Tekst homilii oparty na artykule "Wojewódzki i Duch Święty" Adama Michnika.
Serdeczne Bóg zapłać naszemu bratu Adamowi za słowa otuchy i nadziei, które wlał w nasze serca. Pan Adam ciężko i wytrwale pracował na sukces naszej matki partii i sukces jej wielce go raduje i uspokaja. Dzięki naszej matce, jak pisze pan redaktor, "mamy szansę żyć przez kolejne cztery lata w normalnym państwie". Kochani, nic tak nie robi dobrze naszemu krajowi, jak upragniona normalność. I nie ma niczego większego nad miłość do matki. I przywiązanie matki do syna.
Sojusznicze stronnictwo ludowe utwierdziło swoją pozycję koalicjanta, dlatego, jak powiada pan Adam, "mamy szansę na sprawny rząd". I to cieszy. To cieszy. Zwłaszcza naszych braci i siostry z obszarów wiejskich. Ale w sposób szczególny naszych braci i siostry zza Odry i Bugu. Ale niech cieszy także nas! Tu zgromadzonych. Naszą radość niech słyszą w Berlinie i Moskwie, Waszyngtonie i Paryżu. Niech ona rozbrzmiewa na całą, nasza kochaną Europę. Od Uralu po Atlantyk.
Kochani, kierując się wskazaniami naszego brata Adama, złożyć powinniśmy także nasze podziękowania na ręce pana Jarosława, który dzięki ogromnej ilości wypowiedzianych głupstw nie przejął władzy w Polsce. Choć jednocześnie, kochani, pamiętajmy: Nie znamy dnia, ani godziny! Putin i Orban stoją u bram... Trzeba być czujnym i nie dać się zwieść zdradzieckim podszeptom ludzi chorych z nienawiści. Bo najważniejsza, jak powiada nasz brat Donald, jest miłość. Miłość wieczna, bezwarunkowa, żywa i nieskończona.
Nasze życzliwe myśli kierujmy również w stronę naszego brata Janusza, który spłaca uczciwie swoje długi wyborcom i sprzeciwia się odważnie nadużywaniu naszych najdroższych symboli przez polityków. Ten krzyż w Sejmie to przecież hańba dla naszego Pana.
Nasz brat Adam, pisze, że triumf naszego niesfornego brata Janusza to nie tylko dowód na to, że stajemy się normalnym, europejskim krajem, ale też pośrednio skutek przegranej naszej wizji Kościoła, której hołdowali śp. abp Józef Życiński, ks. Józef Tischner i nasz umiłowany Jan Paweł II. Moi kochani, sukces naszego brata Janusza to na pewno wiele lat ciężkiej pracy o. Tadeusza Rydzyka, abp. Józefa Michalika i abp. Głódzia.
Ale nie popadajmy w przesadny pesymizm! Dopiero teraz otwierają się nowe możliwości. Czyż ruch naszego brata Janusza to nie jest niezwykły przykład praktycznej realizacji filozofii dialogu księdza z Łopusznej? Wreszcie czy polityka miłości naszej partii nie jest najdoskonalszym ucieleśnieniem cywilizacji życia, jak tego chciał nasz ukochany Jan Paweł II?
Na koniec, moi drodzy, chciałbym za panem Adamem, złożyć serdeczne "Bóg zapłać" na ręce pana Kondrata i pana Wojewódzkiego. To ludzie bystrzy i uśmiechnięci, najznakomitsi przedstawiciele Polski optymistycznej. W sposób szczególny należą się słowa uznania panu Jakubowi za jego cykl rekolekcji i porywającą homilię skierowaną do naszej drogiej młodzieży. Zaprawdę powiadam wam: Sam Duch św. przemówił ustami pana Jakuba. Amen.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/120353-tylko-u-nas-homilia-ks-kazimierza-puchacza-na-ii-zjezdzie-polskiej-zjednoczonej-partii-obywatelskiej-w-tyncu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.