Warszawskie serce do walki. "Patriotyzm się dziedziczy, nie da się go kupić, zdobywa się go krwią"
opublikowano: 1 sierpnia 2011 roku, 20:28 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:30
Można było przewidzieć, że w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wróci pytanie o sens tego zrywu. Czy trzeba było porywać się na walkę, która z góry wydawała się przegrana? Świadomość dysproporcji sił miało tysiące młodych ludzi, którzy 1 sierpnia 1944 r. ruszyli do walki. Skąd zatem w powstańcach ta wola walki i entuzjazm?
Każda rozmowa o Powstaniu Warszawskim wzbudza we mnie porywy serca powodowane historią mojej rodziny. Moja Mama urodziła się podczas powstania. Babcia była wówczas w mocno zaawansowanej ciąży, a mój Dziadek był przedwojennym sędzią. W powstaniu walczyły siostry Babci, a jedyny Brat był więziony na Pawiaku i zginął rozstrzelany w Palmirach. Babcia często powtarzała o jego heroicznej postawie, o tym, że nie wydał nikogo z członków podziemia.
Pradziadkowie mieli kamienicę na Powiślu, która w wyniku powstańczych działań została całkowicie zniszczona. Niestety wszystkie rodzinne pamiątki pochłonęła zagłada Warszawy. Ocalała jedna rzecz. Zachowała się sukienka, w której Babcia opuszczała Warszawę. Wypędzanych z domu mieszkańców stolicy gromadzono w obozie przejściowym utworzonym na terenie dawnych zakładów kolejowych w Pruszkowie. Z tego obozu dziadka wysłano na roboty przymusowe do Niemiec.
Pamiętam z tych babcinych opowieści jej uznanie, że wśród niemieckich żołnierzy znajdowali się tacy, którzy okazywali potrzebującym Polakom ludzkie odruchy. Wspominała o młodym żołnierzu, który obsługiwał wspomniany obóz w Pruszkowie. A wracając do pytania o sens Powstania Warszawskiego chcę podkreślić, że nigdy nie słyszałem z ust Babci pytania o konieczność ówczesnej walki, czy też słów narzekania na bezsensowną ofiarę tysięcy ludzi. Mimo, że nasza rodzina straciła praktycznie wszystko. Inną rzeczą jest to, że powstanie zapewne i tak by wybuchło, bo usilnie dążyli do tego Sowieci.
SS i Wehrmacht zdecydowało się na bestialskie rozprawienie z Polakami w momencie, gdy klęska III Rzeszy w całej wojnie była już na horyzoncie. Związek Sowiecki był już na progu hitlerowskiego państwa. Nic w tym dziwnego, że Sowieci prowokowali Polaków nazywając Armię Krajową „faszystowskimi tchórzami" i „kolaborantami". Oddanie Polaków w ręce niemieckiej armii było dla Sowietów wygodne. Tak samo, jak każde straty, które powstańcom uda się zadać Niemcom.
Gdyby powstanie nie wybuchło, Sowietom z łatwością udałoby się przekuć w sukces propagandę o rzekomym kolaborowaniu z Niemcami ze strony AK. W momencie wybuchu powstania dowódcy stojący na czele państwa wiedzieli, że Zachód nie poświęci wszystkiego, aby ratować Polskę. Zryw tysięcy często bardzo młodych mieszkańców stolicy można nazwać ostatnią szansą obudzenia sumienia świata, sprowokowania aliantów do działania. Nie chodziło o jakieś nadzwyczajne działania. Wystarczyło zrobić to, co Zachód mógł uczynić. Wysłać samoloty z bronią, i żywnością, które niestety zbyt późno pojawiły się nad niebem Warszawy. Patriotyzm się dziedziczy, nie da się go kupić, zdobywa się go krwią.
kategorie: Historia
tagi: Powstanie Warszawskie
Komentarzy: 7
Panie Żalek! Nie potrzeba nam wazeliny.My mamy świadomość kto jest kim.Jeżeli są to Pana rzeczywiste poglądy , to ma Pan wyjątkowo giętki kręgosłup moralny lub nie istnieje on u Pana.Jest Pan w PO i był Pan w 2010 w komitecie Komorowskiego? To znaczy ,że nic Pan nie rozumie co się dzieje w Polsce, lub jest Pan tylko karierowiczem. to jest dwulicowość .
Panie Żałek mieszkam w USA i śledzę uważnie sprawy w Polsce.Jaki sens miało powstanie zmagali się historycy,elita II RP która została na emigracji.Ta co została w Polsce została wymordowana tak jak Ci w Katyniu.Praktycznie los ten by spotkał młodzież AK która by nie poszła na współpracę z sowietami.Z mojej miejscowości Sowieci po wkroczeniu wywieżli w wiadomym kierunku młodych chłopców z AK i nigdy nie wrócili.Ocenę powstania dokonał dla mnie chłopca pasącego krowy legionista Piłsudskiego.Stwierdził ,że Marszałek nie wydał by bitwy mając dwóch śmiertelnych nie mając możliwości odwrotu.Zapytałem gdzie mieli ten odwrót zrobić-nie odpowiedział. Wypowiedż wiceprzewodniczącego Pana partii oceniam jako haniebną gdyż cynicznie gra męczeńską relikwią Narodu Polskiego w celach partyjnych.
groteska - peol pisze o patriotyzmie....
Patriotyzm to i kultura jednocześnie, panie i panowie, i nie czas na okładanie się epitetami, bo sami szkodzicie patriotyzmowi, a tego Polsce potrzeba jak najwięcej.
Tekst piękny i jeśli szczerze wypływa z serca świadczyłby o pięknej postawie patriotycznej. Zaskoczyły mnie pana sympatie polityczne. Czy to tylko przywiązanie do szefa swej pierwszej partii? Czy poparcie dla programu niebezpiecznego dla Polski - ograbiającego naród z majątku i kultury? Przykry dysonans między pana słowami i czynami. Patriotyzm, owszem, można dziedziczyć ale dziedzictwo człowiek może odrzucić albo zmarnować. Albo sprzedać. Z drugiej strony, do miłości ojczyzny można wrócić, nawet jeśli nie kultywowali jej nasi rodzice albo i dziadkowie. Zawsze można sięgnąć skarbnicy narodowej po tradycję i kulturę, odwołując się do spuścizny po poprzednich pokoleniach. pozdrawiam
zalek gdybys byl szczerym patriota to nigdy nie wskoczylbys do polsko POdobnych
a nazwisko dziadka to tajemnica czy mozna poznac bo rozumiem ze to po matce takie warszawskie powiazania?
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"