Plecami do polskiej wsi. "Przez decyzje PSL Polska straciła szansę na ochronienie się przed GMO"

opublikowano: 6 września 2011 roku, 8:42 | ostatnia zmiana: 6 września 2011 roku, 8:44

PAP

Polskie Stronnictwo Ludowe to partia kojarzona ze środowiskiem chłopskim oraz polską wsią. Zdawałoby się, że jako partia rządząca ludowcy będą prężnie działać na korzyść polskiego rolnictwa oraz będą dbali o realizację ważnych dla niego postulatów. Nic bardziej mylnego. Dotychczasowe działania PSLu pokazują, że partia ta coraz mniejszą wagę przywiązuje do dziedziny, na której powinno jej najbardziej zależeć.

Dziś PSL nie wzmacnia ani tradycyjnej obyczajowości typowej dla polskich rolników, ani nie dba o ich interesy. Ludowcy ramię w ramię głosowali wraz z Platformą Obywatelską za brakiem karalności posiadania części narkotyków, co może skutkować de facto ich legalizacją. Ludowcy również wraz z Platformą nie zgodzili się na ustawowy zapis mówiący, że homoseksualiści nie mogą prowadzić rodzinnych domów dziecka oraz nie mogą być asystentem rodziny, czyli osobą podejmującą decyzje dot. rodzin w kryzysie. To również dzięki głosom ludowców Polska przyjęła regulacje dotyczące małżeństw homoseksualnych polskich obywateli za granicami kraju. Ludowcy przyłożyli również rękę do wprowadzenia zmian w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Osłabiły one władzę rodzicielską oraz doprowadziły do odbierania dzieci rodzicom z powodu m.in. nie dawania im kieszonkowego (w myśl ustawy jest to przemoc finansowa). Decyzje ludowców rozmijają się coraz częściej z tradycyjnymi wartościami, do których wciąż silnie przywiązanie czują polscy rolnicy.

Niestety nie lepiej jest z dbaniem przez Ludowców o interesy polskich rolników. Od lat partia Waldemara Pawlaka popiera wejście do Polski GMO. Jak ujawnił niedawno portal Wikileaks, z materiałów amerykańskich służb specjalnych wynika, że lider Ludowców Waldemar Pawlak miał zapowiedzieć Amerykanom, że rząd Polski będzie się starał małymi kroczkami wprowadzić negatywne dla polskich rolników zmiany. Swoje zapowiedzi PSL zrealizował m.in. podejmując niezrozumiałą decyzję na forum Unii Europejskiej. Jeszcze w 2008 roku minister rolnictwa Marek Sawicki zrezygnował z rozwiązania, by Polska była krajem całkowicie wolnym od organizmów genetycznie modyfikowanych.

„Postępu w biologii, w nauce, zatrzymać się nie da” – mówił wtedy.

W swojej polityce PSL był bardzo konsekwentny. W każdym głosowaniu nad ustawami dot. GMO opowiadał się za otwarciem się Polski na żywność modyfikowaną. Dopiero w ostatnich dniach – m.in. 4 września na Jasnej Górze – Marek Sawicki zapowiedział, że PSL będzie walczył o zakaz wprowadzenia w kraju GMO. Powiedział tak podczas dożynek. Jednak przez cztery lata był aktywnym lobbystą, działającym na niekorzyść polskich rolników.

Przez decyzje PSL Polska straciła szansę na ochronienie się przed GMO. Takie krok podjęła natomiast część krajów tzw. starej Unii. One umieją bronić interesów swoich rolników. Niestety nie umie tego nasz rząd, o czym świadczą również działania Sawickiego dotyczące dopłat, jakie rolnicy będą otrzymywać od Unii Europejskiej. Komisja Europejska chce, by po 2013 roku niemieccy rolnicy otrzymywali 346 euro na hektar, a polscy – zaledwie 197 euro. Przeciwko temu protestowali m.in. europosłowie PiS, którzy wnieśli na forum Parlamentu Europejskiego projekt jednolitej stawki dopłat dla całej Unii. Jednak inicjatywa została odrzucona m.in. głosami polityków PO i PSL. Również politycy tych formacji nie chcieli, by Sejm wezwał rząd, by w ramach prezydencji w UE jednym z priorytetów Polski stało się rolnictwo. Koalicja rządowa odrzuciła również projekt zmian w ustawie o samorządzie gminnym, na mocy których sołtysom w całym kraju wypłacane byłyby diety. To również za rządów obecnej koalicji w Polsce rośnie ogromnie nierównowaga w rozdziale unijnych środków. Na wieś kierowanych jest obecnie zaledwie 10 procent funduszy strukturalnych. Tymczasem mieszka tam 38 procent Polaków.

Polska wieś staje się dla polityków PSL sprawą marginalną. Choć przez cztery lata byli oni członkami polskiego rządu, nie zrobili wiele, by polskie rolnictwo się rozwijało. Sprawy wsi PSL złożył zdaje się na ołtarzu koalicji rządowej z PO.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: PSL Rolnictwo

Komentarzy: 13

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cenię sobie portal wpolityce.pl ale czasem skrótowe myślenie Państwa felietonistów jest porażające i nie świadczy o Waszym profesjonalizmie. Cytat:” Osłabiły one władzę rodzicielską oraz doprowadziły do odbierania dzieci rodzicom z powodu m.in. nie dawania im kieszonkowego (w myśl ustawy jest to przemoc finansowa)” A teraz mój: Ustawa o przeciwdziłaniu przemocu w rodzinie: Art. 12a.1. W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą w rodzinie pracownik socjalny wykonujący obowiązki służbowe ma prawo odebrać dziecko z rodziny i umieścić je u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej, w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.), w rodzinie zastępczej lub w całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej. Brak kieszonkowego, a zagrożenie życia .... Panie Żaryn .... porażka .... przeczytaj Pan czasem ustawę, na którą Pan się powołuje.

Zgłoś nadużycie

Rzeczywiście wprowadzenie GMO przez rząd Tska jest odrażajace. Co innego, gdyby wprowadził je rzad jarosława kaczyńskiego. Wówczas byłby to przejaw modernizacjim polskiego rolnictwa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Plecami do wszystkich Polaków. "Przez plan budowy autostrad Polska straciła szansę na ochronienie się przed motoryzacją". Szanowny Panie: GMO, "nawozy śtuczne", "atomy" dynamit, rozszalałe parowozy, wszystkie nowe technologie u pewnej kategorii ludzi budzą przerażenie, a u innej - nadzieję. Potem dorastają (a my do nich), przestajemy je uważać za straszliwe i przestajemy wyobrażać sobie straszliwy świat bez nich. Pana (i części populacji) postawa jest tylko jednym z punktów tej bogatej przestrzeni postaw. Jest zdrowiej, jeżeli sobie to uświadamiamy, zamiast stawiać kosy na sztorc przeciwko samolotom, co na nas wszystkie pospadają. Więcej dystansu życząc pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie

W pełni popieram

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PSL nie jest partią chłopską.Jest partią postkomunistycznej wiejskiej nomenklatury.Partia ta odwołuje się do chłopów w okresie przedwyborczym,żeby sobie nagonić głosów,bo sama nomenklatura to ułamek promila.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Żaryn – dlaczego GMO jest niekorzystne dla rolników? Jak to się ma do praktyki USA, czy innych krajów liberalnej Ameryki? Oni są głupsi od Pana? A co to za porównanie dopłat w Niemczech i Polsce? To skrajna demagogia. Dopłaty są różne w rożnych krajach, bo różne są koszty produkcji. Czy na pewno Pan o tym nie wie? Czy Pan POM prosty ściemnia. Czy Pan nigdy nie był w Niemczech? Zboże kosztuje prawie tyle samo w Polsce i w Niemczech. Wiele różnych kosztów jest podobnych. Ale już praca jest droższa u nich 3 – 4 krotnie, ziemia kilkukrotnie. Średni poziom cen w „starej unii” jest dwukrotnie wyższy niż w Polsce. Stąd różnice w dopłatach, ich zrównanie oznaczałoby pogorszenie warunków konkurencji dla krajów o wysokim poziomie cen.

Zgłoś nadużycie

@BOGDANUS. Czemu GMO jest złe? Wystarczy popatrzyć na to otyłe amerykanskie społeczenstwo które karmi sie tym modyfikowanym chłamem

Zgłoś nadużycie

DO Meerick. Ja pytałem dlaczego jest złe dla rolników?

Zgłoś nadużycie

Do Bogdanus. GMO – nie wiemy do końca jaki wpływ na ludzi będzie mieć pokarm. To raz, a dwa i to najważniejsze, że LUDZIE PRZESTANĄ MIEĆ WYBÓR! Zwolennicy GMO zwykle nie orientują się, iż nasiona roślin GMO SĄ STERYLNE – NIE KIEŁKUJĄ. Trzeba każdego roku kupować je „od nowa”. Natomiast łatwo zapylają one naturalne rośliny tego samego gatunku, co w efekcie „skaża” plony tradycyjne powodując, że nie zakiełkują następnej wiosny! I tak wielkie amerykańskie koncerny korzystając z ogólnej niewiedzy przy jednoczesnym zachwycie „nowinkami naukowymi” po cichu, krok po kroku UZALEŻNIAJĄ rolników i nas od swoich produktów. Nie jestem przeciwnikiem GMO, jeśli ktoś chce to sobie jeść to proszę bardzo, ale firmy produkujące GMO powinny zagwarantować pod groźba kar finansowych czystość upraw - blokując możliwość zapylenia przez GMO naturalnych upraw rosnących w sąsiedztwie. A na razie tego nie ma.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PSL nie reprezentuje rolników tylko swoje interesy. Niszczą rolnictwo. Kto ich wybiera to ciekawa sprawa.Co będzie gdy dopłaty się skończą. Bez czci i honoru dla władzy zaprzedali by duszę diabłu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ten psl to piciarze - kończymy z wiecznym koalicjantem. A tak na marginesie, zastanawiam się dlaczego np. taki Janusz Wojciechowski nie demaskuje tego środowiska, przecież był w łonie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PSL, to jeden z większych szkodników Polski

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Aktualny film PSL, do sytuacji GMO http://vod.gazetapolska.pl/423-psl-i-gmo

Najnowsze