Eryk Mistewicz dla wPolityce.pl: Komorowski z Sarkozym - ramię w ramię

opublikowano: 3 września 2010 roku, 15:31 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:42

Bronisław Komorowski we Francji spotkał się z prezydentem Nicolasem Sarkozym i premierem Francoisem Fillonem, udzielił też ekskluzywnego wywiadu dla francuskiej telewizji France24. O komentarz po tej wizycie poprosiliśmy Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego, specjalistę marketingu politycznego.


Eryk Mistewicz:Polska i Francja nigdy ze sobą nie walczyły, Polska i Francja miłują wolność, Polska i Francja to kraje zakorzenione w dziedzictwie chrześcijańskiej Europy, z chrześcijańskiej tradycji czerpiące swą moc - lubi powtarzać na wiecach i w wywiadach francuski prezydent. Kilkakrotnie w mniej publicznych okolicznościach stawiał Nicolas Sarkozy Polaków za wzór dla Francuzów, wzór pracowitości, swoistego "ciągu na bramkę indywidualnego sukcesu". I mówił tak nie tylko dlatego, że w jego otoczeniu nie brak osób o polskich, choćby dalekich, korzeniach. Polacy obok Węgrów niejednokrotnie byli przywoływani przez prezydenta Francji jako ci, którzy więcej dla Francji dawali i dają niż biorą. Jako ci, którzy byli zmuszeni do radzenia sobie w trudnych warunkach, i radzili sobie, w odróżnieniu od cieplarnianego chowu uspokojonej, uśpionej Europy. Europy, którą Sarkozy chciał wybić z letargu.


Dla Nicolasa Sarkozy'ego Polska stanowić miała podporę "europejskiego mostu", "drugie płuco Europy". W tej koncepcji Francja wspólnie z Wielką Brytanią, Hiszpanią i Włochami miała stanowić podporę zachodnią, zaś Polska z dobrymi relacjami z Ukrainą, Litwą, Łotwą, Estonią, Czechami, Słowacją, Węgrami, a nawet krajami na Bałkanach, stanowić podporę wschodnią. Największe kraje Europy - Francja i Polska - miały nadawać ton Europie. Wybudzić ją, sprawić, aby była w stanie sprostać rywalizacji gospodarczej z globalnymi potęgami: Chinami, Indiami, Stanami Zjednoczonymi.


Koncepcja ta pojawiła się tuż po wybraniu Nicolasa Sarkozyego prezydentem Republiki, w 2007 roku. Niestety, nie mogła być zrealizowana, przyczyn należałoby szukać zarówno w Europie, jak i w Warszawie.


Dziś, Nicolas Sarkozy i Bronisław Komorowski rozpoczynają nowy etap w relacjach między Polską a Francją. UMP i PO są sobie bliskie, tak w warstwie ideowej, jak i w sposobie uprawiania polityki. Po miesiącach spadku, ekipa Sarkozyego przypuszcza polityczną ofensywę i notuje spory wzrost w sondażach, zaś formacja, z której wywodzi się Bronisław Komorowski, nie napotyka realnej przeszkody w sprawowaniu rządów przez kilka a być może nawet kilkanaście lat. Spojrzenie na Europę również jest podobne, z elementem wzmocnienia Trójkąta Weimarskiego, zaś w warstwie wykonawczej  wykorzystaniem zbliżającej się prezydencji Polski w UE i pozycji Francji w ramach G8 i G20.


To była bardzo dobra wizyta, świetnie przyjęta nad Sekwaną. Polski prezydent udzielił m.in. wywiadu globalnej, opiniotwórczej stacji France24, gdzie przedstawiony został jako "prezydent mniej kontrowersyjny" od swojego poprzednika, nie będący "eurosceptykiem". Prezydent Komorowski wykorzystał rozmowę do pochwał dla polskiego rządu i polskiego wzrostu gospodarczego. Zdecydowana większość pytań dotyczyła  kwestii, do odpowiadania na które nie przywykł Bronisław Komorowski odpowiadać w Polsce, o które polscy dziennikarze nie zwykli pytać. Francuscy dziennikarze w długiej, dwudziestominutowej rozmowie nie poruszyli żadnego z tematów, wokół których sfokusowana jest uwaga opinii publicznej w Polsce. Wątki popkulturowe, tak silnie obecne w polskiej komunikacji politycznej i mediach, na czas rozmowy France 24 z Bronisławem Komorowskim  ustąpiły miejsca politycznemu realizmowi. Większość pytań dotyczyła bowiem wyjątkowo konkretnych kwestii. Od pierwszego pytania: zakupu sprzętu wojskowego przez Polskę (czy ma to być uzbrojenie europejskich producentów, w domyśle francuskich, czy też będzie to sprzęt amerykański; czy Polska jako kraj europejski powinien kupować sprzęt od Amerykanów) po chęć poznania stanowiska polskiego prezydenta w sprawie zakupu przez Rosję francuskich okrętów Mistral (czy polski prezydent akceptuje i pochwala, czy też widzi jakiekolwiek przeciwwskazania, z powrotem do tej samej kwestii i pytaniem "zerojedynkowym": czy Europa powinna sprzedawać skomplikowane uzbrojenie Rosji).

Pytania France 24 były równie ciekawe jak odpowiedzi, pokazywały bowiem silne zaangażowanie dziennikarzy na rzecz swojego kraju, nie na rzecz takiej czy innej partii, takiego czy innego polityka, ale na rzecz kraju. Choćby z tego powodu warto było obejrzeć tę rozmowę. France 24 to publiczna telewizja, co rodzi refleksję, że może tak właśnie powinna wyglądać w praktyce realizacja misji telewizji publicznej?

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: finanse polskich rodzin

Komentarzy: 32

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cieszę się ogromnie i jestem dumna z MOJEGO Prezydenta. Miło czytać takie relacje.

Zgłoś nadużycie

napewno nie jest lepszy niż gen. Jaruzelski, o co zakład?!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Odpowiedzialnos dziennikarzy za państwo - niezależnie czy państwo rządzone przez PO PIS czy SLD - ale za PANSTWO. O tym są ostatnie zdania Pana Mistewicza. I są to bardzo ważne słowa! Doskonały tekst!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Eryk Mistewicz jest jednym z ciekawszych komenatorow. Widać, ze bardzo dokładnie wie, jakie procesy opisuje, ze zna świat, o którym mówi, relacje, uzależnienia. Jestem po świetnej "Anatomii władzy". Gratuluje takiego autora pozyskanego jak rozumiem do Wpilityce.pl. Tym bardziej będę tu wchodziła, tym częściej!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bardzo proszę wszystkich CZYTELNIKÓW o stosowanie się do zasad regulaminu serwisu: „(…)Zabronione jest publikowanie komentarzy zawierających treści wulgarne, obraźliwe, chamskie, niekulturalne(…)” Wszystkie komentarze obrażające autorów będą przez nas usuwane.

Zgłoś nadużycie

proszę uzasadnić na jakiej podstawie usunięto mój komentarz? jeżeli pani potrafi, w co watpię i kim pani jest że ucieka sie pani do stalinowskich metod?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zostawila Pani propeowskie komentarze..Gratulacje! czyzby byla tu juz cenzura?? Tzn.ze nie mozna nic zlego i prawdziwego napisac na dana osobe, bo bedzie niecenzuralne?? Przeciez posty , ktore zostaly usuniete, byl najprawdziwsza prawda i zupelnie sie z tym zgadzam.. Czy tutaj trzeba pisac tylko "poprawnie"? Bez kpin...:/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sami publikuje niecenzuralne artykuly i podpuszczacie ludzi, a potem usuwacie komentarze..checie byc bardziej papiescy od papierza..przypomne slowo "duren i cham", nie sa obrazliwe..

Zgłoś nadużycie

dureń i cham zgodnie z orzeczeniem polskiego sądu nie są zwrotami obrażliwymi - tak nazywano Prezydenta L.Kaczynskiego i tak mamy prawo nazywas -obecnego prezydenta,premiera i resztę ch......w.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

to skandal wyrzucił ktoś 2 moje komentarze nie zawieające żadnych wulgarnych treści tylko rzeczowy komentarz to oburzające, komentarz był krytyczny wobec mistewicza wraca cenzura jak za prl, może admistrator napije się zimnej wody

Zgłoś nadużycie

Proszę zatem ustosunkować się do tekstu a nie do autora. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do kulturalnej dyskusji.

Zgłoś nadużycie

Pierozkowna1979 NIC NIE PISZE O ARTYKULE TYLKO ZACHWYCA SIĘ MISTEWICZEM I TO PANI NIE PRZESZKADZA? JEŻELI MA PANI GODNOŚĆ TO NIECH PANI TO USUNIE, W IMIĘ POPRAWNOŚCI A MOŻE CZEGOŚ INNEGO OŚMIESZA SIE PANI, GWARANTUJĘ ŻE INNI TEŻ TO WIDZĄ

Zgłoś nadużycie

Pochwalam moderację komentarzy. Też jestem zdania, że powinno się oceniać tekst. Niestety chyba niektórzy tego nie rozumieją. Macie u mnie plusa!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

naprawdę że w CHRZEŚCIJAŃSKIEJ TRADYCJI i i w CHRZEŚCIJAŃSKIEJ KULTURZE się prezydenci sPOtkali? coś nie wierzę! Francja walczy z chrześcijaństwem a Bronuś żąda wykopania krzyża sprzed swojego pałacu bo mu widok zasłania!

Zgłoś nadużycie

Jaki Bronuś? gdzie i kiedy chciał wykopania? i gdzie była mowa o tym i widoku? Może tak o Prezydencie "Zenobia" by zechciała uzywac tytułu,a Bronus prosze mówic na swojego "chłopa".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety, ale cenzor usunal komentarze odnoszace sie do artykulu i nie byly nie cenzurale, a jedynie moze nie "poprawne" wedlug cenzora. To jakas paranoja!!Nie byly to moje komentarze, ale byly przeze mnie czytane i byly prawdziwe..Nie wszyscy musza chwalic p.mistewicza...bez przesady..to cos chorego...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sympatyk PO pieje z zachwytu nad nieudolnym i niezbyt zgrabnym politykiem,ale swoim.

Zgłoś nadużycie

Jakim nieudolnym? Jest to pierwsza zagraniczna wizyta Prezydenta RP i dosonale sobie poradził. I gdzie ta niezgrabność? Nalezy pomyslec a potem napisac coś,co odpowiada prawdzie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Erym Mistewicz był uprzejmy dziś ubolewać nad upadkiem PiS-u i zaszeregował go do 19-tego wieku- a gdzie umieści Pan swoich peowskich idoli określających Prezydenta L.Kaczyńskiego jako:durnia ,chama,kartofla ,małego i niskiego...nie słyszał Pan tego -czy slyszał i to był miód na Pana wrazliwe uszy.?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mamy takiego inetligentego "wpadke" prezydneta, ze na slowa eurodeputownych "dzien dobry" odpowiadal "dziekuje bardzo" Kompromitacja!!Wstyd na caly swiat, ze taki nierozgarniety, ale yteligentny...Potem ten stal jak kolek, to znowu mu podpowiadaja, ze teraz scikamy rece..he he

Zgłoś nadużycie

przypomnij sobie poprzednika...

Zgłoś nadużycie

ale ten wasz miał być lepszy, nie pamietasz? wszysko miało być lepsze a jest lepszy tylko VAT o 1%

Zgłoś nadużycie

GOŚCIU! Przypominam sobie Poprzednika i boleję, nie ma już Prezydenta o tak wielkim sercu i umyśle tak oddanego Polsce. Nie wiem czy może być dla mnie w życiu coś bardziej bolesne niż Jego strata. Kochałem Go inaczej niż Ojca czy Matkę, ale nie mniej. A ból jego straty nie maleje z czasem. Wątpię czy rozumiesz jaka jest różnica mieć Prezydenta z którego jest się zadowolonym, a mieć takiego z którego jest się dumnym, którego kocha się za umiłowanie Polski, dzięki któremu jest się dumnym z polskości, że jest się Polkiem. Życzę Ci abyś miał takiego Prezydenta, ale wtedy miej świadomość, że nie będzie bólu większego niż jego odejście.

Zgłoś nadużycie

łzy wzruszenia zalały mi twarz....

Zgłoś nadużycie

matko jedyna!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czyżby Pan Autor nad sztuczki marketingowe przedkładał nagle polityczny realizm (w ocenie wywiadu), który zdaje ni się w przypadku Kaczyńskiego nazwał Pan polityką XIX-wieczną? Czy pańska ocena zależy od pogody, pory dnia, czy od ocenianej osoby?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ZROZUMIAŁEM!! „To była bardzo dobra wizyta” i na tym polega „realizm polityczny” Komorowskiego, że „wykorzystał rozmowę do pochwał dla polskiego rządu i polskiego wzrostu gospodarczego”. Bo przecież tylko to jest podane na uzasadnienie. No i to, że... France24 jest lepsza od naszej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy moglbym prosic o rozwiniecie: To byla dobra wizyta ?? Bo nie jest dla mnie uzasadnieniem ze byla dobra bo zostala dobrze odebrana przez media.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mistewicz referuje pytania, ale nie mowi co Bronisław K. na nie odpowiedzial. a to mogło byc dopiero ciekawe....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Każda Pana wypowiedź to żenada. Moim zdanie jest Pan głównym destruktorem prawdziwej polityki, to Pan zachłystuje się "opowieścią", "story", "narracją", które niczego dobrego do życia publicznego nie wprowadzają. To Pan jest "ojcem chrzestnym" nieudolnych rządów PO.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Autor jak widać po felietonie to wytrawny dziennikarz, który doskonale wie z której strony jest chleb masłem posmarowany.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Autor "w 2001 r. został doradcą Marszałka Sejmu RP, później doradcą Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska".

Najnowsze