prawa i Sprawiedliwości (no, może poza wyrażaniem oficjalnego zadowolenia z faktu, że dostało się o 2 procent, czyli 1 milion głosów, mniej, niż w poprzednich wyborach i utrzymało się, po czterech latach słabych rządów Tuska, 10-punktową stratę do PO).

Nie dość więc, że Kaczyński po raz drugi instrumentalizuje krzyż, to jeszcze służy mu to do profilowania się na konkurenta Palikota, a nie Tuska czy Kaczyńskiego. Szkoda PiS-u (bo przecież nie Palikota, który na tym szarpaniu się o krzyż może tylko zyskiwać – zwłaszcza jeśli będzie to robił nie na rympał, ale w sposób w miarę cywilizowany).

 

Marek Migalski, europoseł wybrany głosami wyborców PiS, obecnie strateg i twarz PJN.

Nie rozumiemy tylko skąd nagle "politologiczny punkt widzenia"? Poprosimy o kilka rad dla opozycji z własnej praktyki :-) i doświadczeń. W końcu to takie proste...

A teraz nasz konkurs:

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych